Apel rektorów uczelni wyższych do premiera o poważne traktowanie nauki

Apel rektorów uczelni wyższych

O stworzenie rządowej strategii rozwoju państwa w oparciu o polską naukę zaapelowali rektorzy z Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich podczas spotkania w dniu 9 grudnia 2025 r. z premierem Donaldem Tuskiem, marszałek Senatu Małgorzatą Kidawą-Błońską i ministrem nauki Marcinem Kulaskiem.

Apel rektorów uczelni wyższych

.W spotkaniu z 9 grudnia z władzami uczestniczyli też przedstawiciele Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Polskiej Akademii Nauk oraz Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Według rzecznika KRASP Wojciecha Dąbrówki, który przekazał informację o spotkaniu, przedstawiciele środowiska akademickiego „mówili jednym głosem: sektor jest niedofinansowany, a traci na tym cała gospodarka”.

Podczas spotkania rektorzy zaapelowali o stworzenie strategii rozwoju państwa w oparciu o polską naukę. Miałoby ją opracować wspólne gremium złożone z przedstawicieli różnych resortów oraz świata nauki i szkolnictwa wyższego. „Strategia ta powinna wyznaczać ramy i kierunki dla polityki naukowej państwa oraz strategii rozwoju szkolnictwa wyższego” – wyjaśniła prof. Bogumiła Kaniewska, przewodnicząca KRASP, cytowana w informacji prasowej.

Według rektorów istotnym elementem tej strategii powinno być stworzenie mechanizmów ulg dla przedsiębiorców wspierających sektor nauki i szkolnictwa wyższego. To z kolei wymaga zmian w systemie podatkowym. Sektor akademicki postuluje też możliwość pozyskiwania kapitału żelaznego. Niezwykle ważne są również uelastycznienie przepisów dotyczących zamówień publicznych oraz umożliwienie sięgania przez uczelnie po środki również z innych resortów, w tym obrony i cyfryzacji. Strategia powinna dotyczyć również kształcenia kadr dla potrzeb państwa.

Polska nauka ma ogromny potencjał

.„Sektor nauki i szkolnictwa wyższego jest w pełnej gotowości do współpracy z władzami publicznymi w zakresie wykorzystania potencjału naszego sektora w polityce rozwoju państwa. Polska nauka ma znaczące osiągnięcia. Jesteśmy dobrze postrzegani za granicą. Chcemy, by ten potencjał został wykorzystany dla dobra gospodarki” – podkreślała przewodnicząca KRASP.

W informacji przekazanej mediom przypomniano niedawne stanowisko Zgromadzenia Plenarnego KRASP, w którym określono priorytety, od których zależy sukces gospodarczy. Chodzi o tworzenie lepszych warunków dla rozwoju naukowców i innowatorów, a także skoncentrowanie na przełomowych badaniach i innowacjach w wybranych strategicznych dziedzinach oraz na mechanizmach komercjalizacji i zapewnienia doskonałości naukowej. W praktyce oznacza to m.in. powiązanie wynagrodzeń pracowników sektora akademickiego ze wskaźnikami makroekonomicznymi, systematyczne zwiększanie wydatków do poziomu określonego w strategiach rozwoju państwa, wprowadzenie minimalnego udziału wydatków dedykowanych bezpośrednio badaniom naukowym, modernizację infrastruktury czy przyjęcie spójnej, wieloletniej polityki publicznej w obszarze nauki i szkolnictwa wyższego.

KRASP przypomina, że w budżecie państwa na 2026 r. „wydatki na naukę i szkolnictwo wyższe zostały zaplanowane na poziomie nieco ponad 1 proc. PKB. To najniższy wskaźnik od początku reformy zapoczątkowanej ustawą z 2018 r. Co więcej, zaprojektowane nakłady są kilkakrotnie niższe od średnich wydatków w państwach należących do OECD”.

2 proc. PKB na naukę?

.„Wpływa to na spadek konkurencyjności nie tylko samych uczelni, ale i całej gospodarki. Tak niskie nakłady na naukę i szkolnictwo wyższe grożą utratą przewag konkurencyjnych Polski. Uczelnie odgrywają kluczową rolę we wczesnych etapach tworzenia innowacji, a ich potencjał badawczy bezpośrednio oddziałuje na bezpieczeństwo technologiczne i gospodarcze” – podsumowała prof. Bogumiła Kaniewska, przewodnicząca KRASP, po spotkaniu u premiera. – „Mamy nadzieję, że podniesione przez nas kwestie podczas spotkania u premiera wpłyną na zmianę w planach budżetowych i przyczynią się do rozwoju długofalowej polityki państwa w zakresie rozwoju nauki i szkolnictwa wyższego”.

