Apel Leona XIV do Polaków. „Upominajcie się o chrześcijańską wizję pracy”

Papież Leon XIV podczas audiencji w Watykanie z dnia 8 listopada zachęcił uczestniczących w niej pielgrzymów z Polski, by upominali się o chrześcijańską wizję pracy. Przywołał też postać błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki.
Apel Leona XIV do Polaków
.W audiencji na placu Świętego Piotra udział wzięli m.in uczestnicy Jubileuszu Świata Pracy z różnych krajów, zorganizowanego w ramach obchodów Roku Świętego. Przybyły tysiące osób. Zwracając się do Polaków papież stwierdził: – Pielgrzymki świata pracy mają w Polsce długą tradycję. Ich inspiracją było nauczanie św. Jana Pawła II i jego Encyklika „Laborem exercens” oraz działalność błogosławionego księdza Popiełuszki.
– Powracajcie do tych źródeł, aby z nadzieją stawiać czoła „nowym rzeczom”, upominając się o chrześcijańską wizję ludzkiej pracy – powiedział papież, przywołując tłumaczenie tytułu społecznej encykliki Leona XIII „Rerum Novarum”. W audiencji uczestniczyli m.in. przedstawiciele archidiecezji gdańskiej, katowickiej, krakowskiej, poznańskiej, warszawskiej oraz diecezji elbląskiej, gliwickiej, toruńskiej, warszawsko-praskiej i zielonogórsko-gorzowskiej.
Praca powinna być źródłem nadziei i życia
.W katechezie Leon XIV przekazał uczestnikom Jubileuszu Świata Pracy: – Praca powinna być źródłem nadziei i życia, które pozwala wyrazić kreatywność jednostki i jej zdolność czynienia dobra.- Dlatego zachęcam do zbiorowego zaangażowania ze strony instytucji i społeczeństwa obywatelskiego, by stworzyć odpowiednie szanse zatrudnienia, oferujące stabilność i godność i zapewnić przede wszystkim młodym ludziom możliwość spełnienia ich marzeń i przyczynienia się do dobra wspólnego.
Leon XIV przywołał również postać błogosławionego Izydora Bakanji, który na przełomie XIX i XX w. żył w Kongu, ówczesnej kolonii belgijskiej. Papież powiedział, że dzięki trapistom Bakanja przyjął chrzest. Podkreślił, że pracował on u europejskiego pracodawcy wrogo nastawionego do chrześcijaństwa i misjonarzy broniących miejscową ludność przed wyzyskiem. Jak zaznaczył Leon XIV, nie ukrywał on wiary, znosił szykany i tortury, a przed śmiercią przebaczył swoim oprawcom. Audiencja odbyła się dokładnie pół roku po wyborze pierwszego w historii papieża z USA.
Gra o najwyższą stawkę
.Tajemnica i dramat zawsze towarzyszą konklawe, lecz istota sprawy jest znacznie głębsza. Jest nią rola Kościoła katolickiego we współczesnym świecie – pisze prof. George WEIGEL w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Gra o najwyższą stawkę„.
Od 1276 r., kiedy to papieże zaczęli być wybierani przez konklawe złożone z kardynałów objętych rygorystyczną izolacją, ten tajny proces stanowi nieodparte źródło fascynacji. Ostatnimi czasy dziennikarze zabiegający o materiały do swoich artykułów, pisarze poszukujący sensacji oraz filmowcy pragnący przyciągnąć uwagę widzów często uciekali się do nieprawdopodobnych, a nawet szalonych opisów zgromadzenia.
Konklawe, podczas którego wybrany zostaje następca papieża Franciszka i duchowy przywódca 1,4 miliarda katolików, to wyjątkowe pod względem składu i dynamiki. Aby zrozumieć, jak działa ten proces, należy poznać kilka podstawowych zasad, obalić pewne mity i przyjrzeć się bliżej elektoratowi, który zgromadzi się w kaplicy Sykstyńskiej. Żadne inne zgromadzenie deliberacyjne nie łączy w sobie w takim stopniu tradycji, przepychu i napięcia.
Jednak dramatyzm przebiegu obrad nie jest najważniejszy. Przy wyborze nowego biskupa Rzymu w grę wchodzą fundamentalne kwestie. Od czasu Soboru Watykańskiego II, który odbył się na początku lat 60. XX wieku, podział w katolicyzmie przebiega wzdłuż linii dwóch konkurujących ze sobą koncepcji podejścia Kościoła do współczesnego świata, zwłaszcza w kwestiach autorytetu religijnego, godności ludzkiej i miejsca seksualności w życiu człowieka.
Według jednej interpretacji Sobór zapoczątkował nową erę Kościoła; jeśli oznacza to odrzucenie lub modyfikację prawd wyznawanych przez prawie dwa tysiące lat, to tak właśnie powinno być. Druga interpretacja głosi, że Sobór Watykański II zreformował Kościół na miarę dynamicznego stulecia, pozostawiając wybrane tradycje, dzięki czemu może w nowy sposób przedstawiać odwieczne prawdy.
.Zarówno „katolicyzm nowego nurtu”, jak i „dynamiczna ortodoksja” – jak możemy nazwać te dwa kierunki – dążą do uczynienia Kościoła atrakcyjnym dla chrześcijan oraz innych osób poszukujących duchowego wzorca i przewodnictwa w obliczu obecnych zawirowań kulturowych. Jednak tylko „dynamiczna ortodoksja” przyciąga do Kościoła nowe osoby, zwłaszcza poza regionami, w których narodziła się wiara chrześcijańska. Który pogląd zwycięży?
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-george-weigel-gra-o-najwyzsza-stawke/
PAP/MJ





