Andrzej DUDA: Jesteśmy narodem pracowitym, inteligentnym, wytrwałym. I nieprawdopodobnie odpornym, co pokazało 1050 lat naszej historii.

Andrzej DUDA: Jesteśmy narodem pracowitym, inteligentnym, wytrwałym. I nieprawdopodobnie odpornym, co pokazało 1050 lat naszej historii.

Photo of Andrzej DUDA

Andrzej DUDA

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.

Ryc.Fabien Clairefond

zobacz inne teksty Autora

W 1918 roku nasi pradziadkowie, dziadkowie rozpoczęli odbudowę Polski z absolutnych zgliszcz. Tak wielka była wola odzyskania niepodległości, suwerenności, posiadania wolności we własnym kraju po tych wszystkich cierpieniach, że dali radę to zrobić. Jeżeli oni dali radę to i my damy radę przetrwać wszystkie kryzysowe sytuacje z podniesioną głową, z godnością – twierdzi prezydent Andrzej DUDA

.Sto czwarta rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Ten czas 100-lecia polskiej niepodległości obchodzimy od grudnia 2017 roku, kiedy zainaugurowaliśmy ten ważny okres w dziejach niepodległej, znów wolnej, znów suwerennej, znów Rzeczpospolitej. Choć jeżeli weźmiemy cały ten okres 104 lat to trzeba sobie powiedzieć, że mimo wszystkich dziejowych wichrów, mimo ogromnie trudnych dziesięcioleci i straszliwych lat II wojny światowej, przez większość tego czasu Polska była państwem suwerennym. Polska była państwem niepodległym. Polacy byli wolnymi ludźmi w swoim kraju i mogli w pełni żyć, jak wolni ludzie. To jakby nie liczyć 54 lata od 1918 roku do 1939 roku i potem o 1989 do 2022 roku, czyli do dziś.

Dziękuję wszystkim, którzy przez ten czas, tych ostatnich prawie pięciu, lat przypominali o wielkiej wartości, jaką jest suwerenne i niepodległe państwo. Dziękuję wszystkim, którzy tak jak prosiłem, edukowali młodzież, przypominali o bohaterach odzyskania niepodległości sprzed ponad 100 lat, którzy wyszukiwali tych bohaterów często przez lata bezimiennych, którzy namawiali do tego, by poszukiwać w rodzinnych albumach, by pytać dziadków, pradziadków, zwłaszcza by czyniły to dzieci i młodzież, by odnajdywać miejsca związane z walką o niepodległą Polskę, z budowanie polskiego, niepodległego państwa. Z tamtym niezwykłym zapałem i niezwykłą wiarą, która odradzaniu się Rzeczpospolitej towarzyszyła przed ponad 100 laty. Dziękuję wszystkim wychowawcom, nauczycielom, instruktorom, dziękuję rodzicom i opiekunom, dziękuję wszystkim dyrektorom, kierownikom i prowadzącym różnego rodzaju placówki o profilu kulturalnym, historycznym, za wszystkie spotkania, seminaria, koncerty, wystawy, prelekcje, za wszystkie wydarzenia, które o tej niepodległości mówiły, które o tej wartości przypominały. Jestem wam ogromnie wdzięczny, wszystkim państwu, moim rodakom z całego serca za budowanie tej głębokiej świadomości o wartości niepodległości, o wartości suwerenności wśród naszych rodaków, zwłaszcza wśród młodego pokolenia i tutaj, ale także tych naszych rodaków mieszkających poza granicami.

Padało bardzo często na przestrzeni ostatnich lat, zwłaszcza kiedy rozpoczynaliśmy obchody w 2017, 2018 roku, wiele takich sceptycznych słów: „W kółko mówimy o historii”, „Po co tak w kółko powtarzać o tej niepodległości”. Zapominano. Niektórzy nie chcieli pamiętać o tym słynnym zdaniu, że niepodległość i wolność nie jest dana raz na zawsze, że można ją stracić, że może jej nie być, że ktoś może ją odebrać, tak, jak odebrano ją Polakom żyjącym na przełomie XVIII i XIX wieku. Tak, jak potem o nią krwawili się w kolejnych powstaniach nasi przodkowie przez długie 123 lata. A dla niektórych nawet ponad 140 lat. To była ówczesna rzeczywistość, bardzo trudna.

