Co czwarta firma w Polsce obawia się likwidacji w 2026 roku [BIG InfoMonitor]

Zakończenia swojej działalności w przyszłym roku obawia się 26 proc. firm, o 11 pkt proc. więcej niż w 2022 r. – wynika z badania BIG InfoMonitor. W tym roku zagrożonych likwidacją było 23 proc. przedsiębiorstw, głównie z powodu rosnących kosztów.
Najczęściej obawy związane z bankructwami mają przedstawiciele przemysłu, handlu i budownictwa
.Wśród najczęściej wskazywanych przyczyn tegorocznego zagrożenia likwidacją wymieniano rosnące koszty prowadzenia działalności (32 proc.), inflację (30 proc.) oraz spadek przychodów prowadzący do zamknięcia biznesu (28 proc.). Na upadłość kontrahentów oraz problemy w utrzymaniu płynności finansowej wskazało odpowiednio 23 proc. i 22 proc., a na ryzyko zatorów płatniczych – 19 proc. firm.
W grupie 26 proc. respondentów obawiających się likwidacji w przyszłym roku, największą część stanowią producenci (ok. 33 proc.), reprezentanci handlu (30 proc.) oraz budownictwa (25 proc.). Jak dodał cytowany w badaniu prezes BIG InfoMonitor Paweł Szarkowski, na kłopoty z płynnością finansową na zakończenie tego roku wskazuje 84 proc. firm. Jego zdaniem nie są to tylko deklaracje, bowiem wartość nieopłaconych faktur i opóźnionych rat kredytów wzrosła w ciągu ostatnich 3 lat o ponad 5,7 mld zł.
„Dodatkowo najczęściej obawy związane z bankructwami mają przedstawiciele przemysłu, handlu i budownictwa. A to sektory, gdzie wg naszych analiz, kwoty zaległych długów są najwyższe – razem to 22,2 mld zł, co stanowi blisko połowę wartości z łącznej kwoty zadłużenia wszystkich firm w Polsce” – zauważył Szarkowski.
BIG InfoMonitor podaje ile firm jest zadłużonych
.Restrukturyzację, sprzedaż bądź fuzję brało w ostatnim czasie pod uwagę 35 proc. firm, a 15 proc. wdrożyło takie rozwiązania. Kolejne 15 proc. przedsiębiorstw nie podjęło jeszcze żadnych kroków, ale przyznaje, iż rozważa takie działania w przyszłości i są to głównie najmniejsze podmioty, usługodawcy oraz producenci.
Według danych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK na koniec września br. ponad 301 tys. firm miało zaległy dług w bankach i u swoich partnerów biznesowych – winni byli w sumie 45,2 mld zł. Sektory, gdzie kwoty zaległych długów są najwyższe, to: handel, przemysł i budownictwo – sięgają one kolejno: 8,9 mld zł, 7,5 mld zł i 5,8 mld zł.
Badanie zrealizował w IV kwartale br. Instytut Keralla Research wśród 500 mikro, małych i średnich firm.
Zagraniczne aktywa gospodarcze. Jak zabezpieczyć przyszły dobrobyt Polaków?
.Jedną z prawdziwych informacji, które w ostatnich latach przebiły się do świadomości Polaków, jest to, że tworzymy dochód i zabezpieczamy dobrobyt sobie, ale i innym. Premier Mateusz Morawiecki nie przestaje przypominać, jak wielki jest coroczny odpływ dochodów z Polski. W dywidendach, odsetkach o różnych instrumentów finansowych wypływa z Polski ok. 120 miliardów złotych rocznie. Dla zagranicznych podmiotów jest to owoc zainwestowanego w Polsce lub pożyczonego nam kapitału – pisze prof. Aleksander SURDEJ
Zagraniczne aktywa finansowe stanowiły w 2020 roku 200 proc. produktu krajowego państw świata. Państwom, których przedsiębiorstwa i fundusze zainwestowały za granicą najwięcej, przynosiły i przynoszą one znaczny wzrost narodowego bogactwa, sięgający 100 proc. PKB w okresie dwóch dekad. Do państw tych należą m.in. Holandia, Japonia i Szwecja, przy czym Japonia od lat wspiera inwestycje zagraniczne swoich firm z pełną świadomością, że osiągane i transferowane przez nie zyski są sposobem na zwiększenie dochodów starzejącego się narodu.
Od kilku lat jesteśmy świadkami głębokiej zmiany w postrzeganiu bilansu kosztów i korzyści, które światu przyniósł okres globalizacji gospodarczej. Jeśli nie przyłączamy się do symplifikacji głoszonych przez bezkrytycznych entuzjastów lub totalnych krytyków, to lepiej zrozumiemy, co z globalizacji gospodarczej zostanie, ponieważ jest korzystne dla współpracujących krajów.
