27 Kościołów tworzy Kościół katolicki zachodni [Bp Adam BAB]

Adam Bab

Podziały, które narosły między Kościołami w toku dziejów, są na tyle głębokie, że ludzkimi siłami nie jesteśmy w stanie ich przezwyciężyć. Jedność trzeba wyprosić, Bóg na pewno chce nam ją dać – powiedział przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Ekumenizmu bp Adam Bab.

„Pomocą w budowaniu jedności mogą być również wspólne inicjatywy Kościołów,

.Dnia 18 stycznia rozpoczną się obchody Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, któremu w tym roku towarzyszyć będzie hasło zaczerpnięte z Listu do Efezjan: „Jedno Ciało. Jeden Duch. Jedna nadzieja”. Centralne nabożeństwo odprawione zostanie 24 stycznia o godz. 16 w poznańskiej archikatedrze.

Według bpa Baba chrześcijanie bardzo potrzebują okazji do wspólnej modlitwy, ponieważ podziały, które powstały pomiędzy różnymi wyznaniami chrześcijańskimi, nie odpowiadają woli Chrystusa względem Kościoła.

– Pan Jezus założył jeden Kościół dla wszystkich narodów. A my jesteśmy podzieleni. Podziały, które pojawiły się między nami w toku dziejów, są na tyle głębokie, że ludzkimi siłami nie jesteśmy w stanie ich przezwyciężyć. Trudno o lepszą, bardziej dojrzałą reakcję na ten stan rzeczy niż modlitwa. Jedność trzeba wyprosić, a na pewno Pan Bóg chce ją dać – ocenił.

Zdaniem bpa Baba jedność, o której mówił Chrystus, jest czymś więcej niż tylko zjednoczeniem różnych wyznań chrześcijańskich w jednym Kościele – to także wytrwała praca nad uczeniem się jedności z drugim człowiekiem.

– To, że będziemy się mogli spotkać przy jednym eucharystycznym stole – co będzie wyraźnym i widocznym znakiem jedności – jeszcze nie oznacza, że wydamy dobre owoce tego spotkania. Te owoce to braterstwo, wzajemna pomoc, odpowiedzialność i po prostu bardzo konkretna, realna miłość bliźniego, której często brakuje nie tylko pomiędzy chrześcijanami różnych wyznań, ale także pomiędzy chrześcijanami jednego wyznania – zaznaczył.

Bp Bab podkreślił, że jednym z praktycznych sposobów realizacji dążenia do jedności chrześcijan jest podpisana 5 listopada 2025 roku w Rzymie Europejska Karta Ekumeniczna, której polskie tłumaczenie miało swoją premierę 9 stycznia w Warszawie. Zdaniem hierarchy obecnie najważniejszym wyzwaniem jest dopilnowanie, by nie pozostała ona jedynie oficjalnym dokumentem znanym jedynie w wąskich kręgach kościelnych ekspertów, lecz by zawarte w niej przesłanie dotarło do świadomości wszystkich wiernych.

Dodał, że pomocą w budowaniu jedności mogą być również wspólne inicjatywy Kościołów, których wyznawcy mogą współpracować na wielu polach, m.in. organizując akcje charytatywne, działając na rzecz pokoju, ochrony środowiska naturalnego czy zdrowia.

Bp Adam Bab odniósł się także do obaw podnoszonych przez środowiska sceptyczne wobec dialogu ekumenicznego, że zbyt głębokie wejście w dialog z innymi wyznaniami może spowodować rozmycie katolickiej tożsamości.

– Lęk o to, z czym związałem swoje serce, pojawia się w nas niemal odruchowo. To jest pytanie, czy ja w kontakcie z drugim nie będę musiał czegoś w sobie przekreślić, wyrzec się, pomniejszyć? Odpowiedziałbym tak: Kościół katolicki zachodni składa się z dwudziestu siedmiu Kościołów, które są w jedności. To jest dwadzieścia siedem wersji jednego chrześcijaństwa. I nikt z katolików rzymskich nie czuje się wybrakowany, jeśli ma obok siebie grekokatolika czy katolika ormiańskiego. A przecież wszystkie te Kościoły mają bardzo różne tradycje liturgiczne, modlitewne i obyczajowe. W ekumenizmie nie chodzi o odzyskanie jedności, która sprawi, że wszyscy będziemy mieli identyczną, monolityczną tożsamość, będziemy się tak samo modlić i utracimy swoje tradycje – zastrzegł.

