Chiny największym wygranym wojny USA-Iran

Chińskie komponenty

Chiny skorzystają na wojnie USA z Iranem niezależnie od jej wyniku. Pekin nie stanie się gwarantem bezpieczeństwa regionu, ale będzie miał szansę zbudować w nim nowy polityczny ład – ocenia Ahmed Aboudouh, ekspert brytyjskiego ośrodka Chatham House ds. Bliskiego Wschodu.

Przywódca Chin Xi Jinping postrzega „większość strat Ameryki jako korzyści Chin”

.Niezależnie od ewentualnego porozumienia, jakie prezydent USA Donald Trump zawrze z Teheranem, Chiny będą miały okazję, by odegrać istotną rolę w regionie, ponieważ wojna z Iranem skłoniła państwa Zatoki Perskiej do powtórnego przemyślenia strategii bezpieczeństwa, opartej do tej pory na współpracy z Waszyngtonem – podkreśla politolog.

Jak zauważa, zdaniem części politologów brak zdecydowanej reakcji Chin na wojnę z Iranem i zablokowanie cieśniny Ormuz dowodzi, że jedynym partnerem gwarantującym bezpieczeństwo w Zatoce Perskiej są Stany Zjednoczone. Inni eksperci uważają jednak, że konflikt zbliżył monarchie Zatoki do Pekinu i zdewaluował wpływy USA w regionie.

Obie te przeciwstawne opinie są mylne, ponieważ kluczowym założeniem polityki Pekinu wobec Bliskiego Wschodu jest to, że Chiny nie aspirują do roli gwaranta bezpieczeństwa – podkreśla Aboudouh.

Dodaje, że z sytuacji, w której niezadowolenie z postępowania Waszyngtonu skłoniło kraje Zatoki do zmiany priorytetów w stosunkach zagranicznych, Pekin ma szanse wyciągnąć polityczne i wizerunkowe korzyści ze stratą dla USA.

Zastępca redaktora naczelnego „Economist” Robert Guest pisze we wstępie do najnowszego wydania tygodnika, że przywódca Chin Xi Jinping postrzega „większość strat Ameryki jako korzyści Chin”, a relacje obu mocarstw w coraz większym stopniu są „grą o sumie zerowej”.

Chiny uzyskały możliwość interweniowania w regionie, kosztem wpływów Stanów Zjednoczonych, i mogą istotnie wpłynąć na kształtowanie nowego ładu i przyszłych sojuszy, a to właśnie są najważniejsze konsekwencje wojny USA z Iranem. Konflikt ten dowiódł bowiem, że nawet potęga militarna Ameryki ma swe ograniczenia – uważa ekspert Chatham House.

Pekin ma dobrą pozycję wyjściową do zaaranżowania dialogu między monarchiami Zatoki a Iranem i w dalszej perspektywie wspierać dobre, robocze stosunki tych krajów – zauważa Aboudouh.

Przypomina, że Xi przyjął niedawno prezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich i następcę tronu Abu Zabi szejka Mohammeda bin Zajeda, a w mijającym tygodniu szef chińskiej dyplomacji Wang Yi spotkał się w Pekinie z szefem MSZ Iranu Abbasem Aragczim, by rozmawiać o wojnie z USA.

Kraje Zatoki będą musiały wypracować bezpieczną formę współistnienia z Iranem

.Konflikt ten sprawił również, że państwa Zatoki postanowiły ograniczyć swoją zależność od importu amerykańskiego uzbrojenia i systemów obronnych, a Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie już teraz stały się jednymi z największych odbiorców chińskich dronów i innych rodzajów broni.

Niezależnie od nowych strategii obronnych i tego, jaki rodzaj porozumienia pokojowego zakończy tę wojnę, kraje Zatoki będą musiały wypracować bezpieczną formę współistnienia z Iranem, a w tej kwestii Chiny będą miały do odegrania kluczową rolę. Xi już zapowiedział, że Pekin jest gotów wesprzeć monarchie regionu w budowie „wspólnej, szerokiej, opartej na współpracy i trwałej architekturze bezpieczeństwa” – podsumowuje Aboudouh.

Gdy w 2023 roku Xi pomógł wypracować umowę pomiędzy Teheranem a Rijadem w sprawie przywrócenia wzajemnych relacji dyplomatycznych, magazyn „Foreign Policy” ocenił, że porozumienie, w którym pośredniczyły Chiny, ma na celu stworzenie nowego, antyzachodniego porządku światowego i wykluczenie USA z nowego układu sił na Bliskim Wschodzie.

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 8 maja 2026