25 grudnia Narodzenie Pańskie w Kościele katolickim

Boże Narodzenie to najważniejsze po Wielkanocy święto w Kościele katolickim. Pierwszy raz Narodzenie Pańskie było obchodzone w Betlejem w 328 r. Pierwotnie nosiło nazwę Epifania, czyli Objawienia się Boga światu.
Nad grotą narodzenia Jezusa w Betlejem wybudowano bazylikę
.Kościół od początku czcił przyjście Syna Bożego na świat w ludzkim ciele, ale czynił to razem z tajemnicą ukrzyżowania Chrystusa, Jego śmierci i zmartwychwstania. Sytuacja zmieniła się na początku IV w. wraz z ogłoszeniem edyktu mediolańskiego dającego chrześcijanom wolność wyznawania wiary.
Pierwotnie w Kościele święto narodzenia Syna Bożego nosiło nazwę Epifanii, czyli Objawienia się Boga światu i tak było obchodzone w Betlejem. Rzym szybko zaproponował konkretne określenie święta: Narodzenie (Natale lub Nativitas), które przyjęło się niemal powszechnie i wskazał jego datę na 25 grudnia. Z koli Kościół Wschodni pozostał przy świętowaniu Epifanii i tego dnia zaczął z czasem wspominać kilka wydarzeń jednocześnie – przyjcie Chrystusa, objawienie tego mędrcom ze Wschodu, reprezentującym świat pogański, chrzest Jezusa nad Jordanem oraz cud w Kanie Galilejskiej.
Na polecenie cesarza Konstantyna nad grotą narodzenia Jezusa w Betlejem wybudowano bazylikę. Pierwsza liturgia odbyła się w 328 r. Powstał zwyczaj, że patriarcha udawał się z Jerozolimy w procesji do odległego o ok. 8 km Betlejem i tam w Grocie Narodzenia odprawiał w nocy mszę św. Następnie powracał do Jerozolimy i odprawiał drugą liturgię w godzinach porannych w kościele Zmartwychwstania Pańskiego. Z kolei w południe celebrował trzecią eucharystię w kościele katedralnym.
Zwyczaj odprawiania mszy w nocy znany był w Wiecznym Mieście już za czasów papieża św. Grzegorza I Wielkiego (zm. 604). Pasterkę odprawiano przy żłóbku Chrystusa w bazylice Matki Bożej Większej. Drugą mszę sprawowano w godzinach porannych w kościele Zmartwychwstania, gdzie miał swoją rezydencję przedstawiciel cesarza wschodniego, a trzecią koło południa w bazylice św. Piotra.
Dokładny rok narodzin Jezusa nie jest znany. Wiadomo, że król Herod zmarł w 4 roku p.n.e., stąd niektórzy badacze skłaniają się do przyjęcia właśnie tego roku jako daty narodzin Jezusa. Inni sądzą, że Gwiazda Betlejemska towarzysząca narodzinom była kometą Halleya widoczną w 12 roku p.n.e. lub kometą opisaną przez chińskich kronikarzy w 5 roku p.n.e.
Na dzień obchodów Bożego Narodzenia wybrano 25 grudnia, ponieważ jest to czas przesilenia zimowego. Ewangelie, opisując narodzenie Jezusa, wskazują na pojawienie się światłości, która objawiła się w nocy pasterzom, a także gwiazdy, która prowadziła Mędrców. Choć faktycznie przesilenie zimowe ma miejsce w nocy z 22 na 23 grudnia, to w czasach rzymskich uznawano, że następuje ono 25 grudnia.
Niektórzy badacze wskazują, że 25 grudnia w Rzymie oddawano cześć bogu słońca Mitrze, Kościół wybrał więc tę datę, by chrześcijańskie święto wyparło pogańskie wierzenia. Teorii tej sprzeciwił się kierownik Katedry Historii Starożytnej Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie ks. prof. Józef Naumowicz, który twierdzi, że kult słońca w tym dniu był nikły, a datę 25 grudnia wybrano, ponieważ przesilenie zimowe najlepiej obrazuje zwycięstwo światłości nad ciemnością, Boga nad złem.
Narodzenie Pańskie w stajence czy grocie?
.Zgodnie z nauczaniem Kościoła katolickiego przez unię osobową (hipostatyczną) Syn Boży połączył w sobie dwie natury: boską i ludzką tak, że zachowały one swoją odrębność w Osobie Bożej. W swojej naturze Bożej Syn Boży jest wieczny. W ludzkiej naturze, którą przyjął z dziewiczego ciała Maryi, rozpoczął istnienie w pierwszym roku naszej ery i otrzymał imię Jezus.
W związku z postanowieniami Soboru Watykańskiego II i reformą kalendarza liturgicznego w 1969 r. okres Bożego Narodzenia trwa od nieszporów 24 grudnia do uroczystości Chrztu Pańskiego, która obchodzona jest w pierwszą niedzielę po uroczystości Objawienia Pańskiego – przypada 6 stycznia.
