Chiny nie obawiają się amerykańskich sankcji wtórnych za handel z Iranem [Der Spiegel]

amerykańskie sankcje

Władze Chin wiedzą, że zapowiedzi nowych sankcji USA związanych z handlem z Iranem dotyczą przede wszystkim Pekinu, ale reagują na nie ze spokojem – ocenia 31 sierpnia 2026 r. „Der Spiegel”. Gazeta zauważa, że Pekin od lat wypracowuje sposoby ograniczania ryzyka związanego z zakupami irańskiej ropy.

Chiny nie obawiają się amerykańskich sankcji wtórnych za handel z Iranem

Komentując zapowiedzi ministra finansów USA Scotta Bessenta dotyczące objęcia sankcjami partnerów handlowych Iranu, niemiecki tygodnik ocenia, że Pekin „zachowuje ostrożność”, ale nie jest „szczególnie przejęty”.

Scott Bessent nie wymienił Chin z nazwy, ale powszechnie wiadomo, że „chodzi przede wszystkim o Chiny” – podkreśla. „Chińska Republika Ludowa jest najważniejszym partnerem handlowym Iranu, odbiera około 80 proc. jego eksportu ropy i dostarcza reżimowi towary, których ze względu na surowy system sankcji Teheran nie jest już w stanie pozyskiwać gdzie indziej” – tłumaczy.

Według „Spiegla” chińskie przywództwo „oczywiście doskonale wie, kogo Scott Bessent miał na myśli”. Oficjalnie władze w Pekinie sprzeciwiły się ogłoszonemu przez niego „gospodarczemu D-Day” wymierzonemu w Iran i jego partnerów.

Pekin od lat obchodzi sankcje

Jak pisze tygodnik, Pekin od lat zdaje sobie sprawę, że z powodu sankcji handel z Teheranem jest ryzykowny. By nie popaść w konflikt z amerykańskimi organami finansowymi, wielkie chińskie koncerny unikają kupowania irańskiej ropy. Zamiast tego irańska ropa dociera do ChRL okrężnymi drogami.

„Również płatności odbywają się trudnymi do prześledzenia kanałami — w chińskiej walucie, juanie, prawdopodobnie także w kryptowalutach. Stany Zjednoczone objęły już sankcjami część małych rafinerii oraz współpracujące z nimi firmy logistyczne i finansowe” – relacjonuje „Der Spiegel”. Na taki krok Waszyngton nie zdecydował się jednak wobec większych chińskich firm naftowych oraz państwowych banków.

Chiny nie chcą zaostrzenia relacji

Na koniec „Der Spiegel” przytacza oceny ekspertów, którzy uważają, że przywódca Chin Xi Jinping nie odwoła swojego, planowanego na koniec września, przyjazdu do Waszyngtonu na zaproszenie prezydenta USA Donalda Trumpa. Tak uważa m.in. Shi Yinhong, ekspert ds. USA z Uniwersytetu Renmin w Pekinie. Jak przekonuje, Chiny same mają wystarczająco dużo „gospodarczych i finansowych zmartwień” i nie chcą pogorszenia relacji z USA.

PAP/Mateusz Obremski/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 31 sierpnia 2026