Czterech szefów służb złożyło prezydentowi raporty [Rafał LEŚKIEWICZ]

Prezydent Karol Nawrocki rozpatrzy te wnioski w sprawie nominacji oficerskich i awansów, które ponownie wpłyną do niego – poinformował rzecznik prezydenta RP Rafał Leśkiewicz. Dodał, że prezydent będzie podejmował decyzje w oparciu o zebrane informacje dot. konkretnych funkcjonariuszy.
Prezydent oczekuje „pełnego wyjaśnienia wszystkich spraw”
.Rafał Leśkiewicz przekazał te informacje po zakończeniu blisko trzygodzinnego spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem oraz szefami Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz Służby Wywiadu Wojskowego.
Rzecznik prezydenta powiedział na konferencji prasowej, że spotkanie było konstruktywne i merytoryczne. Zastrzegł, że omawiane sprawy były objęte klauzulą tajności, a prezydent „otrzymał raporty przedstawione przez czterech szefów służb dotyczące najistotniejszych kwestii związanych z bezpieczeństwem RP, ale przede wszystkim identyfikacji zagrożeń dotyczących bezpieczeństwa państwa, bezpieczeństwa obywateli”.
Rozmowy dotyczyły też kondycji polskich służb specjalnych oraz współpracy ze służbami specjalnymi innych państw. Rafał Leśkiewicz poinformował, że uzgodniono, iż „do tego typu rozmów z kierownictwem służb specjalnych będzie dochodziło częściej, cyklicznie”, a prezydent i jego kancelaria mają też częściej otrzymywać informacje ze służb specjalnych w sprawach dotyczących bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego.
Na spotkaniu poruszona została też kwestia nominacji oficerskich i awansów oraz odznaczeń przyznawanych w służbach specjalnych.
Premier Donald Tusk na początku listopada ub.r. oświadczył, że prezydent zablokował nominacje na pierwszy stopień oficerski 136 przyszłych oficerów Służby Kontrwywiadu Wojskowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przedstawiciele prezydenta odpowiadali wówczas, że nie zablokował on nominacji, o których miała być mowa na spotkania prezydenta z szefami służb, do którego jednak nie doszło, bo – według nich – takich spotkań zakazał premier Donald Tusk. Spór wokół sprawy nominacji trwał w kolejnych tygodniach. Pod koniec grudnia ub.r. szef MON i koordynator służb specjalnych zwrócili się do prezydenta o spotkanie m.in. by porozmawiać o tych nominacjach. Prezydent zaprosił ich na spotkanie na 15 stycznia.
Rafał Leśkiewicz powiedział, że prezydent zadeklarował, że te wnioski, które ponownie do niego wpłyną „zostaną przez niego rozpatrzone i będzie podejmował decyzje w oparciu o zebrane informacje dotyczące funkcjonariuszy, wobec których będą kierowane te wnioski”.
Dopytywany, dlaczego wnioski o nominacje nie zostały podpisane od razu po spotkaniu, Rafał Leśkiewicz odpowiedział, że było oczywiste, iż prezydent nie podejmie w tej sprawie decyzji od razu. Zaznaczył, że Karol Nawrocki sprecyzował dokładne oczekiwania co do tego, jakich informacji oczekuje i w jakich przypadkach nie podejmie żadnych decyzji jeśli chodzi o odznaczenia czy nominacje.
Na przykład – powiedział rzecznik – dopóki nie zakończą się postępowania w sprawach, które budzą wątpliwości, czyli m.in. związanych z wyciekami w kampanii wyborczej i później, informacji dotyczących m.in. prezydenta, to Karol Nawrocki nie podejmie decyzji dotyczących funkcjonariuszy, którzy mogli być zaangażowani w tego rodzaju działania. Ponadto – zaznaczył Rafał Leśkiewicz – gdy tylko wnioski ponownie wpłyną, prezydent będzie podejmował decyzje w każdej sprawie indywidualnie.
