Amerykański biznes dąży do resetu z Rosją [Marek BUDZISZ]

Amerykański biznes

Amerykański biznes szykuje się do resetu relacji gospodarczych z Rosją – powiedział w rozmowie analityk Strategy&Future Marek Budzisz. Jak informują amerykańskie media, rozmowy o wznowieniu kontaktów handlowych między USA a Rosją toczą się równolegle z negocjacjami pokojowymi.

Amerykański biznes dąży do resetu z Rosją

.W wyemitowanym w dniu 4 grudnia wywiadzie dla telewizji India Today Władimir Putin powiedział, że za amerykańskimi staraniami o doprowadzenie do końca wojny w Ukrainie stoją m.in. interesy gospodarcze. Dodał, że docierają do niego listy od „dużych amerykańskich firm”, które deklarują gotowość powrotu do Rosji i zapewniają, że „nie odeszły z własnej woli i czekają tylko na sygnał polityczny”.

– Trwa już układanie się w sprawie konkretnych biznesów – powiedział Marek Budzisz. Jego zdaniem Putin zdecydował się zagrać kartą ekonomiczną i postawił na USA, ponieważ uznał, że Amerykanie „nie będą się specjalnie troszczyć o interes Ukrainy”, lecz zadbają przede wszystkim o własne interesy, w tym gospodarcze. – Rosjanie i Amerykanie mają zresztą obopólny interes w powrocie do relacji handlowych. Rosja musi odbudować swoje zdolności utracone w wyniku wojny – zauważył ekspert.

W dniu 1 grudnia amerykański dziennik „Wall Street Journal” doniósł o tajnym spotkaniu z amerykańskimi biznesmenami rosyjskich oligarchów objętych sankcjami – Giennadija Timczenki i Jurija Kowalczuka. Według gazety Rosjanie – obaj z bliskiego kręgu Putina – mieli rozmawiać w USA na temat potencjalnych umów w dziedzinie wydobycia metali ziem rzadkich i energetyki, w tym „nawet” reaktywacji gazociągu Nord Stream.

Rosja wbija klin między Amerykę a Europę

.WSJ już w listopadzie ujawnił kulisy negocjacji pokojowych prowadzonych przez Steve’a Witkoffa, specjalnego wysłannika prezydenta Donalda Trumpa, z rosyjskim finansistą Kiriłłem Dmitrijewem, bliskim współpracownikiem Putina. W tle rozmów o zakończeniu wojny na Ukrainie negocjatorzy mieli, według dziennika, rozmawiać o biznesie.

Jak podał WSJ, Rosjanie obiecywali wykorzystanie 300 mld dol. aktywów rosyjskiego banku centralnego, zamrożonych w Europie, na amerykańsko-rosyjskie projekty inwestycyjne i odbudowę Ukrainy pod przewodnictwem USA. Firmy amerykańskie i rosyjskie miałyby też połączyć siły – z pominięciem europejskich konkurentów – aby eksploatować bogactwa mineralne Arktyki.

„Kusząc Amerykanów wielomiliardowymi kontraktami na metale ziem rzadkich i energię, Moskwa wbija klin między Amerykę a jej tradycyjnych sojuszników w Europie” – napisał WSJ. Według Marek Budzisza, to przemyślana strategia Kremla. W jego opinii Putin chce osłabić NATO, poprzez osłabienie więzi transatlantyckich, dlatego konsekwentnie powtarza, że Rosji dobrze współpracuje się ze Stanami Zjednoczonymi, a z Europą – źle.

Kreml rozsiewa także narrację, że wznowienie współpracy handlowej Rosji z europejskim biznesem będzie możliwe dopiero wtedy, kiedy Europa gruntownie zmieni swoją politykę. Jak zauważył ekspert, częścią tej narracji była też deklaracja Putina o „gotowości do wojny” z Europą. – Intencją Kremla jest zbudowanie wrażenia, że więzi atlantyckie nie istnieją. A przecież NATO bez Stanów Zjednoczonych, jako sojusz wojskowy, ze względu na bardzo ograniczone zdolności militarne Europy Zachodniej, nie ma większego sensu – podkreślił ekspert.

Rosjanie chcą ustanowić „dyskretny kanał komunikacji” z Niemcami

.Jak jednak wynika z doniesień medialnych, europejski biznes się nie poddaje i także liczy na powrót do handlu z Federacją Rosyjską. Według tygodnika „Die Zeit” w Abu Zabi odbyło się tajne spotkanie niemieckich „byłych polityków i lobbystów” z rosyjskimi wysłannikami. Jak napisała gazeta, to co najmniej czwarte tego typu niemiecko-rosyjskie spotkanie. Pierwsze miało miejsce w stolicy Azerbejdżanu Baku w ub. roku.

Po stronie niemieckiej w spotkaniu w Abu Zabi mieli wziąć udział były minister kancelarii prezydenta Ronald Pofalla (CDU) oraz Martin Hoffmann, dyrektor zarządzający Forum Niemiecko-Rosyjskiego. Obecny miał być również Matthias Platzeck, były premier Brandenburgii z SPD. Z kolei Rosję mieli reprezentować przewodniczący rady nadzorczej Gazpromu, Wiktor Zubkow, oraz wysłannik Putina ds. praw człowieka, Walerij Fadiejew. Według „Die Zeit” Rosjanie próbują ustanowić „dyskretny kanał komunikacji” z niemieckim rządem, a Ronald Pofalla z Martinem Hoffmannem mają na początku grudnia pojechać do Moskwy.

