Apel o zakaz sprzedaży alkoholu w nocy [Naczelna Rada Lekarska]

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej apeluje o zakaz sprzedaży alkoholu w nocy, w całym kraju. Samorząd lekarski zaznaczył, że zakaz może odciążyć szpitalne oddziały ratunkowe i poprawić bezpieczeństwo medyków.

Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej apeluje o zakaz sprzedaży alkoholu w nocy, w całym kraju. Samorząd lekarski zaznaczył, że zakaz może odciążyć szpitalne oddziały ratunkowe i poprawić bezpieczeństwo medyków.

Zakaz sprzedaży alkoholu w nocy

.Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej zaznaczyło, że w nocy alkohol nie powinien być dostępny do sprzedaży, z wyjątkiem przeznaczonych do tego lokali posiadających stosowne zezwolenie, takich jak restauracje czy puby. Samorząd lekarski podkreślił, że wprowadzenie takiej regulacji prawnej na terenie całego kraju zmierza do ograniczenia szkód zdrowotnych i społecznych wynikających ze spożywania alkoholu. Prezydium apeluje więc o zakaz sprzedaży alkoholu w nocy w całym kraju.

Informację o przegłosowaniu stanowiska NRL w sprawie tzw. nocnej prohibicji potwierdził członek prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej Damian Patecki. Apel prezydium NRL dotyczy działań legislacyjnych i jest skierowany do władz państwowych.

Według NRL zakaz sprzedaży alkoholu nocą, w godzinach od 22-6 może wymiernie odciążyć szpitalne oddziały ratunkowe (SOR) i inne jednostki systemu ratownictwa medycznego oraz poprawić bezpieczeństwo pracy personelu medycznego, a także skrócić czas oczekiwania i poprawić dostępność świadczeń dla pacjentów wymagających pomocy medycznej niezwiązanej ze spożyciem alkoholu. Samorząd lekarski podkreślił, że ograniczenia godzin sprzedaży alkoholu prowadzą do spadku liczby urazów, zatruć i zachowań agresywnych, a tym samym redukują liczbę interwencji medycznych, zwłaszcza w porach nocnych.

Samorząd lekarki podkreślił, że lekarze, którzy wykonują zawód w placówkach medycznych działających w porze nocnej (np. na SOR, izby przyjęć czy jednostki ratownictwa medycznego) od dawna sygnalizują, że duży odsetek przyjęć w porze nocnej stanowią przypadki wywołane spożyciem alkoholu. NRL zwrócił uwagę, że znacząca liczba takich pacjentów, często wymagających pilnych działań medycznych, oznacza, że wydłuża się dla innych pacjentów czas oczekiwania na pomoc medyczną. NRL podkreśliła, że wielu lekarzy doświadcza przejawów agresji ze strony pacjentów będących się pod wpływem alkoholu przyjmowanych do placówek medycznych w porze nocnej.

NRL zaznaczyło, że dotychczas inicjatywy związane z ograniczeniem sprzedaży alkoholu były podejmowane lokalnie przez niektóre samorządy, głównie duże miasta, w których nocna sprzedaż alkoholu wpływała na obniżenie komfortu życia mieszkańców oraz pogorszenie wskaźników bezpieczeństwa publicznego. Samorząd lekarski podkreślił, że z doświadczeń tych miejscowości, w których wprowadzono zakaz nocnej sprzedaży alkoholu, wynika, że przełożyło się to na zmniejszenie interwencji policji, straży miejskiej oraz mniejszą liczbę osób będących pod wpływem alkoholu wymagających zaopatrzenia medycznego.

Po dyskusjach wokół warszawskiej prohibicji na Radzie Warszawy, swoje projekty ograniczające dostępność alkoholu we wrześniu złożyły w Sejmie Lewica oraz Polska2050-TD. W latach 2018-2024 nocną prohibicję wprowadziło ok. 180 gmin w Polsce. W czerwcu tego roku nocną prohibicję w sezonie turystycznym wprowadziło Giżycko. W lipcu takie przepisy wprowadzono w Słupsku, a na początku sierpnia w Szczecinie. W Gdańsku nocna prohibicja zaczęła obowiązywać od początku września.

W sondażu IBRiS przeprowadzonym dla PAP 68 proc. ankietowanych opowiedziało się za wprowadzeniem zakazu nocnej sprzedaży alkoholu w ich miejscowości. Pomysł ten popiera ponad 80 proc. kobiet, a także 73 proc. osób w wieku 18-29 lat.

W potrzasku „Piąteczku”. Autodiagnoza uzależnienia od alkoholu

.”Zwykle trafiają do mnie ludzie przymuszeni trudną sytuacją życiową albo presją najbliższych. Przychodzą aby uspokoić siebie i rodzinę, że to co dzieje się w ich życiu to nie jest uzależnienie alkoholowe, że ich picie nie odbiega od przyjętych norm społecznych czy też od ugruntowanej przez dziesięciolecia tradycji polskiej biesiady” – pisze Michał ŚWIERCZEK, instruktor terapii uzależnień.

Jako terapeuta zajmujący się na co dzień problemami uzależnień, podczas każdego pierwszego spotkania z pacjentem staram się rozmawiać z nim z najwyższą uwagą, szacunkiem, empatią, wykazując pełne zrozumienie dla trudności i stresu, który przeżywa.