Dodał, że prezydent oczekuje „pełnego wyjaśnienia wszystkich spraw dotyczących tego, co w ostatnim czasie budziło duże zainteresowanie opinii publicznej, a mianowicie podejrzeń, domniemań dotyczących zaangażowania służb specjalnych w proces wyborczy, szczególnie w kontekście ujawniania informacji pochodzących chociażby z akt postępowania sprawdzającego w ramach dostępu do informacji niejawnych wówczas kandydata na prezydenta, dziś prezydenta RP Karola Nawrockiego”.
To oczekiwanie – zaznaczył – dotyczy też innych spraw, gdzie informacje pochodzące ze służb specjalnych trafiały do dziennikarzy i były publikowane w różnych mediach. Rzecznik oświadczył, że zdaniem prezydenta takie sytuacje są niedopuszczalne.
Rzecznik prezydenta RP wyraził nadzieję, że spotkanie stanie się rodzajem nowego otwarcia w relacjach Karola Nawrockiego ze służbami specjalnymi
.Rafał Leśkiewicz powiedział, że jego zdaniem wyjaśnienia w kontekście przyszłorocznych wyborów parlamentarnych wymaga też kwestia podejrzeń dotyczących nielegalnego finansowania kampanii wyborczej jednego z kontrkandydatów prezydenta Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich, prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
Rzecznik prezydenta poinformował, że na spotkaniu „poruszony był też temat dotyczący kwestii personalnych związanych z Kancelarią Prezydenta i Biurem Bezpieczeństwa Narodowego”. – Tutaj wyraźnie pan prezydent powiedział, że to decyzje pana prezydenta obejmują wszystkie sprawy dotyczące funkcjonowania KPRP i BBN – podkreślił Rafał Leśkiewicz.
Dodał, że rozmowy dotyczyły też współpracy między służbami a Biurem Bezpieczeństwa Narodowego. Zastępca Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Andrzej Kowalski poinformował, że podczas spotkania powiedział, iż „zapaliła się iskierka nadziei na to, że uda się w bardziej sensowny sposób realizować współpracę pomiędzy służbami specjalnymi a BBN”.
Według niego, zarówno Władysław Kosiniak-Kamysz, jak i Tomasz Siemoniak oraz szefowie służb przyjęli prezentowany przez przedstawicieli BBN punkt widzenia, że „konieczne jest informowanie Biura Bezpieczeństwa Narodowego w sposób pełny, precyzyjny, bezpośredni i wyczerpujący po to, aby można było z perspektywy BBN przygotowywać odpowiednie informacje” dla prezydenta. – Jest obietnica, że Biuro Bezpieczeństwa Narodowego będzie zasilane informacjami w sposób szerszy, bardziej terminowy i bardziej wyczerpujący – powiedział Andrzej Kowalski.
Rzecznik prezydenta RP wyraził nadzieję, że spotkanie stanie się rodzajem nowego otwarcia w relacjach Karola Nawrockiego ze służbami specjalnymi. Zaznaczył, że podczas spotkania prezydent „usłyszał to, co chciał usłyszeć w październiku” ubiegłego roku kiedy to chciał się spotkać z szefami służb. Według Leśkiewicza prezydent otrzymał pełną informację na temat aktywności służb zarówno w obszarze krajowym, jak i międzynarodowym, zadawał szereg pytań dotyczących bezpieczeństwa Polaków.
Karol Nawrocki, czyli majestat Rzeczypospolitej
.Karol Nawrocki – cóż, zaryzykuję tak ryzykowną tezę – wpisuje się swoim wejściem na scenę polityczną w metafizyczną wręcz tęsknotę za silnym przywódcą, monarchą, królem – pisze Eryk MISTEWICZ
Podążając w orszaku prezydenckim w dniu zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na urząd Prezydenta RP, przechodziliśmy uliczkami Starego Miasta, którymi szli lub przejeżdżali dyliżansami prezydenci obejmujący najwyższy urząd w polskim państwie w okresie międzywojennym. Jakie myśli się w nich wówczas kłębiły, na jakie decyzje musieli się szykować, jak silne były wpływy dookólnych mocarstw, jak kształtowała się wewnątrzpolska opozycja względem ich działań, a może przede wszystkim: jak przyrzekali sobie w duchu prowadzić polskie sprawy? Nie przychodzimy znikąd, to, co robimy wynika też z doświadczeń przeszłości – kto, jeśli nie prezydent historyk, będzie to rozumiał najlepiej?