Zwyczaj budowania szopki lub stajenki na pamiątkę narodzin Jezusa wprowadził św. Franciszek z Asyżu. 24 grudnia 1223 r. w grocie nieopodal miejscowości Greccio przygotował szopkę przedstawiającą wnętrze stajenki betlejemskiej w naturalnej skali. Na początku powstawały wyłącznie przy zakonach franciszkańskich. Z czasem jednak tradycja ich budowania stała się powszechna w całej Europie. W Polsce tradycja budowania szopek pojawiła się w XIII w. wraz z przybyciem zakonu franciszkanów.
Tu narodził się Jezus Chrystus
.Od sześciu stuleci Grota Narodzenia nie przechodziła gruntownej renowacji. Decyzją Mahmuda Abbasa, prezydenta Palestyny, w aktualnej, bardzo złożonej sytuacji politycznej ma być podjęta jej renowacja, przedstawiona jako „znak nadziei i odrodzenia dla Ziemi Świętej” – pisze ks. prof. Waldemar CHROSTOWSKI.
Wjazd do Betlejem jest obecnie znacznie trudniejszy niż wtedy, gdy narodził się Jezus Chrystus. Blokowanie dróg, uciążliwe checkpointy, zamieranie gospodarki i ostrzały osadników sprawiają, że wielu miejscowych chrześcijan nie może tam w ogóle dotrzeć. Nielicznym pielgrzymom władze izraelskie oszczędzają uciążliwości, lecz i dla nich sytuacja jest daleka od normalności. Mimo to Betlejem przyciąga, gdyż tam, a nie w żadnym innym miejscu na świecie, jest gwiazda z łacińskim napisem: Hic de Virgine Maria Jesus Christus natus est.
Od początków chrześcijaństwa wierni nawiedzali grotę, którą miejscowi pokazywali jako miejsce narodzin Jezusa. Fakt, że Ewangelie wg św. Mateusza i wg św. Łukasza przykładają duże znaczenie do okoliczności i miejsca, w którym przyszedł On na świat, sugeruje, że obaj ewangeliści dysponowali wiedzą na ten temat. Chociaż najważniejszy klucz do życia i dzieła Jezusa stanowi Jego śmierć na Golgocie i zmartwychwstanie, to pierwszym pokoleniom Jego wyznawców nie mogły być obojętne początki Jego ziemskiego życia. Wprawdzie w Ewangeliach nie ma wzmianki o grocie, a tym bardziej o stajence, która zdominowała wyobraźnię późniejszych pokoleń, ale już w II w. Justyn Męczennik i apokryficzna Protoewangelia Jakuba, a w III w. Orygenes wspominają właśnie o grocie, w której Jezus się narodził. Do dziś wiele domów w Betlejem jest zbudowanych przed grotami albo w ich bliskim sąsiedztwie. Niektóre groty, wykorzystywane przez właścicieli do różnych celów, są bardzo zadbane. Można zasadnie przypuszczać, że Józef i Maryja udali się na takie domowe zaplecze. Początkowo ta grota nie budziła szczególnego zainteresowania, ale sytuacja zmieniła się, gdy Jezus rozpoczął publiczną działalność, a zwłaszcza gdy w Jerozolimie i okolicach pojawili się Jego pierwsi wyznawcy.
Po stłumieniu powstania, które wybuchło w latach 132–135 pod wodzą Bar Kochby, Rzymianie, na rozkaz cesarza Hadriana, zamienili Jerozolimę w pogańskie miasto Aelia Capitolina. W Mieście Świętym i w innych miastach niszczyli żydowskie i chrześcijańskie miejsca kultu. Nawiązując do tych wydarzeń, św. Hieronim, który w 384 r. zamieszkał w Betlejem, 11 lat później napisał: „Od czasu Hadriana aż do panowania Konstantyna, przez około 180 lat Betlejem, teraz nasze i ziemskie najświętsze miejsce (…) było zaćmione lasem Tammuza, który jest Adonisem, a w grocie, gdzie kiedyś płakało Dzieciątko Mesjasz, opłakiwany był kochanek Wenus”. Tammuza czczono jako uosobienie nasienia, które obumiera i na nowo wraca do życia. W wierzeniach hellenistycznych jego odpowiednikiem był Adonis. Hieronim nadmienił, że „opłakiwano śmierć faworyta Wenery w tym samym żłobie, gdzie po raz pierwszy usłyszano kwilenie Syna Bożego, który stał się dziecięciem dla naszego zbawienia”. Nad grotą wyrósł więc „gaj Adonisa”, zasadzony dla damnatio memoriae, czyli zabicia pamięci o chrześcijańskim kulcie, który tu się rozwijał. Zgadza się to ze świadectwem św. Cyryla Jerozolimskiego, który pół wieku wcześniej, w 348 r., zanotował, że ta okolica była zadrzewiona.
