Chiny wezwały USA do zaprzestania zbrojenia Tajwanu i przestrzegania „zasady jednych Chin"

Ministerstwo obrony Chin w oświadczeniu wydanym w środę, po dwudniowych konsultacjach z USA w Waszyngtonie, wezwały Stany Zjednoczone do przestrzegania „zasady jednych Chin” i zaprzestania zbrojenia Tajwanu.

Chiny w oświadczeniu wydanym w środę 10 stycznia 2024 roku, po dwudniowych konsultacjach z USA w Waszyngtonie, wezwały Stany Zjednoczone do przestrzegania „zasady jednych Chin” i zaprzestania zbrojenia Tajwanu.

Chiny wzywają USA do zaprzestania zbrojenia Tajwanu

.Chiny zwróciły się także do Stanów Zjednoczonych o ograniczenie rozmieszczenia wojsk i zaprzestania prowokacji na Morzu Południowochińskim.

Rozpoczęte w poniedziałek w Waszyngtonie rozmowy są efektem porozumienia między prezydentem USA Joe Bidenem a jego chińskim odpowiednikiem Xi Jinpingiem zawartym w połowie listopada w San Francisco w sprawie ponownego otwarcia kanałów komunikacji między wojskami na kilku poziomach.

Departament Obrony w swoim oświadczeniu po konsultacjach napisał, że podczas nich omówiono kwestię komunikacji między wojskami, Tajwan i wojnę Rosji z Ukrainą.

O bezpieczeństwie operacyjnym w regionie Indo-Pacyfiku

.Michael Chase, zastępca sekretarza obrony Pentagonu ds. Chin, Tajwanu i Mongolii, który stał na czele delegacji USA, podniósł potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa operacyjnego w całym regionie Indo-Pacyfiku.

Chase potwierdził, że Stany Zjednoczone będą w dalszym ciągu pływać, latać i działać w sposób odpowiedzialny, wszędzie tam, gdzie pozwala na to prawo międzynarodowe, zauważając jednocześnie, że zaangażowanie Waszyngtonu na rzecz swoich sojuszników w regionie pozostaje niewzruszone.

W sprawie Tajwanu, który Pekin uważa za część swojego terytorium, Chase potwierdził długoterminową „politykę jednych Chin”, która uznaje Chińską Republikę Ludową za jedyny legalny rząd Chin. Podkreślił jednak również, że pokój i stabilność w Cieśninie Tajwańskiej są niezbędne.

Ameryka i Chiny na kursie kolizyjnym

.„Dawno już ostrzegałem, że zależność gospodarcza między Ameryką a Chinami może mieć fatalne konsekwencje. Niestety, miałem rację. Tak właśnie się stało. Otwarty konflikt, który obecnie trwa między dwoma najpotężniejszymi państwami świata, jest wynikiem współzależności o niepewnej naturze” – pisze we „Wszystko co Najważniejsze” prof. Stephen S. ROACH, amerykański ekonomista i wykładowca w Jackson Institute for Global Affairs na Uniwersytecie Yale oraz w Yale School of Management. Główny ekonomista Morgan Stanley.

Jego zdaniem „historia jest zaśmiecona fałszywymi narracjami. Od teorii płaskiej Ziemi i ptolemejskiego systemu kosmologii do opowieści o UFO i „wielkiego kłamstwa” o oszustwach wyborczych rozpowszechnianych przez byłego prezydenta Donalda Trumpa i jego zwolenników – przekręcanie faktów w celu opowiedzenia przekonującej historii od dawna było kluczowe dla ludzkiej kondycji. Tak samo jest z fałszywymi narracjami na temat siebie nawzajem, które zaczęły stosować Chiny i Ameryka”.

„Dla większości mieszkańców Stanów Zjednoczonych nie ma nic fałszywego w natłoku negatywnych doniesień na temat Chin. Znajdują one oddźwięk w szerokim przekroju amerykańskiej opinii publicznej. Według Pew Research Center w połowie 2021 roku 76 proc. Amerykanów deklarowało nieprzychylny stosunek do Chin. Jest to oszałamiający wzrost o 29 punktów procentowych, odkąd Stany Zjednoczone rozpoczęły wojnę handlową z Chinami w 2018 roku. Oznacza to, że amerykańska opinia publiczna ma najbardziej negatywne nastawienie do Chin od czasu rozpoczęcia tego badania w 2005 roku” – pisze prof. Stephen S. ROACH. 

Podkreśla, że „Chiny cierpią na podobną przypadłość. Choć od dawna starają się skopiować siłę amerykańskiej gospodarki i rywalizować z hegemoniczną rolą Ameryki na świecie, postrzegają Stany Zjednoczone przez pryzmat własnych uprzedzeń. Obawiają się, że Ameryka chce powstrzymać ich wzrost i rozwój. Ekstrapolują wojnę handlową z lat 2018–21 w przyszłość, przekonane, że pozostaną na celowniku protekcjonistycznych i coraz bardziej nacjonalistycznych Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie wiele osób w Chinach zaakceptowało narrację o upadku Ameryki, zwłaszcza w świetle dwóch dekad kryzysów i niestabilności. Najbardziej ekstremalna fałszywa narracja Chin o Ameryce, zakładająca ideologiczny triumf socjalizmu nad kapitalizmem, podkreśla zupełnie inny aspekt konfliktu między tymi dwoma narodami. Stawia jeden system przeciwko drugiemu, pozostawiając niewiele miejsca na kompromis w kwestii głęboko zakorzenionych wartości. Dopóki Chiny są pod kontrolą partii komunistycznej, kraj ten nie może sobie pozwolić na porzucenie tej ideologicznej narracji”. 

„Pojedynek na fałszywe treści oznacza same kłopoty dla tej głęboko skonfliktowanej relacji. Fiksacja Ameryki na zagrożeniu ze strony Chin jest na kursie kolizyjnym z koncentracją Chin na zagrożeniu ze strony Ameryki. W obu przypadkach obawy leżące u podstaw fałszywych treści mogą wydawać się całkowicie uzasadnione, a jako takie mogą usprawiedliwiać zdecydowane działania. Pojedynek na fałszywe narracje Stanów Zjednoczonych i Chin rzeczywiście doprowadził do bardzo realnego konfliktu” – twierdzi prof. Stephen S. ROACH. 

PAP/ Wszystko co Najważniejsze/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 10 stycznia 2024