Katolicy powinni pamiętać, iż działanie Ducha Świętego nie jest ograniczone przez ramy Kościoła rzymskokatolickiego [Bp Adam Bab]

.Podkreślił, że możliwe jest zbudowanie jedności, w której uszanowana zostanie tożsamość każdego wierzącego. Jako przykład podał Trójcę Świętą – Trzy Osoby, które pozostają w doskonałej jedności, choć każda jest inna. Jak zastrzegł, różnice nie są przeszkodą, a wręcz mogą być bogactwem, na co wskazywał papież Leon XIV podczas pielgrzymki do Turcji i do Libanu.

Hierarcha zaznaczył, że katolicy powinni pamiętać, iż działanie Ducha Świętego nie jest ograniczone przez ramy Kościoła rzymskokatolickiego.

– Duch Święty działa we wszystkich wspólnotach chrześcijańskich. A jeśli w nich działa, to czyni tam dobro, z którego i my możemy czerpać. Ta świadomość zmienia optykę patrzenia na jedność, która ma być wyraźna i widzialna, a jednocześnie nie powinna polegać na robieniu ze wszystkich chrześcijan kopii, które niczym nie będą różnić się od siebie – stwierdził.

Mający ponad stuletnią tradycję Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan stał się cyklicznym świętem ekumenizmu. Co roku między 18 a 25 stycznia, czyli między dawnym świętem katedry św. Piotra a świętem nawrócenia św. Pawła, chrześcijanie różnych wyznań spotykają się na całym świecie na ekumenicznych nabożeństwach, modlitwach, konferencjach, koncertach i innych spotkaniach.

W Kościele katolickim w Polsce Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan poprzedzony jest Dniem Judaizmu (17 stycznia), a kończy się w przeddzień Dnia Islamu (26 stycznia).

Co roku na Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan przygotowywane są materiały z tekstami biblijnymi, rozważaniami, modlitwami, propozycjami liturgii nabożeństw itp. Od 1966 r. materiały te razem przygotowywały Komisja „Wiara i Ustrój” Światowej Rady Kościołów i Papieska Rada (wcześniej Sekretariat) ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Od 1975 r. co roku materiały przygotowywane są przez grupy chrześcijan z poszczególnych krajów.

W tym roku materiały do ekumenicznych modlitw przygotowali wierni Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego oraz Ormiańskiego Kościoła Katolickiego i Ormiańskiego Kościoła Ewangelickiego.

Katolicka nauka społeczna wobec współczesnych wyzwań

.Katolicka nauka społeczna to bardzo ważny, choć często niedoceniany lub lekceważony nurt refleksji intelektualnej opartej na nauczaniu Kościoła. To dziedzina, która charakteryzuje się dynamiką, ponieważ Kościół żyje w świecie, nie boi się świata, lecz podejmuje działania, aby do tego świata się nie upodobnić – pisze Maciej SZEPIETOWSKI.

Fundamentem katolickiej nauki społecznej są nienaruszalna godność osoby ludzkiej oraz zasady dobra wspólnego, solidarności i pomocniczości, które mówią w duchu personalizmu o wartości i roli człowieka w społeczności, wskazując jednocześnie wagę wspólnotowości mającej pierwszeństwo przed interesami partykularnymi. Katolicka nauka społeczna nie jest ideologią, czerpie wprost ze źródeł biblijnych, tradycji filozoficznej i doświadczenia dziejów, formułując uniwersalne zasady, które stanowią wyraźną wskazówkę zarówno dla wierzących, jak i dla ludzi dobrej woli, niebędących członkami Kościoła.

