Atak ukraińskich dronów na Morzu Śródziemnym. To pierwsze takie uderzenie na Flotę Cieni

Atak ukraińskich dronów

Atak ukraińskich dronów na statek rosyjskiej floty cieni na Morzu Śródziemnym pokazuje, że te jednostki mogą zostać zaatakowane w dowolnym miejscu na swojej trasie; ich armatorów może to skłonić do ponownego przemyślenia współpracy z Rosją – napisał dziennik „Telegraph”.

Atak ukraińskich dronów na Morzu Śródziemnym

.Ukraińskie wojsko 19 grudnia przeprowadziło atak z użyciem bezzałogowców na tankowiec rosyjskiej floty cieni płynący u wybrzeża Libii. Oznacza to, że armia rozszerzyła działania z Morza Czarnego na Morze Śródziemne. Jednostki objęte zachodnimi sankcjami mogą więc zostać zaatakowane w dowolnym miejscu na trasie – podkreśliła gazeta w artykule opublikowanym na swoim portalu w piątek wieczorem.

Jak zauważył cytowany przez nią Matthew Wright z firmy wywiadowczej Kpler, wojska ukraińskie znacznie rozszerzyły obszar swoich działań. „Dla statku floty cieni ryzyko (ataku – przyp. red.) jest teraz wszędzie” – podkreślił.

Ewentualny atak na statek transportujący ładunek ropy naftowej mógłby grozić katastrofą ekologiczną i miliardowymi szkodami. Michelle Bockmann z firmy Windward, zajmującej się analizą danych dotyczących sektora morskiego, podkreśliła jednak, że „Ukraina jest świadoma tego ryzyka” i najprawdopodobniej będzie koncentrować się na tankowcach płynących bez ładunku.

Rosyjska Flota Cieni liczy tysiąc tankowców

.Firmy oferujące ubezpieczenia morskie już od dłuższego czasu twierdzą, że jeśli na jednym z tych statków zdarzy się wypadek, zwłaszcza jeśli będzie płynąć przez kanał La Manche, będzie to oznaczało katastrofę morską ze szkodami idącymi w miliardy dolarów – podziała Michelle Bockmann.

Zdaniem ekspertów coraz częstsze ataki mogą skłonić niektórych armatorów do zastanowienia się, czy korzyści płynące dla nich z pracy dla Rosji rządzonej przez Władimira Putina jest dla nich warta ponoszonego ryzyka. Ataki mogą też podnieść składki ubezpieczeniowe dla właścicieli statków.

Jak przypomniał „Telegraph”, w skład rosyjskiej floty cieni wchodzi blisko 1000 tankowców, które często pływają pod banderami państw innych niż Rosja. Prawdopodobnie około 600 jednostek przewozi wyłącznie rosyjską ropę, a pozostałe – ropę i inne ładunki. Surowiec trafia do klientów w Indiach i Chinach. „W ciągu ostatniego miesiąca Ukraina przeprowadziła ataki dronów na trzy tankowce na Morzu Czarnym i podejrzewa się, że stała również za (inną) eksplozją u wybrzeży Senegalu” – czytamy na łamach „Telegraph”.

Ukraino, obeszliśmy się z Tobą haniebnie

.Obiecaliśmy wspierać Cię tak długo, jak będzie potrzeba, lecz najpierw ugięliśmy się przed Putinem, a potem… nam się znudziło – pisze Edward LUCAS w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Ukraino, obeszliśmy się z Tobą haniebnie„.

Drodzy Ukraińcy, bardzo nam przykro. Wielka Brytania i kraje Europy Zachodniej wciąż powtarzają, że „stoją po stronie Ukrainy”, co mogliśmy usłyszeć niedawno choćby z ust Friedricha Merza, Emmanuela Macrona i Keira Starmera. Ale zupełnie inna prawda wychodzi na jaw w świetle najświeższych żądań administracji Donalda Trumpa, która domaga się, by Kijów w ciągu najbliższych kilku dni zgodził się oddać swe terytoria najeźdźcy. W rzeczy samej, najpierw się przestraszyliśmy, a potem… znudziliśmy. Wasza walka w obronie wolności, demokracji, praworządności, suwerenności i godności, które traktowaliśmy jak coś danego nam raz na zawsze, była dla nas niezwykle inspirująca. Zachęcaliśmy Was, byście się nie poddawali. A potem zostawiliśmy Was na lodzie.

Naszym pierwszym karygodnym błędem było dobrowolne zamknięcie się w mentalnym więzieniu strzeżonym przez szantaż atomowy. We wrześniu 2022 r. administracja Joe Bidena stwierdziła, że Rosja z dużym prawdopodobieństwem odpowie na nadchodzącą klęskę na polu bitwy taktycznym atakiem nuklearnym. Zamiast jednak zmierzyć się z tą skandaliczną groźbą, daliśmy się zastraszyć. Nie wysłaliśmy Wam obiecanej broni, która pozwoliłaby Wam na skuteczną kontrofensywę.

Sojusznicy ze wschodniej części Europy, o zmysłach wyostrzonych przez liczne historyczne doświadczenia, ostrzegali, że jedynym sposobem na wypędzenie demona rosyjskiego imperializmu jest wygranie wojny i doprowadzenie do zmian politycznych w Rosji. Ukraińcy byli tego samego zdania. Zdawali sobie sprawę, że taki scenariusz wiązał się z ryzykiem. Ale porażka oznaczałaby katastrofę. Jednak z punktu widzenia Europy Zachodniej było to zbyt ryzykowne. Obawiano się, że pokonanie Rosji wywoła chaos, być może nawet wojnę domową, ataki nuklearne i terrorystyczne oraz wstrząs gospodarczy. Z kolei stabilny reżim postputinowski mógłby obrócić się przeciw nam. Więc się wycofaliśmy.

.Głoszona przez nas jedność okazała się fikcją. Część państw, w tym kraje bałtyckie, nadwyrężyły wszystkie siły, by wesprzeć Was, jak tylko się dało, jednocześnie zwiększając własne środki obronne. Ale pozostali nie zdołali zrealizować nawet najprostszych zadań, jak powstrzymanie floty cieni transportującej rosyjską ropę czy przechwycenie zamrożonych rosyjskich rezerw i innych aktywów o wartości co najmniej 200 miliardów euro, które mogłyby wesprzeć Wasze finanse. Wasz obecnie potężny przemysł zbrojeniowy, dysponujący niezwykle innowacyjnymi dronami, pociskami i inną bronią, działa na pół gwizdka z powodu braku funduszy.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/edward-lucas-ukraino-obeszlismy-sie-z-toba-haniebnie/

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 20 grudnia 2025