Archeolodzy odkryli w Turcji monumentalny antyczny grobowiec

Gülpınar

W zachodniej Turcji, na terenie znajdującej się w prowincji Çanakkale wioski Gülpınar, archeolodzy odkryli monumentalny starożytny grobowiec, który pochodzi z czasów rzymskich. Zgodnie z szacunkami badaczy liczy on 2 tysiące lat.

Monumentalny antyczny grobowiec

.Zgodnie z wstępnymi ocenami naukowców, dokonanymi na podstawie analizy odnalezionych kości, w grobowcu było pochowanych w sumie ponad 10 osób, w tym dzieci i dorośli. Jednak ich szczątki w nieokreślonym bliżej czasie zostały naruszone oraz wymieszane, informuje portal „Daily Sabah”. Archeolodzy uważają, że odkryty grobowiec mógł powstać na zlecenie zamożnych mieszkańców Hamaxitus. Wskazują na to nie tylko jego pokaźne rozmiary, ale  także obecność innych okazałych grobowców w najbliższej okolicy. W tym antycznym troadzkim mieście, które powstało około VIII lub VII wieku p.n.e., znajdowało się znane sanktuarium Apolla Smintheusa, o którym wspominał Homer.

Sanktuarium Apollona Smintheusa (Smintheion) było ważnym miejscem kultu religijnego tego starożytnego bóstwa. Znajdowało się ono niedaleko dawnej Troi. Apollo Smintheus był znany jako bóg myszy, gdyż właśnie to zwierzę było jego symbolem. Był on czczony jako bóstwo, które karze niegodziwych władców zsyłając na nich epidemie oraz zarazy. Znajdująca się w mieście Hamaxitus świątynia ku czci Apolla Smintheusa została wybudowana w stylu jońskim około 150 roku p.n.e. Zachowane fragmenty entablatury zostały ozdobione scenami z Iliady, podaje portal „Arkeonews”.

Odkrycie w wiosce Gülpınar

.Obszar miasta Hamaxitus wraz z okolicami był znany ceremonii religijnych, festiwali oraz składanych ku czci Apollona Smintheiona ofiar. Region ten został wspomniany w Iliadzie i uważa się, że odegrał znaczącą rolę w rozstrzygnięciu wyniku wojny trojańskiej. W toku prowadzonych na tym terenie wykopalisk odkryto pozostałości wielu świątyń oraz artefaktów, które dostarczają wartościowy obraz starożytnej Troady. Najnowsze prace archeologiczne były prowadzone w obrębie nekropolii położonej na północny zachód od świątyni Apollona Smintheusa. Wykopaliska w trzech różnych punktach wioski Gülpınar ujawniły pozostałości dwóch grobowców wraz z fundamentalnymi pozostałościami niektórych struktur. Początek wykopalisk i prac renowacyjnych obejmujących dawne sanktuarium Apollona Smintheusa wiąże się z rokiem 1980. Obecnie badania są prowadzone przez zespół naukowców składający się z około 20 ekspertów i studentów z różnych dyscyplin naukowych, pod kierownictwem Davuta Kaplana z Wydziału Archeologii Uniwersytetu Çanakkale Onsekiz Mart (ÇOMÜ).

Hüseyin Yaman, członek zespołu prowadzącego wykopaliska w wiosce Gülpınar, w wywiadzie dla Daily Sabah powiedział, iż: „Naszym celem jest nie tylko zdobycie informacji na temat tradycji pochówku członków społeczności, które kiedyś tu żyły, ale także przyczynienie się do określenia obszaru dystrybucji struktur sakralnych, które wchodziły w skład lokalnego świętego obszaru. Zgodnie z tym celem, w czasie wykopalisk, które zostały przeprowadzone w trzech różnych punktach, udało nam się odkryć pozostałości dwóch grobowców obok pozostałości fundamentów niektórych budowli. Na podstawie artefaktów znalezionych w jedynym pomieszczeniu, które przetrwało z nienaruszonymi fundamentami w monumentalnym grobowcu, szacujemy, iż powstał on 2 tysiące lat temu w 1 wieku n.e.”.

Zapomniane światy

.Zastępca Redaktora Naczelnego „Wszystko co Najważniejsze”, Michał KŁOSOWSKI, w tekście „Sens zapomnianych światów„, zaznacza, że: „Bo ostatecznie to tego właśnie się zawsze szuka – oznak sensu, okruchów celu, artefaktów myśli, przebłysków dążenia do czegoś więcej, nawet jeśli miałoby być to po prostu antyczne bogactwo w postaci monet czy kolejna piramida. Każda prosta linia kamieni z epoki brązu czy żelaza świadczy przecież o jakimś przebłysku myśli i celu. Biorąc to pod uwagę, nie powinno dziwić, że archeologia swoje triumfy święci w Polsce, kraju skazanym na wieczną tymczasowość, zawieszonym w historii ostatnich dwustu lat ciągle „pomiędzy”, ciągle z potrzebą odbudowy i koniecznością poszukiwania sensu”.

„Poza tym wszystkim zadajemy pytania: dlaczego neandertalczyk, chowając bliskich w irańskiej jaskini Szanidar, pozostawiał im na ostatnią drogę malunki i wonne kwiaty? Albo jak to było z koczowniczymi ludami Wielkiego Stepu? Co ciągnęło je na zachód? Dlaczego Germanie tak nienawidzili Rzymu, a Wandalowie nie mogli zostawić stolicy imperium w spokoju? Co łączy koniec złotego okresu kultury Pueblo z małą epoką lodowcową i jaki jest sens tych malunków naskalnych, odkrywanych pod każdą szerokością geograficzną? Może nie na wszystko znajduje się odpowiedzi, może nie zawsze ma się do dyspozycji najnowszy sprzęt, radary i drony. Ale jest pasja, której nie da się przecenić. I są pytania, które nie dają spokoju. Przecież egipska cywilizacja nie mogła przyjść z ciemności wnętrza kontynentu, musiała przyjść od strony światła. Życie nie bierze w końcu początku z mroku, ale z jasności” – dodaje Michał KŁOSOWSKI.

Oprac. MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 30 marca 2024