Pojawia się oczywiście pytanie, jak popularyzować katolicką naukę społeczną. Istnieje niebezpieczeństwo postrzegania nauki społecznej Kościoła jako specjalistycznej dyscypliny, przeznaczonej dla uczestników różnych projektów sprawiedliwości społecznej, a nie jako prostego pomysłu każdego chrześcijanina na dobre życie w świecie. Podstawowa zdolność chrześcijanina do dawania świadectwa Chrystusowego we współczesnym świecie jest nierozerwalnie związana z kwestiami relacji międzyludzkich, sprawiedliwości, zdolności do różnorodności życia w jedności oraz do regulacji prawnej i ochrony godności każdego ludzkiego życia. Zasady nauki społecznej Kościoła wywodzą się z podstawowych prawd wiary – nauki o stworzeniu, wcieleniu i Trójcy Świętej. W gruncie rzeczy bardzo niewielu katolików jest w ogóle świadomych istnienia katolickiej nauki społecznej, którą nazywano „najlepiej strzeżoną tajemnicą Kościoła”. Jednak coś tak cennego nie powinno być tajemnicą. O nauce tej powinno mówić więcej katolików, także w świecie polityki, ekonomii, biznesu i finansów. Jest też druga grupa odbiorców, którzy nie są katolikami, a może nawet są podejrzliwi w stosunku do Kościoła. Tutaj powinniśmy mówić bezpośrednio o zasadach moralnych, takich jak wspólne dobro, uniwersalne przeznaczenie towarów, ułatwienia dla ubogich czy sprawiedliwość. Możemy apelować do ludzi, aby przyjęli te zasady według swoich własnych wartości.

Jedną z form promocji katolickiej nauki społecznej jest organizowany corocznie w Warszawie Festiwal KNS, wokół którego konsolidują się środowiska, organizacje i poszczególni ludzie reprezentujący szerokie spektrum wiedzy, kompetencji, doświadczeń i otwartości na dialog, rozmowę i konsekwentne wnioski. Tematyka tegorocznego festiwalu koncentruje się wokół trzech istotnych obszarów: edukacji, integracji i tożsamości europejskiej oraz problematyki wojny i migracji.

Edukacja jest jednym z podstawowych obszarów troski. KNS podkreśla, że wychowanie nie może ograniczać się do przekazywania wiedzy czy umiejętności zawodowych, ale powinno obejmować integralny rozwój człowieka. Deklaracja Gravissimum educationis Soboru Watykańskiego II wskazuje, że edukacja ma na celu formowanie osób zdolnych do wolności, odpowiedzialności i solidarności. W perspektywie KNS szkoła i uniwersytet są nie tylko instytucjami przekazu wiedzy, lecz także wspólnotami, w których kształtują się sumienie, wrażliwość społeczna i poczucie odpowiedzialności za innych. Edukacja chrześcijańska powinna uczyć poszukiwania prawdy, rozumienia własnego dziedzictwa kulturowego oraz umiejętności dialogu z innymi tradycjami. Dzięki temu staje się fundamentem społeczeństwa, w którym wiedza łączy się z mądrością, a wolność z etyką. W praktyce oznacza to, że wychowanie musi uwzględniać wartości transcendentne, a nie tylko pragmatyczne cele ekonomiczne. Tak rozumiana edukacja przygotowuje obywateli, którzy nie tylko uczestniczą w życiu politycznym i gospodarczym, ale również są zdolni do służby wspólnocie.

Europa od wieków kształtowała swoją tożsamość na fundamencie trzech tradycji: greckiej filozofii, rzymskiego prawa i chrześcijańskiego dziedzictwa. Katolicka nauka społeczna przypomina, że bez odniesienia do chrześcijaństwa trudno zrozumieć sens europejskiej wspólnoty. Dziedzictwo to uczyło poszanowania osoby, solidarności i odpowiedzialności za dobro wspólne. Współczesna Europa zmaga się z pluralizmem kulturowym i kryzysem wartości, co niejednokrotnie prowadzi do relatywizmu i indywidualizmu. KNS wzywa, aby w obliczu tych wyzwań na nowo odkrywać dobro wspólne jako podstawowe kryterium ładu społecznego. Nie jest ono prostą sumą interesów, lecz przestrzenią, w której wszyscy mogą wzrastać.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/maciej-szepietowski-katolicka-nauka-spoleczna-wobec-wspolczesnych-wyzwan/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 18 stycznia 2026