Dzień zaprzysiężenia był dniem pełnym symboliki, zarówno świeckiej, jak i religijnej. Wzniosłość majestatu pierwszego spośród nas wyniesionego na najwyższy urząd w państwie. Uroczysty akt zaprzysiężenia przed Zgromadzeniem Narodowym rozpoczęty przez Karola Nawrockiego inwokacją do Narodu i Boga, zatrzymanie kawalkady aut przy stadionie piłkarskim, zejście do ludu, katedra św. Jana z Bogurodzicą, pieśniami legionowymi, pieśniami od wieków średnich towarzyszącymi polskiemu rycerstwu. Majestatyczne, godne, podniosłe chwile, świetnie komponujące się z atmosferą dnia. Przejście uliczkami Starego Miasta, Zamek Królewski i inwestytura na Wielkiego Mistrza Orderu Orła Białego i Orderu Odrodzenia Polski, pierwsza z nich odczytana i przeprowadzona z godnością przynależną tak ważnej chwili przez prof. Michała Kleibera, przewodniczącego Kapituły Orderu Orła Białego, redaktora naczelnego „Wszystko co Najważniejsze”.
I znów powrót i zatopienie się w ludzie. Dla wszystkich, którzy z bliska obserwowali ten przemarsz, widoczne było chłonięcie przez nowego prezydenta emocji zebranych, czerpanie z nich w sposób widoczny siły. Siły i radości. W jednej z nowelek Anaïs Nin opisuje takie właśnie emocje, emocje towarzyszące decyzji o namaszczeniu i wyjściu do ludu nowego króla. A więc czyżby: powrót króla?
Wzruszające wejście do Pałacu Prezydenckiego, przywitanie na dziedzińcu przez odchodzącego po dekadzie z tej funkcji i tego miejsca prezydenta Andrzeja Dudę, z którym kilka dni wcześniej razem, na koniec spotkania pełnego ustaleń, modlili się prezydenci ustępujący i nowy w prezydenckiej kaplicy.
I kontynuacja programu oficjalnego tego dnia, dnia zaprzysiężenia, a może powrotu monarchy właśnie, z miejscami dla Polaków tak ważnymi, tak nasyconymi emocjami zrozumiałymi tylko dla naszej nacji, jak Grób Nieznanego Żołnierza, pomnik Lecha Kaczyńskiego, pomnik Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. Przejęcie zwierzchnictwa nad armią z godnym, niesłyszanym jeszcze w IV RP tak mocnym: „Czołem żołnierze!”.
Od trzydziestu lat obserwuję podobne momenty w historii narodów. W różnych rolach i różnych strefach dostępu. Od sejmowej loży w trakcie zaprzysiężenia Aleksandra Kwaśniewskiego, poprzez nieco techniczne zaprzysiężenie Lecha Kaczyńskiego, wystawne, wręcz barokowe objęcie prezydentury Republiki przez Nicolasa Sarkozy’ego, po dwa zaprzysiężenia Andrzeja Dudy… Każde z tych wydarzeń było, rzecz jasna, inne, co najczęściej wynikało z charakteru nowo zaprzysiężanego prezydenta. Ale też obserwując tak wiele obejmowania rządów, powinienem się przyzwyczaić do tego, w czym przychodzi mi uczestniczyć.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/eryk-mistewicz-karol-nawrocki-czyli-majestat-rzeczypospolitej/
PAP/MB