Środowisko akademickie postuluje stopniowe zwiększanie finansowania nauki i szkolnictwa wyższego do poziomu 2 proc. PKB – przypomniano w piśmie KRASP. „To wciąż o wiele mniej, niż wynikałoby z wcześniejszych deklaracji władz publicznych w tym zakresie. Jeszcze nie tak dawno padały zapowiedzi finansowania sektora na poziomie 3 proc. PKB”.

Nowy ranking szanghajski

.Pojawiają się głosy, że polskie uczelnie w rankingach są nisko, ponieważ są zbyt małe. Jednak gdyby osiągnięcia czołowych polskich uczelni znormalizować do ich wielkości, to Uniwersytety Warszawski i Jagielloński znalazłyby się w dziesiątej setce, co oznacza, że oprócz dobrych uczonych jest na tych uczelniach też dużo osób, których wkład w naukę jest niewielki – pisze prof. Leszek PACHOLSKI.

Na miejsce uczelni w rankingu szanghajskim (ARWU – Academic Ranking of World Universities) wpływają liczba jej absolwentów, którzy otrzymali Nagrodę Nobla, oraz osiągnięcia osób w niej pracujących: liczba laureatów Nagrody Nobla i Medalu Fieldsa, często cytowanych uczonych, liczba prac opublikowanych w „Nature” i „Science”, liczba publikacji indeksowanych w Web of Science oraz efektywność badań (czyli to, co powyżej, znormalizowane do wielkości uczelni). Do rankingu uczelni dodano rankingi dziedzinowe. Dla osób wybierających się na studia lub studia doktoranckie czy poszukujących pracy na uczelni mogą być one ważniejsze od pozycji całej uczelni w rankingu.

Podział nauki na dziedziny jest odmienny od tego, co zgodnie z rozporządzeniem Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego obowiązuje w Polsce. W szczególności nie ma teologii ani nauk humanistycznych. Polaków na pewno zaskoczy brak filozofii, historii i literaturoznawstwa. Inny jest też podział nauk ścisłych i przyrodniczych, nie ma astronomii, ale jest ekologia i oceanografia. W naukach medycznych jest stomatologia, a nie ma nauki o kulturze fizycznej. Łatwo natomiast zrozumieć, dlaczego w chińskim rankingu niezmiernie rozbudowana jest dziedzina nauk technicznych i inżynieryjnych. Zawiera 23 dyscypliny, w tym nieobecne w polskim systemie, jak nanotechnologia, włókiennictwo czy technologia zdalnego wykrywania (remote sensing).

Budując listy wskaźników i dyscyplin, twórcy rankingu myśleli o znaczeniu nauki i szkolnictwa wyższego dla gospodarki, stąd wspomniane wyżej pominięcie nauk humanistycznych i rozbudowana lista dyscyplin technicznych. Żeby jednak docenić znaczenie nauk społecznych i uwzględnić zwyczaje publikacyjne zajmujących się nimi uczonych, postanowiono, że publikacje indeksowane w Social Science Citation Index™ będą liczone podwójnie.

.W rozmowach o uczelniach często pojawia się kategoria „top ten” – najlepsza dziesiątka światowej superligi uczelni (osoby w USA mają zwykle na myśli uczelnie amerykańskie). W tej kategorii istotnych zmian nie było. Oxford wyprzedził Princeton, a Caltech (California Institute of Technology) zrównał się z Columbia University. Uniwersytety w tej grupie, mimo iż w szerszej opinii publicznej są do siebie dość podobne, sporo się między sobą różnią i pełnią nieco odmienne role w systemie nauki i szkolnictwa wyższego. Uniwersytet Stanforda kształci więcej twórców nowych technologii, a położony w pobliżu Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley – więcej teoretyków. Ciekawą ilustracją może być umożliwiony przez portal ARWU ranking „wydajności akademickiej”, mierzący istotne osiągnięcia uczelni na zatrudnionego badacza. Nie zaskakuje, że na pierwszym miejscu jest Caltech, na trzecim Princeton, ale na czwartym miejscu, przed MIT, Cambridge i Stanford pojawia się Rockefeller University, maleńka uczelnia badawcza kształcąca tylko na studiach doktoranckich. W tej kategorii w Europie w ścisłej czołówce są oprócz Cambridge jeszcze trzy europejskie uczelnie: Politechnika w Lozannie i dwie szkoły budujące reputację na medycynie – Karolinska Institutet i Uniwersytet w Heidelbergu. 

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-leszek-pacholski-polskie-uczelnie-w-rankingach

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 9 grudnia 2025