Redaktor naczelny „Le Figaro” Alexis Brézet nie obawia się Sztucznej Inteligencji

Alain Finkielkraut

„Czy nie obawiacie się Państwo, że wkrótce spotka was konkurencja ze strony Sztucznej Inteligencji, że Sztuczna Inteligencja zagrozi waszemu tytułowi?” – to pytanie, jakie coraz częściej zadawane jest szefom pism i wydawcom na całym świecie. Z okazji 200 lecia „Le Figaro” odpowiada na nie także Alexis Brézet, redaktor naczelny głównego dziś, najpoważniejszego dziennika we Francji.

.Alexis Brézet przekonuje, że Sztuczna Inteligencja jest narzędziem, które może okazać się bardzo użyteczne w gromadzeniu dokumentacji i jej syntetyzowaniu lub w wykonywaniu pewnej liczby prostych, powtarzalnych zadań, lecz nie posiada ani zdolności rozeznania, ani oryginalności. „Sztuczna Inteligencja przetwarza jedynie to, co znalazła gdzie indziej. Głównym atutem wielkich gazet jest natomiast to, że dysponują one specjalistami w każdej dziedzinie. Sprawdza się to zarówno w polityce międzynarodowej, jak i w religii, literaturze czy ekonomii. Najlepszym tego dowodem jest fakt, że całodobowe kanały informacyjne nieustannie sięgają po ich wiedzę” – zauważa redaktor naczelny „Le Figaro”.

„Gdy korzystają Państwo z religijnej ekspertyzy Jean-Marie’go Guénois, z kompetencji Stéphane’a Durand-Soufflanda w kwestiach sądowych (a także kulinarnych!), gdy czerpią Państwo z analizy politycznej Guillaume’a Tabarda, równocześnie z analizami ekonomicznymi Gaëtana de Capèle’a, gdy mają Państwo dostęp do śledztw Jean-Marca Leclerca i Christophe’a Cornevina dotyczących bezpieczeństwa, jak również do wielkich reportaży wysłanników specjalnych i korespondentów naszego działu zagranicznego — wówczas są Państwo informowani przez najlepszych znawców swoich tematów” – przekonuje Alexis Brézet.

Redaktor naczelny „Le Figaro” pisząc o swoich dziennikarzach – dodaje: „Mają oni dostęp do najlepszych źródeł informacji; są przyzwyczajeni do ich weryfikowania i posiadają sztukę przekazywania ich z literacką swobodą, z wyczuciem skojarzeń, trafnej formuły i obrazu — na poziomie, do którego żadna Sztuczna Inteligencja nigdy nie zdoła się zbliżyć. To właśnie czyni wielkie gazety niezastąpionymi”.

„W obliczu gwałtownego pojawienia się Internetu oraz dynamicznego rozwoju całodobowych kanałów informacyjnych wielkie dzienniki odpowiedziały pogłębieniem swojej oferty redakcyjnej, zdolności analitycznych i umiejętności osadzania faktów w szerszym kontekście, tak aby zaoferować bogactwo treści, które niegdyś było domeną tygodników” – dodaje Alexis Brézet.

Zmiany nawyków są oczywiste. „Ludzie żyją dziś z telefonem przyrośniętym do ucha albo do dłoni. Ale co właściwie robią na swoich telefonach? Czytają. I nigdy nie czytali tyle co teraz. To właśnie w tym cyfrowym świecie ich odnajdujemy. Gdy coś się wydarzy, najpierw otrzymują „alert”, który w kilku linijkach przekazuje informację. Następnie, w ciągu dnia, mają do dyspozycji jeden, dwa, trzy, cztery teksty pogłębiające temat: wywiad, analizę, reportaż, śledztwo, które rzucają światło na tę pierwszą wiadomość. Dziś odbiorcy wielkich serwisów prasowych, takich jak serwis Figaro, są znacznie liczniejsi niż widownia kanałów informacyjnych. Dzięki naszej stronie internetowej pięć milionów Francuzów każdego dnia styka się z co najmniej jednym artykułem Figaro. Blisko 450 tysięcy osób prenumeruje naszą gazetę, z czego 300 tysięcy korzysta wyłącznie z wydań cyfrowych. Takich liczb nie osiągnięto nigdy wcześniej w całej, dwustuletniej historii Figaro” – zauważa redaktor naczelny.

Nie należy uciekać od internetu, który zrewolucjonizował świat mediów. „Cyfryzacja oznacza działanie siedem dni w tygodniu, dniem i nocą. Organizacja narad redakcyjnych została całkowicie przeobrażona przez konieczność publikowania tekstów najpierw w internecie, a dopiero potem w wydaniu papierowym. Tempo publikacji nie ma już nic wspólnego z dawnym — zamieszczamy w sieci około czterystu artykułów dziennie, do których dochodzi dwieście postów lub materiałów wideo, ponieważ świat cyfrowy to także wprowadzenie obrazu i dźwięku. Powstanie Figaro TV oraz rozwój naszej obecności w mediach społecznościowych radykalnie przekształciły wszystkie techniki komunikacji. Nie zmieniło się natomiast samo sedno zawodu. Wciąż i zawsze trzeba umieć opowiedzieć historię, pojechać na miejsce, spotkać ludzi, naświetlić sytuację, zbudować rozumowanie oparte na faktach i przykładach, dobrze pisać — tworzyć coś, co jest przyjemne w lekturze i jednocześnie pożywne dla intelektu. Tym, co pozostaje niezmienne, jest dziennikarstwo” – konkluduje Alexis Brézet.

Źródło: Figaro Hors-série « 1826-2026 : Le Figaro traverse les siècles – 200 ans d’histoire de France ». Oprac. AJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 29 grudnia 2025