Często jest tak, że o trudnym łatwo się zapomina. Pamięta się tylko to, co dobre. Człowiek próbuje gdzieś oddalić od siebie to, co jest dla niego niekorzystne, to, co zaburza jego dobre samopoczucie, jego optymizm, jego poczucie komfortu.

Niestety rzeczywistość, zwłaszcza ostatnich lat, w bardzo gwałtowny sposób uświadomiła nam co to znaczy mieć i nie mieć wolne, suwerenne i niepodległe państwo. Co to znaczy mieć i nie mieć niepodległość.

W jakimś sensie dla tych, którzy szerzej patrzyli, zaczęło się to już w momencie, kiedy dopuszczono się ataku hybrydowego na nasza granicę. Mówiłem o tym w zeszłym roku. Mówiłem to tym, że musimy bronić Rzeczpospolitej, choć na szczęście żołnierze i funkcjonariusze nie muszą tego czynić z bronią w ręku, tylko strzegąc naszej granicy.

Nie wiedzieliśmy wtedy do końca w istocie jakie jest głębokie podłoże tej hybrydowej akcji realizowanej przeciwko Polsce, realizowanej przeciwko Litwie, realizowanej przecież, nie ma żadnych wątpliwości, przeciw Unii Europejskiej. Styczeń i luty zeszłego roku, a zwłaszcza 24. luty, dobitnie pokazał nam, jakie najprawdopodobniej było źródło tej akcji. Jaki najprawdopodobniej był zamysł, który towarzyszył atakowi na Polskę, na nasze kraje.

Chodziło o to, by po pierwsze sprawdzić naszą determinację, zdecydowanie i gotowość. Ale chodziło także o to, by wywołać zamęt, by wywołać kryzys, by wywołać konflikty wewnętrzne i konflikty zewnętrzne, by wywołać także kryzys w łonie Unii Europejskiej. By dokonać zaburzenia. By zwrócić uwagę, odwrócić ją od sytuacji na wschodzie i skierować ją na wewnętrzne problemy idące od wschodu ku zachodowi. Dzięki twardej postawie obrońców granic Rzeczpospolitej to się nie udało. Granica została obroniona wielkim wysiłkiem, poświęceniem żołnierzy i funkcjonariuszy. Wielokrotnie za to dziękowałem, choć podziękowań nigdy dosyć. Dziękuję wam jeszcze raz, wam i waszym najbliższym, za tą służbę i ofiarność, za oddanie sprawie Rzeczpospolitej, za zrozumienie sedna problemu, także wtedy, gdy dla wielu nie był on do końca jasny.

Dziękuję wam bardzo często za służbę w trudnych warunkach, nie tylko tych pogodowych, ale również bardzo często i tych społecznych. Kiedy byliście z różnych stron atakowani. Ale jednocześnie chce także i podziękować w wszystkim tym, którzy obok funkcjonariuszy, często bezimiennie, nieśli pomoc ludziom. Tak, kierując się absolutnie czystą, rzetelną i uczciwą wolą niesienia pomocy. A bardzo często i osłoną dobrego imienia i wizerunku polskiego państwa, jako państwa, które dba o każdego człowieka. Właśnie dzięki ofiarności takich ludzi, którzy rzetelnie wspierali i żołnierzy i po prostu byli nastawieni na pomoc drugiemu człowiekowi wszyliśmy z tej sytuacji obronną ręką. Jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy z czystym sercem, z oddaniem ojczyźnie, z wiarą w konieczność działania dla jej dobra, bezpieczeństwa, współobywateli i dobrego imienia Polski pełnili swoją służbę i służyli, jako wolontariusze, na polskiej granicy, przy granicy i we wszystkich miejscach, gdzie trzeba było nieść pomoc. Dziękuję wam za to z całego serca.

Jeszcze raz chce wam podziękować i jako prezydent Rzeczpospolitej przeprosić was za to, że często musieliście znosić przeciwności, obelgi i trudne słowa. Ale wierzcie mi,  opłacała się ta służba. Sami z resztą na przestrzeni ostatnich miesięcy wyraźnie to widzicie.

Dziękuję wszystkim, którzy potem nieśli wsparcie dla naszych ukraińskich sąsiadów. Dziękuje wszystkim, którzy przyjęli przybyszów z Ukrainy do swoich domów, nie pytając kto jest kim, nie pytając czy są biedni czy zamożni, nie pytając bardzo często o imię.

