Chiny niezbędne do budowy nowych rosyjskich dronów

Chińska firma państwowa dostarczała Rosji dziesiątki ton chemikaliów do produkcji włókna węglowego do dronów bojowych Gerań – wynika ze śledztwa „The Telegraph” i Politico. Dane wywiadowcze świadczą o bezpośredniej współpracy chińskiego przedsiębiorstwa z firmą zależną rosyjskiego koncernu Rosatom.

Państwowa firma z Chin świadomie fałszowała kody celne, zgłaszając wojskowy surowiec podwójnego zastosowania jako cywilne włókna syntetyczne

Brytyjski dziennik oraz portal w swoim śledztwie dziennikarskim powołują się na wyciek wewnętrznych rosyjskich dokumentów przewozowych i celnych, przekazanych rządom Stanów Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii przez ukraiński think tank Centrum Bezpieczeństwa i Współpracy (USCC).

Z dokumentów tych wynika, że chińskie przedsiębiorstwo Jilin Chemical Fiber Group dostarczyło od początku roku 46 ton prekursorów poliakrylonitrylowych (PAN) spółce Alabuga-Volokno w Tatarstanie. Substancja ta stanowi kluczowy surowiec do wytwarzania lekkiego i wytrzymałego włókna węglowego, wykorzystywanego w kadłubach, skrzydłach i zbiornikach paliwa dronów kamikadze Gerań, czyli rosyjskiej wersji irańskich Shahedów.

Przedstawiciel rządu USA oświadczył, że specjalna komisja Izby Reprezentantów USA ds. Chin przeanalizowała dokumenty i uznała je za autentyczne; podobnie uczynił ukraiński urzędnik – zaznaczyli dziennikarze „The Telegraph” i Politico. Oba źródła wypowiedziały się dla tych mediów pod warunkiem zachowania anonimowości.

Według szacunków amerykańskiego eksperta ds. broni Davida Albrighta z Instytutu Nauki i Bezpieczeństwa Międzynarodowego (ISIS) w Waszyngtonie dostarczona ilość surowca wystarcza do wyprodukowania kompozytów dla nawet 1,3 tys. dronów uderzeniowych.

Dokumenty wskazują, że państwowa firma z Chin świadomie fałszowała kody celne, zgłaszając wojskowy surowiec podwójnego zastosowania jako cywilne włókna syntetyczne – poliester i nylon. Działanie to miało na celu ominięcie zachodnich sankcji nałożonych na spółkę zależną Rosatomu i specjalną strefę ekonomiczną Alabuga.

„To jest niepodważalny dowód na bezpośrednie zaangażowanie chińskich firm państwowych w łańcuchy dostaw surowców dla rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego” – podkreślił szef USCC Serhij Kuzan.

Dennis Wilder, były zastępca dyrektora CIA ds. Azji Wschodniej i Pacyfiku, podkreślił, że operacja o tej skali nie mogła odbyć się bez wiedzy i cichego przyzwolenia władz w Pekinie. „Robią to, wiedząc, że chiński rząd ich za to nie ukarze. Pomysł, że chińskie przedsiębiorstwa państwowe mogą coś ukrywać przed chińskim rządem, po prostu nie ma sensu” – powiedział.

Chiny oficjalnie zaprzeczają, jakoby dostarczały jakąkolwiek broń stronom konfliktu w Ukrainie

Doniesienia te pojawiają się w kluczowym momencie – przed zaplanowanym na wrzesień szczytem z udziałem prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Chin Xi Jinpingiem w Waszyngtonie. Może to nasilić naciski amerykańskiego Kongresu na nałożenie sankcji wtórnych na chińskie podmioty.

Chiny oficjalnie zaprzeczają, jakoby dostarczały jakąkolwiek broń stronom konfliktu w Ukrainie, i zapewniają o rygorystycznej kontroli eksportu towarów podwójnego zastosowania. Jednak według danych Kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej (IfW) Pekin odpowiada obecnie za ponad 60 proc. komponentów i surowców niezbędnych do funkcjonowania rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego.

Drony Gerań, produkowane masowo w Tatarstanie przy użyciu chińskich surowców, codziennie są wykorzystywane przez Rosję do zmasowanych ataków na ukraińską infrastrukturę i obiekty cywilne.

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 7 września 2026