Gdy edykt mediolański, wydany w 313 r. przez cesarza Konstantyna Wielkiego, położył kres prześladowaniom chrześcijan, niemal natychmiast Jerozolima i Ziemia Święta stały się celem pielgrzymek i wzmożonej aktywności budowlanej. 31 maja 339 r. w obecności królowej Heleny poświęcono pierwszy kościół wzniesiony w Betlejem. Była to pięcionawowa bazylika, której układ znamy dzięki wykopaliskom archeologicznym podjętym w latach 30. XX w. Nad grotą, czczoną jako Grota Narodzenia, zbudowano ośmioboczną absydę, do której schodzono po stopniach przechodzących pod kamienną balustradą. Na okrągłym podium znajdował się ołtarz. Jedyny zachowany element tej budowli stanowi fragment posadzki widoczny ok. pół metra poniżej poziomu obecnej nawy.
Dalsze losy Groty Narodzenia odzwierciedlają burzliwą historię Ziemi Świętej. Pierwsza bazylika została uszkodzona przez pożary, a najbardziej podczas powstania Samarytan w 529 r. Dokonano potem prowizorycznej naprawy, a kilkanaście lat później cesarz Justynian, ten sam, który w Konstantynopolu wzniósł bazylikę Hagia Sofia, zbudował nową świątynię. Eutychiusz z Aleksandrii, żyjący w IX w., zanotował: „Justynian polecił swym wysłannikom rozebrać kościół w Betlejem, który był niewielki, i zbudować go na nowo z taką wspaniałością, rozmiarem i pięknością, że żaden nawet w Świętym Mieście nie powinien go przewyższyć”. Ośmioboczna absyda nad Grotą Narodzenia została zastąpiona znacznie większą formą o trzech absydach. Ta budowla przetrwała w zasadzie do dzisiaj.
Po niszczycielskim rajdzie Persów, którzy w 614 r. zdewastowali Palestynę, Bazylika Narodzenia pozostała nietknięta. Na mozaice fasady świątyni umieszczono bowiem wizerunki trzech magoi, czczonych jako trzej królowie, przedstawionych w strojach, w których Persowie dopatrzyli się obecności ich kultury. To wydarzenie miało dalekosiężne skutki. Gdy w IX w. na synodzie w Jerozolimie powróciła sprawa ikonoklazmu, czyli ruchu zwalczającego kult wizerunków i figur religijnych, wzgląd na zachowanie Persów w Betlejem miał potwierdzać pożyteczność przedstawień postaci.
Początki XI w. były dla chrześcijańskich budowli w Ziemi Świętej szczególnie dramatyczne. W 1009 r. kalif Hakim nakazał ich zburzenie, lecz Bazylika Narodzenia uniknęła ruiny. W okresie wypraw krzyżowych (XII–XIII w.) ozdobiono ją mozaikami i malowidłami w stylu bizantyjskim, położono również nowy dach. Był to wynik współpracy konstantynopolskiego cesarza Manuela Komnenosa (1143–1180) i jerozolimskiego króla Amalryka I (1162–1174). Wspólne przedsięwzięcie zapowiadało zjednoczenie Kościołów Wschodu i Zachodu, podzielonych schizmą w 1054 r., ale niestety, nigdy do tego nie doszło. Przebudowano wtedy wejścia do Groty Narodzenia, a jej wnętrze wyłożono marmurem.
Późniejsze koleje losu to ponawiana konfrontacja z muzułmanami i napięcia wewnątrzchrześcijańskie – między katolikami a prawosławnymi. Wyznawcy islamu oszczędzali bazylikę, przede wszystkim ze względu na miejsce, jakie Jezus i Maryja, Jego Matka, zajmują w ich religii. Co się tyczy podziałów w obrębie chrześcijaństwa, bazylika i Grota Narodzenia przechodziły z rąk do rąk, co skutkowało coraz większym bałaganem. Feliks Fabri, pielgrzymując w XV w., opisał wnętrze bazyliki jako „stajnię bez siana, sklepik aptekarza bez aromatycznych garnuszków, księgarnię bez książek”. Wkrótce Turcy przejęli panowanie nad Bliskim Wschodem, a wykorzystując podziały w obrębie chrześcijaństwa, przyznawali prawo własności Bazyliki Narodzenia raz franciszkanom, a kiedy indziej prawosławnym Grekom.
W 1717 r. franciszkanie umieścili w Grocie Narodzenia nową srebrną gwiazdę z napisem w języku łacińskim, która mimo ciężkich perturbacji jest tam do dzisiaj. Jednak 40 lat później Grecy znowu przejęli bazylikę, a w grocie również ołtarz Narodzenia. Trzęsienie ziemi w 1834 r. i pożar w 1869 r. zniszczyły część wyposażenia świątyni, lecz Grota Narodzenia przetrwała.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/ks-prof-waldemar-chrostowski-tu-narodzil-sie-jezus-chrystus/
PAP/MB






