Apple po raz drugi obiecuje inteligentniejszą Siri

Apple zapowiada inteligentniejszą Siri

Apple zaprezentowało nową generację Apple Intelligence oraz przebudowaną Siri AI. Asystent ma prowadzić bardziej naturalne rozmowy, rozumieć treści widoczne na ekranie i korzystać z informacji znajdujących się w wiadomościach, e-mailach, zdjęciach oraz innych aplikacjach.

.To druga duża próba Apple w dziedzinie generatywnej sztucznej inteligencji. W 2024 r. firma zapowiadała, że Siri zyska świadomość zawartości ekranu, dostęp do osobistego kontekstu użytkownika oraz możliwość wykonywania działań między aplikacjami. Najbardziej zaawansowane funkcje nie pojawiły się jednak w zapowiadanym terminie.

Dwa lata później Apple ponownie przedstawia Siri jako centralny element swojej strategii AI. Tym razem firma nie ogranicza się jednak do modernizacji dotychczasowego asystenta. Siri AI ma zostać oparta na nowej architekturze modeli i działać jako warstwa łącząca system operacyjny, aplikacje oraz dane użytkownika.

Siri ma rozumieć to, co dzieje się na ekranie

.Nowa Siri ma odpowiadać na pytania dotyczące informacji widocznych na urządzeniu. Jeżeli użytkownik otrzyma wiadomość z adresem, asystent będzie mógł zapisać go w karcie kontaktu. Siri ma także odnajdywać numer rezerwacji w starym e-mailu, wyszukiwać zdjęcia z określonego wyjazdu albo przygotowywać odpowiedź na podstawie trwającej rozmowy.

Apple zapowiada również większą liczbę działań wykonywanych pomiędzy aplikacjami. Użytkownik będzie mógł poprosić o przygotowanie wiadomości, edycję zestawu zdjęć, utworzenie notatki albo dodanie przypomnienia bez ręcznego przechodzenia między programami.

Siri AI otrzyma osobną aplikację, w której będzie można wracać do wcześniejszych rozmów. Historia ma być synchronizowana między urządzeniami za pomocą iCloud’a.

Asystent będzie także korzystał z aktualnych informacji z internetu. Apple próbuje więc połączyć trzy rodzaje wiedzy: dane osobiste użytkownika, zawartość jego urządzenia oraz informacje dostępne publicznie w sieci.

Google dostarcza fundament, Apple zachowuje kontrolę

.Najważniejszą zmianą strategiczną jest współpraca z Google. Kolejna generacja Apple Foundation Models ma być oparta na modelach Gemini i technologii chmurowej Google. Partnerstwo zostało ogłoszone przez obie firmy w styczniu 2026 r.

Nie oznacza to jednak prostego umieszczenia aplikacji Gemini wewnątrz systemu iPhone’a. Apple nadal rozwija własną warstwę modeli, integracji z systemem operacyjnym oraz zabezpieczeń. Gemini ma stanowić podstawę technologiczną, na której Apple zbuduje funkcje dostosowane do swoich urządzeń i usług.

Firma deklaruje, że część zadań będzie przetwarzana bezpośrednio na urządzeniu. Bardziej wymagające operacje mają trafiać do Private Cloud Compute, czyli infrastruktury chmurowej zaprojektowanej przez Apple tak, aby ograniczać przechowywanie i dostęp do danych użytkowników.

Współpraca pokazuje jednak, że Apple nie zdołało wystarczająco szybko zbudować samodzielnie modeli zdolnych konkurować z najlepszymi systemami Google, OpenAI czy Anthropic. Zamiast nadrabiać całą różnicę własnymi siłami, firma zdecydowała się kupić dostęp do technologicznego fundamentu konkurenta.

Apple unika najdroższej części wyścigu

.Google, Microsoft, Meta i Amazon przeznaczają ogromne środki na centra danych, chipy oraz energetyczne zaplecze sztucznej inteligencji. Apple wybiera inną strategię: chce korzystać z zewnętrznych modeli, zachowując kontrolę nad produktem, interfejsem i relacją z użytkownikiem.

To podejście może okazać się rozsądne. Przewagą Apple nie jest największy model językowy, lecz ponad miliard aktywnych urządzeń, własne systemy operacyjne i możliwość umieszczenia funkcji AI bezpośrednio w aplikacjach używanych każdego dnia.