Zaczyna się rozmowa mająca na celu zbudowanie relacji sprzyjającej dzieleniu się trudnymi problemami życiowymi, rozmowa budująca klimat zaufania. – Proszę mi opowiedzieć o sobie, o swoim życiu – taką prośbę kieruję do pacjenta po przejściu fazy wstępnej rozmowy, opisanej powyżej. Proszę również, aby ukierunkował swoje opowiadanie na jego kontakty z alkoholem, jak według niego wygląda ta „znajomość”, ile ona trwa, jak się rozwija.

Często pacjent w tych opowiadaniach stara się z jednej strony wskazywać na szereg czynników zewnętrznych, uzasadniających jego ciężką sytuację. Najczęściej są to: trudne dzieciństwo, przemoc w rodzinie, zaniedbania emocjonalne ze strony rodziców, czynne uzależnienie alkoholowe jednego lub obojga rodziców, trudności w dorosłych relacjach z innymi ludźmi, rozliczne braki bądź ograniczenia zewnętrzne. To na ogół preludium do tego, aby łatwiej było uzasadniać swoje sięganie po alkohol, jego coraz częstsze używanie lub nadużywanie. Na pytanie jak długo i ile pije, pacjent stara się na tym etapie minimalizować zarówno czas, jak i ilości wypijanego alkoholu.

Aby jednak stwierdzić, czy mamy rzeczywiście do czynienia z zespołem uzależnienia od alkoholu, muszę razem z pacjentem przejść przez przyjęte w 1997 roku przez Światową Organizację Zdrowia kryteria uzależnienia od alkoholu (ICD-10), a przede wszystkim przez sześć objawów na nie wskazujących. Można powiedzieć, że pacjent pod moim przewodnictwem dokonuje swoistej autodiagnozy uzależnienia.

Te tak zwane osiowe objawy uzależnienia od alkoholu to:

Objaw 1: Silna potrzeba („głód”) lub poczucie przymusu picia alkoholu.

Osoby z problemem alkoholowym, najczęściej w sytuacjach stresu, odczuwają mocne zjawisko przymusu wewnętrznego, nazywanego też potocznie „głodem alkoholowym”. „Muszę się napić!” – ta natrętna myśl może się przeradzać w konkretne działania typu: poszukiwanie okazji do wypicia, inicjowanie kolejek picia w trakcie imprez, prowokowanie konfliktów z najbliższymi, aby w rezultacie wyjść z domu i napić się alkoholu.

Objaw 2: Próby kontrolowania ilości lub częstotliwości wypijanego alkoholu.

Osoby uzależnione w pewnym momencie widzą, że piją za dużo, zbyt często, że zaczynają ponosić straty z powodu picia alkoholu. Coraz częściej słyszą też takie informacje od rodziny bądź przyjaciół. Wtedy usiłują ograniczać swoje picie: przysięgają sobie i innym, że się już więcej nie upiją, usiłują zmniejszać dawki i moc wypijanego alkoholu, idąc na imprezę zakładają sobie, że tym razem wypiją tam tylko symbolicznie, że się nie upiją. Niestety wszystkie te próby zazwyczaj są nieudane, zaś obietnice dawane sobie czy innym są niedotrzymywane.

Objaw 3: Alkoholowy zespół abstynencyjny. Picie alkoholu w celu złagodzenia jego objawów.

Po mocniejszym czy dłuższym piciu, kiedy pacjent odstawia alkohol, pojawiają się bardzo przykre dolegliwości typu: suchość w ustach, potliwość, brak apetytu, wymioty, drżenie rąk, bóle mięśniowe czy lęki, problemy ze snem. Aby złagodzić te przykre objawy często pacjenci sięgają po tzw. „klina”, czyli piją alkohol dla złagodzenia tych dolegliwości.

Objaw 4: Wystąpiło zjawisko zmiany tolerancji na alkohol.

Na początku swojej „przygody” z alkoholem niewielkie jego ilości dawały oczekiwane stany emocjonalne. Z czasem pijąc coraz częściej ilość wypijanego alkoholu znacznie wzrastała, pojawiało się tzw. zjawisko „mocnej głowy” – okazywało się, że pacjent jest w stanie wypić takie dawki alkoholu, które dla niepijącego mogły być śmiertelne. Bywa jednak też tak, że z czasem „głowa” pijącego staje się słabsza i już niewielkie dawki alkoholu wywołują objawy upojenia alkoholowego.

Objaw 5: Skutkiem picia alkoholu jest stopniowe zaniedbywanie innych ważnych życiowo spraw, czynności, obowiązków. Następuje coraz większa koncentracja życia na alkoholu.

Alkohol w życiu osoby uzależnionej staje się coraz ważniejszy, z czasem ważniejszy niż rodzina, praca, niepijący przyjaciele, życiowe pasje. Osoba uzależniona pracuje coraz gorzej, często pod wpływem alkoholu. Zamiast spędzać czas z rodziną, zazwyczaj spędza go z pijącym towarzystwem, coraz częściej pijąc też w samotności. Traci przyjaciół, chęć do życia, pracę, pozycję społeczną. Jego życie kręci się wokół picia lub wymuszanych na siłę okresach abstynencji od alkoholu.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejszehttps://wszystkoconajwazniejsze.pl/michal-swierczek-w-potrzasku-piateczku-autodiagnoza-uzaleznienia-od-alkoholu/

PAP/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 29 września 2025