Prywatnymi samochodami niejednokrotnie przyjeżdżali na przejścia graniczne, by przyjąć do swojego domu, po to by zaproponować pomoc i wsparcie. Przynosili tę pomoc, także i rzeczową, przekazywali środki finansowe. Dziękuję za to wszystkim moim rodakom. Pokazaliście wielką klasę. Pokazaliście, że Polak potrafi w najlepszym tego słowa znaczeniu. Dziękuję za wszystkie działania, które były realizowane także po to, by wesprzeć obrońców Ukrainy. Nie tylko wesprzeć ich poprzez opiekę nad ich najbliższymi tutaj w Polsce, poprzez przyjęcie ich żon i matek pod swój dach. Ale także poprzez pomoc wysyłaną dla obrońców Ukrainy poprzez zbierane wyposażenie dla żołnierzy, to ochronne, poprzez wysyłane obuwie, mundury. Wszystko, co czyniliście, co czyniło wiele prywatnych osób całkowicie spontanicznie poświęcając na to własne, prywatne środki.

Tak. To były i są działania w obronie niepodległości Rzeczpospolitej Polskiej. To były i są działania w obronie wolności naszej i naszej części Europy. Mówię o tym tutaj, na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego, jednego z ojców naszej niepodległości, wielkiego naczelnika państwa, przywódcy i twórcy Polskich Legionów. Mówię to w obliczu naszego sąsiada, Gitanasa Nausedy, jego małżonki i litewskiej delegacji, naszych przyjaciół, sąsiadów, sojuszników, którzy razem z nami walczą dzisiaj wspierając wolną, suwerenną i niepodległą Ukrainę. Wspierając obrońców Ukrainy. Czyniąc to odważnie. Zabierając głos na scenie politycznej i wysyłając wsparcie i to militarne i rzeczowe. Dziękuję za to z całego serca, że dzisiaj, panie prezydencie, żeby pokazać braterstwo i solidarność naszej części Europy jest Pan z nami. Symbolicznie, z jakże wielkim i wymownym gestem obecności.

Litwa i Polska razem, suwerenne, niepodległe, dumne, mocne. To jest wzmacnianie bezpieczeństwa naszej części Europy. Wierzę w to, że jesteśmy tutaj wszyscy i my członkowie Sojuszu Północnoatlantyckiego, obok Litwy także pozostałe państwa bałtyckie. Wierzę w to, że są także nasi sojusznicy z południa. Ale wierzę w to głęboko, że duchem jest z nami dzisiaj nie tylko wielu naszych przyjaciół, sąsiadów z Ukrainy, ale także naszych sąsiadów i przyjaciół z Białorusi. Z głębokim poczuciem pragnienia wolnego, suwerennego i niepodległego państwa, które wierzę, że w końcu uzyskają, które będzie przyjacielem Polski, przyjacielem Litwy i Ukrainy. Z którym razem, tutaj w naszej części Europy, będziemy stali wspólnie przeświadczeni o wielkim pragnieniu woli wolności. Woli życia w swoich, suwerennych, niepodległych państwach. Ale państwach braterskich, państwach sojuszniczych, państwach życzliwych wobec siebie, współdziałających ze sobą. Wiecie dobrze, że dzisiaj to jest jedna z fundamentalnych gwarancji zachowania niepodległości. Widać to dzisiaj zwłaszcza na Ukrainie co oznacza jedność, co oznacza wsparcie, co oznacza to, że nie jesteś sam, że nie zostałeś pozostawiony.

Tak jak stało się to z Ukrainą w 2014 roku, kiedy prawie nikt nie poszedł z rzeczywistą, silną i zdecydowaną pomocą. Jakże inaczej dzieje się dzisiaj, kiedy Ukrainny tą pomoc otrzymuje. I kiedy dzięki tej pomocy także, ale przede wszystkim dzięki bohaterstwu ukraińskiego żołnierza jest w stanie bronić swojej ziemi i swojego terytorium. Trzeba tego wsparcia udzielać nadal. To jest także działanie dla bezpieczeństwa Rzeczpospolitej.

Jest kryzys, wszyscy to wiedzą. Jest bardzo trudna sytuacja. Oczywiście, jasną sprawą jest, że przyczyniły się do niej wszystkie trudne okoliczności ostatnich lat. Poczynając od pandemii koronawirusa, która dotknęła cały świat i była pierwszym, poważnym elementem kryzysu, prowadząc do zachwiania w gospodarkach, do przestojów, do niemożliwości produkcji, do niemożliwości realizowania dostaw, do niemożliwości handlu, co w oczywisty sposób musiało pogorszyć sytuację. I dać niestety negatywny impuls dla ekonomii całego świata, także i europejskiej.