Firma nie musi więc przekonywać użytkowników do instalowania kolejnego chatbota. Może sprawić, że AI stanie się częścią aparatu, poczty, wiadomości, map, zdjęć, zegarka i słuchawek.

Strategia niesie jednak ryzyko. Apple będzie częściowo zależne od technologii firmy, która jest jednocześnie jego najważniejszym rywalem na rynku systemów mobilnych. Google może też rozwijać funkcje Gemini na Androidzie szybciej niż Apple zdoła zintegrować je z iOS.

Część funkcji będzie miała limity

.Apple zapowiedziało, że niektóre narzędzia wykorzystujące szczególnie wymagające modele serwerowe będą objęte dziennymi limitami. Dotyczy to m.in. części funkcji generowania obrazów. Użytkownicy niektórych planów iCloud+ mają otrzymywać wyższe limity.

To istotna zmiana w filozofii usług Apple. Podstawowe funkcje systemowe były dotąd zazwyczaj dostępne bez limitu wynikającego z kosztu pojedynczego zapytania. Generatywna AI sprawia jednak, że każde bardziej złożone działanie zużywa moc obliczeniową w centrum danych.

Apple będzie musiało zdecydować, które funkcje pozostaną elementem ceny urządzenia, a które staną się argumentem za płatną subskrypcją. Może to otworzyć firmie nowe źródło przychodów, ale także wywołać opór klientów kupujących drogie urządzenia.

Europa i Chiny poczekają

.Nowe funkcje Siri AI trafiły najpierw do testów deweloperskich. Publiczna wersja beta ma zostać udostępniona później w 2026 r., początkowo na urządzeniach ustawionych na język angielski. W Chinach Siri AI i pozostałe nowe funkcje Apple Intelligence nie zostaną na razie udostępnione. Firma musi uzyskać zgody regulacyjne i znaleźć rozwiązanie zgodne z lokalnymi zasadami dotyczącymi modeli generatywnych oraz przetwarzania danych.

Dla polskich użytkowników zapowiedzi Apple są jednak sporym rozczarowaniem. Polski rynek po raz kolejny znalazł się na dalszym planie. Pomimo wieloletniego oczekiwania Siri nadal nie obsługuje języka polskiego, a na jej nową, znacznie bardziej zaawansowaną wersję przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Tim Cook przekazuje firmę w kluczowym momencie

.WWDC 2026 było ostatnią konferencją deweloperską Tima Cooka w roli prezesa Apple. 1 września stanowisko obejmie John Ternus, wieloletni szef działu inżynierii sprzętowej. Tim Cook pozostanie w firmie jako przewodniczący wykonawczy rady dyrektorów.

Zmiana następuje w chwili, gdy Apple musi udowodnić, że potrafi przenieść swoją przewagę ze świata urządzeń do świata modeli AI. Ternus obejmie firmę, której pozycja finansowa pozostaje bardzo silna: w kwartale zakończonym w marcu 2026 r. Apple osiągnęło 111,2 mld dolarów przychodu i dwucyfrowy wzrost we wszystkich regionach geograficznych.

Presja nie wynika więc ze słabej sprzedaży iPhone’ów. Wynika z obawy, że przyszły interfejs cyfrowego świata może należeć nie do systemu operacyjnego, lecz do asystenta AI.

Najważniejszy test dopiero się zaczyna

.Apple nie musi mieć największego ani najbardziej zaawansowanego modelu na świecie. Musi jednak pokazać, że potrafi użyć AI w sposób bardziej naturalny, bezpieczny i użyteczny niż konkurenci.

Współpraca z Google daje firmie szansę na szybsze nadrobienie technologicznych zaległości. Jednocześnie jest przyznaniem, że pierwotna strategia Apple Intelligence nie przyniosła oczekiwanych rezultatów.

Siri AI będzie więc testem nie tylko nowego produktu. Pokaże, czy Apple nadal potrafi brać technologię opracowaną przez innych, integrować ją z własnym ekosystemem i zamieniać w doświadczenie, którego użytkownicy rzeczywiście chcą używać.

Szymon Ślubowski

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 10 czerwca 2026