Słuszne jest tworzenie mechanizmów spowalniających przepływu kapitału finansowego, gdyż destrukcyjny wpływ jego silnego napływu i gwałtownego odpływu odczuła cała światowa gospodarka w następstwie zapoczątkowanego w Stanach Zjednoczonych kryzysu finansowego lat 2008-2009. Potrzebne jest sektorowe i gałęziowe monitorowanie towarowej wymiany handlowej, aby nie stać się zakładnikiem jakiegoś kraju, gdy skrycie tworzy on zależność handlową w celu jej późniejszego politycznego wykorzystania.
W tej perspektywie Międzynarodowa Agencja Energii każe nam przyglądać się tzw. minerałom krytycznym, publikując niedawno Global Critical Minerals Outlook 2025. Demokratyczne rządy mają prawo analizować wpływ zagranicznej polityki handlowej i inwestycyjnej na nierówności regionalne i społeczne, tak aby przeciwdziałać politycznym ekstremizmom. Trudno jednak podważyć korzyści, które dają państwom rozwijającym się, a także państwom inwestującym, bezpośrednie inwestycje zagraniczne. Państwu rozwijającemu się przynoszą one kapitał finansowy, technologie, nowoczesne metody organizacji, rozwijają kompetencje pracowników oraz owocują pożądanymi produktami lub usługami. Państwo inwestujące korzysta z dochodów inwestujących firm, a jeśli nie jest to inwestycja związana z przeniesieniem produkcji, nie traci ono nic.
Polska jest zaliczana przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy od 2009 roku do państw o wysokim dochodzie. Wielkość nominalnego PKB pozwala zaliczyć Polskę do grona 20 największych gospodarek świata. Jednakże bilans aktywów zagranicznych jest z punktu widzenia naszego kraju silnie negatywny: w końcu 2021 roku podmioty zagraniczne posiadały w Polsce aktywa gospodarcze w wysokości 1099 miliardów złotych, a polskie podmioty łącznie operowały za granicą co najmniej 30-krotnie mniejszymi aktywami – oczywiste jest, że nie wykorzystujemy możliwości generowania dochodów za granicą. Nikt nie zmusi przedsiębiorców do inwestowania w jakimś kraju. Jest jednak rolą rządu wskazanie państw i rynków, które oferują najlepsze perspektywy oraz budowanie politycznych relacji z takim krajem, aby przedsiębiorstwa polskie były dobrze postrzegane. Jednym z takich państw jest Wietnam – kraj o ponad stumilionowej ludności, który postawił sobie za cel stać się za 20 lat gospodarką wysokorozwiniętą. Władze Wietnamu rozumieją, że nie osiągną tego bez udziału zagranicznych inwestorów, którzy są niezbędni, aby wnieść kapitał, technologię i dostęp do rynków.
Potencjał Wietnamu i korzyści z inwestowania w tym kraju dostrzegły już inne państwa europejskie. Europejskie inwestycje zagraniczne w Wietnamie sięgnęły 3,25 miliarda dolarów w 2024 roku, a obecnie firmy państw UE realizują w tym kraju 2500 projektów biznesowych, przy czym przodują w tym Holandia, Francja, Luksemburg i Niemcy. Obecność polskich byłaby niezauważalna, gdyby nie firmy ADAMED (produkcja leków) oraz INSTANTA Sp. z o.o. (produkcja kawy rozpuszczalnej).
Wietnamskie władze i społeczeństwo z sympatią odnoszą się do Polski, dostrzegają sukces gospodarczy naszego kraju, lecz dziwią się skromnej jego obecności biznesowej w Wietnamie.
Zmienić to może realizacja, koordynowanego przez rząd, programu wspierania inwestycji polskich firm w Wietnamie. Zacząć należy od polityki i dyplomacji ekonomicznej.
Naszkicujmy pokrótce główne komponenty takiego przykładowego programu i wdrażającego go mechanizmu. Niech na początek będzie to program sektorowy, na przykład program partnerstwa w obszarze gospodarki morskiej. Wietnam jest państwem z długą linią brzegową (3 tys. kilometrów), z rozwijającymi się portami i miastami portowymi, takimi jak Hajfong czy Da Nang. W życiu politycznym i gospodarczym Wietnamu aktywnie funkcjonuje wiele wykształconych w Polsce osób, które zajmują się przemysłem stoczniowym czy zarządzaniem portami. Program taki powinien wykorzystać ten potencjał, a początkiem powinno być doprowadzenie z pomocą odpowiednich urzędów centralnych do współpracy polskiego miasta portowego z wietnamskim – powiedzmy, Gdyni z Hajfongiem, polskich uczelni morskich z wietnamskimi, portów i stoczni obu miast i regionów. Współpraca w zakresie gospodarki morskiej może stanowić atrakcyjną propozycję dla miast i regionów Wietnamu.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-aleksander-surdej-zagraniczne-aktywa-gospodarcze-zabezpieczenie-przyszlego-dobrobytu-polakow/
PAP/MB