Niestety do tego dołączyła się w sposób absolutnie jednoznaczny rosyjska agresja na Ukrainę, wywołując praktycznie rzecz biorąc krach na rynku energetycznym. Dramatyczne wzrosty cen przerażające dla przemysłu, przerażające dla przedsiębiorców, przerażające dla zwykłych rodzin, dla gospodarstw domowych, przerażające wreszcie dla władz. Tak oczywiście, także i naszych władz, także i niezwykle trudne dla mnie. Czy sobie damy z tym radę? Jestem przekonany, że działając razem damy sobie z tym radę. Tak, jak razem zbudowaliśmy interkonektor gazowy łączący Litwę z Polską. Tak, jak razem z naszymi sąsiadami zbudowaliśmy inne konektory. Tak, jak razem z naszymi przyjaciółmi z Danii i Norwegii zrealizowaliśmy gazociąg z Szelfu Norweskiego i Baltic Pipe do Polski, dzięki czemu nie obawiamy się, że w Polsce zabraknie gazu. Tak samo poradzimy sobie z innymi problemami, choćby realizując program budowy elektrowni nuklearnych, po to byśmy mieli energię, której dostawy będą nie tylko stabilne, ale która będzie także w możliwie największym stopniu odpowiadała wymogom ochrony planety, wymogom ochrony klimatu.

Odpowiadała realizacji zasady zrównoważonego rozwoju. To także kwestia suwerenności i niepodległości i istnienia Rzeczpospolitej, żeby była ona dla wszystkich następnych pokoleń na pewno nie gorsza, niż jest dzisiaj. I to pod każdym względem. Nie tylko tym względem gospodarczym, nie tylko pod względem nowoczesności, nie tylko pod względem rozwoju, ale także pod względem piękna, pod względem przyrody, krajobrazów polskich. Tego, z czego jesteśmy ogromnie dumni.

Czy damy radę? Wielokrotnie mówiłem wam, moim drodzy rodacy, szanowni państwo, w 1918 roku nasi pradziadkowie, dziadkowie rozpoczęli odbudowę Polski z absolutnych zgliszcz. Zgliszcz, które pozostały po zaborach. Zgliszcz, które pozostały po wielkim kataklizmie I wojny światowej, która przecież w ogromnym stopniu przetoczył się także przez naszą ziemię. Kiedy trzeba było lepić polskie państwo na nowo spośród trzech zaborów, trzech różnych państw, trzech różnych systemów politycznych, prawnych, administracyjnych. Tak wielka była wola odzyskania niepodległości, suwerenności, posiadania wolności we własnym kraju po tych wszystkich cierpieniach, że dali radę to zrobić. Jeżeli oni dali radę to i my damy radę przetrwać wszystkie kryzysowe sytuacje z podniesioną głową, z godnością. Jesteśmy narodem pracowitym, inteligentnym. Jesteśmy narodem wytrwałym. Można śmiało powiedzieć nieprawdopodobnie odpornym, co pokazało 1050 lat naszej historii. Przecież trudnej przez ostatnie stulecia.

.Wierzę głęboko w niepodległą, suwerenną, wolną Polskę. Wierzę głęboko w moich rodaków. Wierzę głęboko w drzemiące w każdym i w nas wszystkich razem w poczucie ogromnej wiary w wartość, jaką jest Polska suwerenna, niepodległa, nasza własna. W której sami się rządzimy i sami decydujemy. Wierzę głęboko w mądrość naszego społeczeństwa. Mądrość wyboru drogi, umiejętności rozpoznania tego, co dla Polski i dla jej przyszłości i dla następnych pokoleń dobre i jaką drogą powinniśmy dalej podążać. Wierzę głęboko w opiekę Opatrzności nad naszą ojczyzną. Niech Pan Bóg ma w swojej opiece Polskę. Niech Pan Bóg ma w swojej opiece wszystkich naszych sąsiadów, którzy są naszymi braćmi i sojusznikami. Niech Pan Bóg ma w swojej opiece naród polski.

Niech żyje Polska!

Andrzej Duda
Wystąpienie 11 listopada 2022 r.

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 11 listopada 2022
Fot. Jakub Szymczuk/KPRP