Financial Times ogłosił Ranking Europejskich Szkół Biznesu. Jest uczelnia z Polski

Financial Times ogłosił Ranking Europejskich Szkół Biznesu. Jest uczelnia z Polski

Akademia Leona Koźmińskiego jest najlepszą uczelnią biznesową w Europie Środkowo-Wschodniej – tak wynika z Rankingu Europejskich Szkół Biznesu opublikowanego przez “Financial Times”.

.Założona w 1993 roku Akademia Leona Koźmińskiego od początku prowadzi studia angielskojęzyczne równolegle do programów po polsku. Pomimo kryzysu ekonomicznego i toczącej się za polską granicą wojny w Ukrainie tegoroczna rekrutacja była rekordowa. Uczelnia przyjęła 2800 nowych słuchaczy. Obecnie kształci się tu 12 tys. studentów.

Akademia Leona Koźmińskiego została najlepszą uczelnią biznesową w Europie Środkowo-Wschodniej – tak wynika z Rankingu Europejskich Szkół Biznesu opublikowanego przez “Financial Times”. “W całym zestawieniu stu czołowych uczelni z Europy znaleźliśmy się na 52 miejscu (awans z 54. miejsca rok wcześniej), a w programie realizowanym wspólnie z ESCP Business School zajmujemy wysoką 3 pozycję. Warto podkreślić, że w rankingu “FT” Europę Środkowo-Wschodnią reprezentują tylko trzy uczelnie, w tym nasza jako jedyna z Polski” – podkreślono w mediach społecznościowych ALK.

“Financial Times” tworzy rankingi uczelni ekonomicznych z całego świata na bazie ankiet rozsyłanych do absolwentów, którzy ukończyli studia trzy lata wcześniej. Na podstawie ich odpowiedzi w ciągu roku ukazują się rankingi cząstkowe poszczególnych kierunków studiów, a w grudniu ogólne zestawienie najlepszych szkół z Europy. W rankingu Executive MBA Koźmiński uplasował się na 24. miejscu w Europie, zaś w edukacji menedżerskiej na 40. miejscu. Absolwenci kierunku Executive MBA Koźmińskiego pochwalili się, że ich płaca w ciągu 3 lat wzrosła o 79 proc. i był to jeden z największych awansów płacowych odnotowanych wśród wszystkich absolwentów europejskich uczelni biznesowych.

.Koźmiński jest obecny w rankingach “Financial Times” od 14 lat. Dzięki temu stał się najbardziej rozpoznawalną polską uczelnią biznesową poza granicami naszego kraju. Za wybitne osiągnięcia w umiędzynarodowieniu rektor uczelni był kilkukrotnie nagradzany. Studenci i absolwenci pochodzący z ponad 70 różnych krajów nie tylko odnoszą sukcesy zawodowe gdziekolwiek pracują, ale są też ambasadorami Polski, Warszawy i swojej uczelni.

Najlepsze uczelnie w najnowszym rankingu szanghajskim. Miejsce dla uczelni z Polski

.Prof. Michał Kleiber przekonuje, że rankingi odgrywają coraz większą rolę w ekosystemie światowych uniwersytetów, rośnie bowiem powszechna świadomość ich znaczenia oraz rozumienie metod ich tworzenia. Tekst na ten temat opublikował na łamach kierowanego przez siebie portalu “Wszystko co Najważniejsze” [LINK].

“Najkrótsza definicja rankingów to porównywanie uczelni bazujące na uporządkowanej informacji o ich systemach edukacyjnych, programach studiów, badawczych i wdrożeniowych osiągnięciach pracowników, karierach zawodowych absolwentów.

Kryteria stosowane przy budowie rankingów dzielą się na dwie zasadnicze grupy. Z jednej strony są to informacje podawane w ogólnodostępnych bazach danych, do których należą takie jak liczba publikacji i ich cytowalność, zdobyte patenty czy ważne nagrody przyznane zatrudnionym badaczom, a z drugiej – oceny pozyskane w badaniach ankietowych prowadzonych wśród badaczy, studentów czy pracodawców.

Szczegółowy wybór kryteriów i ich procentowy udział w całościowej ocenie jest cechą odróżniającą od siebie, często znacznie, poszczególne rankingi. Przesądza to o nieco subiektywnym charakterze rankingów, zależnym od szczegółowych decyzji ich twórców, a także utrudnia porównywanie uzyskiwanych wyników przez uczelnie i jest oczywiście tematem wielu dyskusji toczonych w środowiskach naukowych. Niewątpliwym faktem jest jednak prestiż, jakim cieszą się liderzy rankingów. Mobilizuje on poszczególne uczelnie i ich wydziały do pracy nad udoskonalaniem swych systemów edukacyjnych i badawczych” – pisze prof. Michał Kleiber.

Przywództwo w czasach kryzysu

.”Zmiany technologiczne i pandemia zmieniły model współczesnego przywództwa na bardziej amorficzne, rozmyte. Nie widać tego, co można by nazwać „wspólną sprawą” – pisze prof. Andrzej KOŹMIŃSKI, ekonomista, profesor nauk ekonomicznych, specjalizujący się w zakresie zarządzania, długoletni rektor Akademii Leona Koźmińskiego [LINK].

“Osłabieni przywódcy nie są w stanie sprostać wyzwaniom pędzącego świata. Oni tylko udają, że mogą to zrobić.

W przeprowadzonym przeze mnie badaniu empirycznym grupy czołowych polskich przywódców politycznych, biznesowych, społecznych, religijnych, sportowych i naukowych okazało się, że ich rola jest znacznie bardziej defensywna, niż mogłoby się wydawać. Przywódcy „rozpychają” coraz liczniejsze i coraz silniejsze ograniczenia, którym są poddani. Siła ich przywództwa zależy od tego, jak silnie potrafią się rozepchnąć. Odnosząc do przywództwa kluczową ideę „ograniczonej racjonalności” jednego z moich mistrzów, noblisty Herberta Simona, sformułowałem koncepcję „ograniczonego przywództwa”. Takie określenie nie jest dla badanych dostojników ani pochlebne, ani przyjemne. Woleliby widzieć siebie na przysłowiowym „białym koniu”, który przeskakuje wszystkie przeszkody.

Udało się zidentyfikować co najmniej następujące typy ograniczeń, którym poddani są przywódcy: polityczne; kulturowe; formalnoprawne; informacyjne i zasobu wiedzy; etyczne; emocjonalne; motywacyjne” – pisze prof. Andrzej Koźmiński na łamach “Wszystko co Najważniejsze”.

PAP/Szymon Zdziebłowski/Wszystko co Najważniejsze/AJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 6 grudnia 2022