Marek Budzisz jest jednak sceptyczny w ocenie czy niemieccy lobbyści, liczący na wznowienie współpracy z Rosją, działają z cichym przyzwoleniem rządu Friedricha Merza. Jego zdaniem, „wbrew zakorzenionemu w Polsce mniemaniu”, niemieckie firmy, nie mają „takiej sprawczości, żeby decydować o polityce Berlina”. Jak podkreślił ekspert, kanclerz Merz „optuje” obecnie za konfiskatą rosyjskich aktywów, zamrożonych w belgijskim depozycie Euroclear, a więc uderzeniem w rosyjskie interesy, a to dowodzi, że nie dąży raczej do powrotu do „business as usual” z Federacją Rosyjską.

Rosja jest nieprzewidywalnym partnerem i się nie zmieni

.Według analityka Instytutu Europy Środkowej dra Andrzeja Szabaciuka, Putin kusi Amerykanów wizją lukratywnych przedsięwzięć biznesowych z jeszcze jednego powodu, choć nie mówi o tym wprost. – Chodzi mu przede wszystkim o zniesienie sankcji gospodarczych. No bo jak inaczej prowadzić biznesy, które Rosjanie obiecują Amerykanom, skoro sankcje nadal obowiązują – podkreślił Andrzej Szabaciuk i dodał, że obietnice kontraktów mają także trafiać do tych Amerykanów, którzy wierzą, że wymiana handlowa z Rosją zagwarantuje Ukrainie bezpieczeństwo.

Andrzej Szabaciuk przypomniał, że sam prezydent Donald Trump mówił o tym wielokrotnie, przy okazji negocjowania z Kijowem umowy o wydobyciu metali ziem rzadkich. Według prezydenta USA wejście amerykańskiego biznesu to rodzaj gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.

– Moim zdaniem to fałszywa kalkulacja i odciąganie uwagi Zachodu od głównego problemu, czyli rosyjskiego imperializmu. Rosja jest nieprzewidywalnym partnerem i się nie zmieni. Nadal będzie antyukraińska i antyzachodnia. Poza tym rozważania o biznesie w trakcie trwania wojny to dzielenie skóry na niedźwiedziu. Nie wiemy, jak się zakończy ta wojna i czy w ogóle Rosja po jej zakończeniu będzie chciała wpuścić jakikolwiek biznes z USA – podkreślił Andrzej Szabaciuk.

Ukraina pod ścianą?

.Tajne rozmowy przedstawicieli Białego Domu i Kremla na temat zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej przyniosły „porozumienie ramowe”. Ocenę tej propozycji wyrażaną przez wielu rodzimych analityków dobrze obrazuje tytuł: „Skandaliczny plan pokojowy USA i Rosji” – pisze prof. Kazimierz DADAK.

Tymczasem to podatnik amerykański udzielił Ukrainie ogromnej bezzwrotnej pomocy. Natomiast zdecydowana większość pomocy przekazywanej Ukrainie przez Europę ma formę pożyczek, które wymagają spłaty.

W przyszłym roku tylko koszty związane z prowadzeniem wojny wyniosą co najmniej 120 mld dolarów, z czego Kijów jest w stanie pokryć zaledwie połowę. Pomoc Zachodu jest konieczna także do wypłacania uposażenia pracownikom sektora publicznego i emerytur. Ostatnie spotkania w ramach tzw. Grupy Ramstein wykazały, że Europejczycy nie mają ochoty zastąpić amerykańskiej pomocy. Zatem w istocie rzeczy mamy do czynienia z odwróceniem kota ogonem, czyli zrzuceniem odpowiedzialności na Waszyngton za niezdolność do stawienia czoła Rosji przez samych najbardziej zainteresowanych.

Europejczycy od dawna wiedli dolce vita kosztem USA. Skutkiem tego Włochy, Francja i Wielka Brytania stoją dzisiaj na skraju bankructwa. Także Polska szybko zmierza w tym kierunku. Co więcej, nasz rząd wydaje miliony na program pilotażowy mający na celu przejście do systemu czterodniowego tygodnia pracy. Jeśli prawdą jest to, że Putin prowadzi wobec nas wojnę hybrydową i niebawem może nas napaść, to oczywistym wnioskiem winien być postulat zwiększenia wysiłków celem mobilizacji sił i środków, a nie myśl o poszerzeniu czasu wolnego!

Ramowy plan pokojowy przynosi Rosji bardzo poważne korzyści, spełnia jej główne postulaty. Fakt ten nie sprawia piszącemu te słowa najmniejszej przyjemności, ale tutaj czynnikiem decydującym nie jest czyjekolwiek dobre samopoczucie, tylko sytuacja na froncie.

.Od dwóch lat inicjatywa w wojnie należy do Rosji – powoli i nieubłaganie zyskuje ona coraz większą przewagę. To zjawisko jest skutkiem wielu błędów i zaniedbań, bynajmniej nie tylko popełnionych przez zachodnich polityków. Dość powiedzieć, że sama Ukraina, pomimo poświęcenia i trudów milionów ludzi nie uczyniła tak podstawowego kroku, jakim jest mobilizacja mężczyzn od 18. roku życia – obowiązek ten dotyczy tylko osób od 25. roku życia. Co więcej, 26 sierpnia br. ukraiński parlament przegłosował ustawę, na mocy której mężczyźni w wieku 18–22 lat uzyskali prawo wyjazdu z kraju – miało z tego skorzystać już 100 tys. osób. Trudno o bardziej jednoznaczne świadectwo tego, jak bardzo społeczeństwo jest zmęczone wojną. Jeśli do tego dodamy liczne skandale korupcyjne sięgające najwyższych szczebli władzy, to gdzie można szukać nadziei, że tok zmagań ulegnie zmianie?

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-kazimierz-dadak-ukraina-pod-sciana/

PAP/Anna Gwozdowska/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 6 grudnia 2025