Benjamin Netanjahu wiedział już w 2018 r. o nadchodzącym ataku Hamasu [Ynet]

Ynet

Premier Izraela Benjamin Netanjahu otrzymał informacje wywiadu o planowanym ataku Hamasu już w kwietniu 2018 r. – poinformował 10 lutego 2026 r. portal Ynet, powołując się na dokumenty wywiadu i wypowiedzi wysokich rangą urzędników. Hamas zaatakował ostatecznie 7 października 2023 r.

Benjamin Netanjahu wiedział już w 2018 r. o nadchodzącym ataku Hamasu

.Według raportu między 2018 i 2022 r. Hamas opracował kompleksowy plan operacyjny wielokierunkowego ataku na bazy wojskowe Izraela oraz społeczności cywilne na południu tego kraju. Plan przewidywał przedarcie się przez granicę Strefy Gazy w kilkunastu punktach z udziałem tysięcy bojowników. Został on później opisany w dokumencie znanym jako „Mury Jerycha”.

Według Ynetu Benjamin Netanjahu kilkakrotnie przekazano przed 2023 r. informacje wywiadowcze na temat planu. Szef izraelskiego rządu jednak zaprzeczał, by przed 7 października 2023 r. widział „Mury Jerycha” lub o nich słyszał. Zapewnił też, że „nigdy nie otrzymał żadnego planu Hamasu dotyczącego masowego wdarcia się na terytorium Izraela”.

Atak Hamasu z 7 października 2023

.Twierdzeniom tym zdaje się przeczyć jego własny dokument, przesłany na początku lutego 2026 r. Państwowemu Biuru Rewizyjnemu. Przyznał w nim, że w kwietniu 2018 r. dostał raport wywiadu, ale wybiórczo zacytował z niego tylko najostrożniejszą opinię – o tym, że Hamas ma „podstawową zdolność do przeprowadzenia kilku jednoczesnych napaści”, ale, z różnych powodów, „nie jest to obecnie prawdopodobne”.

Biuro premiera nie odpowiedziało na prośbę Ynetu o komentarz. 7 października 2023 r. Hamas, Palestyński Islamski Dżihad i pomniejsze ugrupowania przeprowadziły atak na Izrael. Zginęło wówczas 1221 osób, a 251 zostało uprowadzonych do Strefy Gazy jako zakładnicy. Z tej liczby 168 przeżyło i zostało albo wymienionych przez Hamas na palestyńskich więźniów, albo odbitych przez armię.

Izraelskie społeczeństwo zarzuca władzom z Benjaminem Netanjahu na czele, że ich błędy i zaniedbania umożliwiły Hamasowi przeprowadzenie skutecznego najazdu. W grudniu 2025 r. ponad 200 byłych zakładników i członków rodzin ofiar Hamasu podpisało list do premiera, domagając się powołania państwowej komisji śledczej w celu zbadania uchybień związanych z atakiem. 

Wojna na Bliskim Wschodzie

.Na temat wojny Izraela z Hamasem, która rozpoczęła się 7 października 2023 r., na łamach „Wszystko co Najważniejsze” pisze prof. Jacek HOŁÓWKA w tekście „To wojna czy powstanie?„.

„Cicha wojna bywa bardziej niebezpieczna niż otwarty spór. Konflikt polityczny łatwo się zamienia wtedy w uporczywe drobne utarczki między rozmaitymi grupami ludności, coraz silniej skłóconymi. Tak się stało w Izraelu. Arabskie samobójczynie wysadzały w powietrze siebie i żydowskich klientów w supermarketach, izraelscy żołnierze wykręcali ręce palestyńskim wyrostkom noszącym butelki z podejrzanym płynem. Na zachód od rzeki Jordan, na terenie, który oficjalnie nie podlegał izraelskiej administracji, powstawały izraelskie osiedla chronione i patrolowane przez wojsko. Jednocześnie w Strefie Gazy budowano podziemne tunele mające wyjścia po stronie Izraela, które z czasem złożyły się na podziemny labirynt zakamarków wykorzystywanych przez Hamas na skład broni i rakiet. Dla Izraela było to zagrożenie, którego nie wolno było ignorować. Jednak bez wywołania silnych protestów na świecie Izrael nie mógł wprowadzić swego wojska na teren Gazy, zarządzić okupacji całej strefy i totalnie zdominować lokalnej ludności”.

.”Teraz, po ataku przeprowadzonym przez Hamas na początku października 2023 r., sytuacja jest zupełnie inna. Trzeba się liczyć z rozmaitymi groźnymi konsekwencjami. Izrael może zlikwidować z trudem wypracowany status autonomicznej Strefy Gazy i może pogodzić się z oskarżeniem, że podejmuje działania do złudzenia przypominające atak Rosji na Ukrainę (z tą różnicą, że Ukraińcy nie dopuścili się żadnej prowokacji). Być może konieczne okaże się zaangażowanie jakichś znacznych sił rozjemczych w Strefie Gazy. Wtedy zapewne w sferze publicznych i akademickich dyskusji powróci sytuacja z późnego okresu wojny w Wietnamie. Rozwinie się dyskusja na temat tego, czy istnieją wojny sprawiedliwe, czy w sytuacji poważnego zagrożenia okrucieństwa popełniane przez silnie zmotywowanych żołnierzy stają się nieuniknione, kiedy zwodzenie polityczne staje się zdradą, jak powstrzymać sojuszników zagrożonej strony przed użyciem broni nuklearnej lub przed innym masowym odwetem” – pisze prof. Jacek HOŁÓWKA.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 10 lutego 2026