W Saint Ouen „konwergencja walk” poniosła porażkę [Nathaniel GARSTECKA]

Saint Ouen

Sabrina Decanton, kandydatka Zielonych na burmistrza Saint Ouen, z powodu swojej orientacji seksualnej musiała wycofać się z wyścigu wyborczego, ponieważ jej kandydatura nie mogła spotkać się z akceptacją społeczność imigrantów arabsko-muzułmańskich i afrykańskich – pisze Nathaniel Garstecka.

W Saint Ouen „konwergencja walk” poniosła porażkę

.Była to wielka obietnica socjalistycznego progresywizmu. Powstanie nowego człowieka, ukształtowanego przez szkołę Republiki, przesiąkniętego humanizmem wyrwanym ze swojego determinizmu etnokulturowego, a zatem całkowicie wykorzenionego, niewolnika systemu, który ogłosił koniec historii, a także śmierć Boga. Powstanie tego, co Philippe Murray nazwał homo festivus. Rzeczywistość nie zamierza jednak pozostać bierna.

Ten wielki projekt współczesnej lewicy opierał się na kilku podstawowych założeniach. Wśród nich znalazło się przejęcie ideologicznej kontroli nad sektorami mającymi wpływ na kształtowanie umysłów (szkoła, kultura, sztuka, media, wymiar sprawiedliwości), prawna i moralna kryminalizacja sprzeciwu wobec postępu i dogmatu praw człowieka, a także słynna doktryna „konwergencji walk”. Chodziło o zjednoczenie w jednym ruchu społecznym i politycznym wszystkich ideologicznych walk prowadzonych przez lewicę od dwustu lat: dechrystianizacji, feminizmu, homoseksualizmu, imigracji, islamizacji, wykorzenienia kulturowego…

Ta obietnica szczęśliwej emancypacji nie wszystkim jednak odpowiada. Sabrina Decanton, kandydatka Zielonych na burmistrza Saint Ouen, właśnie poniosła tego konsekwencje. Będąc osobą otwarcie homoseksualną, startowała jako jedynka listy wyborczej na tym północnym przedmieściu Paryża w wyborach samorządowych w 2026 roku. Nie mogło się to dobrze skończyć. Pod presją własnego środowiska musiała wycofać się z wyborów na burmistrza.

Co więc mogło się jej przydarzyć? W komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych po tej sprawie Sabrina Decanton napisała: „Moja orientacja seksualna jest przedstawiana jako przeszkoda w mojej kandydaturze i ewentualnym zwycięstwie, ponieważ niektórzy uważają, że jest ona nie do pogodzenia z przekonaniami dzielnic ludowych”. Przez „dzielnice ludowe” we Francji XXI wieku należy rozumieć dzielnice, w których mieszka duża społeczność imigrantów arabsko-muzułmańskich i afrykańskich. Ta interpretacja ma tutaj kluczowe znaczenie.

To, że homoseksualność jest źle postrzegana w niektórych środowiskach muzułmańskich, nie jest niczym nowym. W końcu jest ona zabroniona na ziemiach islamu. Szariat przewiduje karę ukamienowania dla osób praktykujących akty homoseksualne. Ponadto coraz więcej muzułmanów uważa, że przestrzeganie zasad islamu jest ważniejsze niż przestrzeganie francuskich przepisów: 44 proc. (57 proc. w wieku od 15 do 24 lat) według ostatniego badania IFOP z 13 listopada 2025 r. Sabrina Decanton została prawdopodobnie poproszona o ustąpienie, aby nie zrażać muzułmańskiego elektoratu w Saint-Ouen, który lewica stara się pozyskać dla siebie. Z pewnym sukcesem: 60 proc. muzułmanów głosuje już na Jean-Luca Mélenchona i radykalną LFI. Komuniści mieli robotników, nowi radykałowie lewicy mają imigrantów. Wymienili francuską klasę robotniczą na „nowy lud”.

Pod względem wyborczym lewica nie ma tak naprawdę wyboru: dawni wyborcy lewicy masowo opowiadają się za prawicowym Rassemblement National Marine Le Pen, a nie można wygrać wyborów, stawiając wyłącznie na liberalne elity z centrów miast i mniejszości seksualne. Politycy lewicy są zatem zmuszeni dostosować swoje przesłanie do obszaru, na którym się skupiają – umieszczenie homoseksualistów z humanistycznymi hasłami na czele list wyborczych w dzielnicach centrum Paryża nie stanowi żadnego problemu. Ale co z przedmieściami Paryża, miastami dotkniętymi handlem narkotykami, brakiem bezpieczeństwa i islamizacją?

Benjamin Lucas-Lundy, poseł lewicy, i Xavier Iacovelli, centrowy wiceprzewodniczący Senatu, podczas debaty w telewizji BFM TV zadowolili się zwykłym potępieniem homofobii i stwierdzeniem, że „homofobia występuje wszędzie, nawet w eleganckich dzielnicach wielkich miast”. Jest to oczywiście nieprawda, o czym świadczą sukcesy wyborcze homoseksualnych kandydatów w wyborach samorządowych w Paryżu – Bertranda Delanoë, Iana Brossata, Davida Belliarda i Frédérique Calandry. Osoby te nigdy nie były poddawane presji ze strony własnego obozu, mającej na celu uniemożliwienie im kandydowania.

.Sabrina Decanton płaci za ten oczywisty błąd w doborze kandydatów, a przede wszystkim za sprzeczności związane z „konwergencją walk”. Lewica może mówić o promowaniu sprawy homoseksualnej wśród wyborców z paryskich dzielnic artystycznych i o poszanowaniu szariatu wśród wyborców muzułmańskich z Saint Ouen lub La Courneuve, ale najwyraźniej nie może „łączyć przyjemności”. Co gorsza, lewica akceptuje istnienie kilku antagonistycznych Francji. Jest to „archipelizacja”, o której mówi socjolog Jérôme Fourquet i która w znacznym stopniu przyczynia się do rozpadu więzi społecznych i tkanki narodowej.

Smartwatche - sprawdź na Ceneo

Ostrzeżenie dla polskiej lewicy

.Gdyby politycy polskiej lewicy (i wspierające ją media) interesowali się tym, co dzieje się we Francji, o czym wspomniałem powyżej, powinni dwa razy zastanowić się, zanim zaczną walczyć o otwarcie granic swojego kraju dla imigrantów arabsko-muzułmańskich i afrykańskich. Niektórzy, zwłaszcza starsi, są tego świadomi i próbują temperować ideologiczne zapędy młodszych. Ci ostatni są jednak podążają za swoimi kolegami z Europy Zachodniej w kierunku nowego, niezwykle niebezpiecznego stanowiska politycznego: słynnej konwergencji walk, polegającej na zjednoczeniu wokół siebie wszystkich wrogów białego, heteroseksualnego, judeochrześcijańskiego mężczyzny Zachodu. Agresywny feminizm, dechrystianizacja, ideologia homoseksualistyczna, antysyjonizm, antykapitalizm, masowa imigracja, tolerancja wobec islamizmu… Wszystko jest dobre, aby obalić ustalony porządek.

Nie poszło to dobrze we Francji, nie pójdzie lepiej w Polsce. Ostrzeżenie więc dla tej postępowej lewicy zaślepionej swoją sztuczną ideologią brzmi: rewolucja pożera swoje dzieci

Nathaniel Garstecka

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 27 listopada 2025