BlackRock kontra fundusze hedgingowe

BlackRock

BlackRock kontra gigantyczne fundusze hedgingowe to dziś temat, który pokazuje zmianę modelu zarządzania aktywami na świecie.

.BlackRock przebudowuje swój kluczowy fundusz Systematic Total Alpha (STA), aby konkurować z firmami takimi jak DE Shaw, Citadel i Millennium. Ruch ukazuje ważny zwrot w podejściu do zarządzania aktywami alternatywnymi.

STA od początku istnienia był produktem w pełni opartym na algorytmach i analizie danych. Teraz BlackRock wzbogaca go o zespół stock pickerów, czyli specjalistów od selekcji akcji. Ten model hybrydowy od lat stosują największe multistrategiczne fundusze, które łączą moc obliczeniową z doświadczeniem ludzi.

Największym graczom branży udało się udowodnić, że połączenie strategii systematycznych i dyskrecjonalnych stabilizuje wyniki i zwiększa odporność portfela na zmienne warunki rynkowe. DE Shaw, który zaczynał jako fundusz wyłącznie ilościowych modelach, dziś ponad połowę aktywów oddaje w ręce menedżerów podejmujących decyzje samodzielnie. Citadel i Millennium stosują takowy model od dawna i osiągają wyniki, które przyciągają miliardy dolarów rocznie. BlackRock, z hedgingową platformą wartą 90 mld dolarów, nie chce być wyjątkiem.

Wyniki STA wskazują, że potencjał jest realny. Od startu w 2022 roku do października 2024 fundusz wypracował 14 procent średniorocznej stopy zwrotu po opłatach. To dobry wynik na tle branży, choć fundusz musi potwierdzić jego trwałość w dłuższym horyzoncie czasowym. Kapitał powierzony strategii wzrósł z 5 do 7 mld dolarów w zaledwie kilka miesięcy, co pokazuje rosnące zaufanie inwestorów. Mimo to STA wciąż pozostaje mniejszym graczem. Dla porównania Millennium zarządza 81 mld dolarów, DE Shaw 70 mld, a Citadel 69 mld. To różnica, która bezpośrednio przekłada się na zdolność do zatrudniania najdroższych talentów i realizowania kosztownych strategii.

Największą barierą w walce o rynek może okazać się jednak model opłat. STA korzysta z klasycznej struktury 2 i 20 lub jej wariantów. Tymczasem giganci preferują system, który przerzuca znaczną część kosztów, takich jak wynagrodzenia, technologia i dane, bezpośrednio na inwestorów. To pozwala im płacić najwyższe pensje w branży i prowadzić agresywną politykę rekrutacyjną. DE Shaw potrafi pobierać nawet 3.5 procent opłaty za zarządzanie i 40 procent od zysków, co inwestorzy akceptują ze względu na wyniki i skalę. BlackRock, działając w ramach bardziej tradycyjnego modelu, musi więc wyróżnić się podejściem do strategii i stabilnością wyników, skoro nie może konkurować wyłącznie warunkami finansowymi.

.Ruch w kierunku hybrydowej konstrukcji STA wpisuje się w globalny trend odchodzenia od modelu pojedynczego gwiazdorskiego menedżera. BlackRock nie planuje masowych rekrutacji, ale zamierza wykorzystywać talenty działające już w strukturach firmy. Celem jest większa stabilność wyników i odporność na trudniejsze okresy. Jeśli strategia zadziała, BlackRock może realnie zbliżyć się do ścisłej czołówki branży. Jeśli nie, różnica skal pozostanie barierą trudną do pokonania.

Oprac: SŚ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 18 listopada 2025