Akcja „Ocalić od zapomnienia – ślady historii obozu na Przemysłowej w Łodzi"

Muzeum Dzieci Polskich zainicjowało akcję „Ocalić od zapomnienia – ślady historii obozu na Przemysłowej w Łodzi”, w ramach której poszukuje artefaktów dotyczących historii dzieci polskich w okresie II wojny światowej. Wzbogacą one zbiory placówki.

Muzeum Dzieci Polskich poszukuje pamiątek po ofiarach obozu na Przemysłowej

.Akcja działającego w Łodzi Muzeum Dzieci Polskich – ofiar totalitaryzmu skierowana jest do wszystkich, którzy mogą mieć w swoich domach przedmioty związane z obozem na Przemysłowej oraz losami polskich dzieci w czasie II wojny światowej.

„Być może w domach – w piwnicy lub na strychu przechowywane są do dziś obiekty związane w jakikolwiek sposób z historią dzieci polskich w okresie II wojny światowej. Muzeum zachęca do uczestnictwa w nowej akcji, która pomoże wzbogacić nasze zbiory” – wyjaśnił dyrektor placówki dr Ireneusz Maj.

Dodał, że jednym z impulsów do wystosowania apelu było przekazanie do muzeum maszyny do szycia, która z dużym prawdopodobieństwem służyła małym więźniom obozu na Przemysłowej jako narzędzie pracy w warsztacie rymarskim.

„W ostatnim czasie otrzymaliśmy propozycję wzbogacenia swojej kolekcji o maszynę do szycia wykorzystywaną prawdopodobnie w zakładzie rymarskim ulokowanym w obozie przy ul. Przemysłowej. Wnętrze tego zakładu zostało uwiecznione na fotografii wykonanej w okresie funkcjonowania Polen-Jugendverwahrlager Litzmannstadt, ukazującej komendanta Camillo Ehrlicha w trakcie oprowadzania wizytującej obóz grupy esesmanów” – tłumaczył kierownik działu zbiorów dr Andrzej Janicki.

Misja łódzkiego muzeum

.Muzeum Dzieci Polskich – ofiar totalitaryzmu zostało utworzone w Łodzi 1 czerwca 2021 r. Ma ono upowszechnić wiedzę o osadzonych w niemieckim obozie dla dzieci polskich przy ul. Przemysłowej w Łodzi (1942–1945) oraz upamiętniać najmłodsze ofiary II wojny światowej. Placówka funkcjonuje w tymczasowej siedzibie przy ul. Piotrkowskiej 90; pod koniec 2022 r. zakupiono nieruchomości na terenach dawnego obozu na Bałutach, w tym budynek jego dawnej komendantury, który będzie miejscem przeznaczonym do ekspozycji stałej.

Historię trzeba cały czas opowiadać

.Karol NAWROCKI, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, przypomina na łamach „Wszystko co Najważniejsze”, że Polska była kiedyś jednym z najpotężniejszych państw Europy. Wypracowała niezwykłe w tamtych czasach zasady demokracji ograniczającej władzę królów. Przedstawiciele Polski jeszcze w wiekach średnich formułowali „polską szkołę prawa narodów” – wyrzekania się agresji i wojen wobec państw pogańskich. Polska praktykowała niezwykłą tolerancję i to dzięki niej do polskiego królestwa przyjeżdżali lub uciekali przed prześladowaniami uczeni z całej Europy. Była ostoją diaspory żydowskiej, która od wieków średnich wypychana była z zachodniej Europy.

W Polakach wciąż tkwił gen wolności, każący bić się z Niemcami w Afryce, we Włoszech, Francji, Anglii. Na ziemi, w powietrzu i na morzu. Polacy dokonywali niezwykłych czynów pod okupacją niemiecką – w Polsce jako jedynym państwie zajętym przez Niemców groziła kara śmierci za pomoc Żydom. Pracownica społeczna Irena Sendlerowa przyczyniła się do uratowania prawie 2000 żydowskich dzieci. Siostra Matylda Getter w zakonnych sierocińcach ukrywała kilkaset dzieci wyprowadzonych z gett.

Polacy nigdy nie wyrzekli się wolności. Nawet w czasach, gdy połowa Europy pozostawała pod wpływem Związku Sowieckiego, Polska się buntowała. Nie było dekady bez protestu, najczęściej krwawo stłumionego, a o skali odrzucenia komunistycznej władzy świadczy fakt, że do powstałego w 1980 roku związku zawodowego „Solidarność” zapisało się 10 milionów Polaków.

PAP/Bartłomiej Pawlak/Wszystko co Najważniejsze/JT

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 23 czerwca 2024
fot.: muzeumdziecipolskich.pl