Czym jest Bałtycka Strefa Mobilności Wojskowej?

Bałtycka Strefa Mobilności Wojskowej

Ministrowie obrony krajów bałtyckich podpisali w Tallinnie deklarację w sprawie utworzenia „strefy mobilności wojskowej” między trzema państwami – Litwą, Łotwą i Estonią – poinformował estoński resort obrony.

Czym jest Bałtycka Strefa Mobilności Wojskowej?

.Celem Bałtyckiej Strefy Mobilności Wojskowej jest standaryzacja krajowych procedur, co umożliwi siłom zbrojnym poszczególnych krajów przemieszczania jednostek i sprzętu wojskowego na wspólnych zasadach, bez zbędnej biurokracji. To ważny krok, którego ostatecznym celem jest stworzenie „wojskowej strefy Schengen” w całej Europie – powiedział minister obrony Estonii Hanno Pevkur.

Przyznał również, że różne standardy biurokratyczne i konieczność wypełniania dużej ilości dokumentów w poszczególnych krajach NATO, powoduje, że na wykonanie procedur trzeba czekać miesiącami. „Powołanie strefy mobilności wojskowej oznacza, że w razie potrzeby litewski sprzęt wojskowy może swobodnie przemieszczać się w obronie Rygi, zaś estońska artyleria może wspierać Wilno, z kolei łotewskie siły zbrojne mogą ruszyć z pomocą w kierunku Tallinna i odwrotnie, a potencjał każdego z państw sprawie wspiera pozostałe – powiedział z kolei szef resortu obrony Litwy Robertas Kaunas.

Kraje bałtyckie – „strażnicy wschodniej flanki NATO”

.Podkreślił że kraje bałtyckie są „strażnikami wschodniej flanki NATO i traktują tę odpowiedzialność poważnie”. „Nigdy więcej nie będą niczyim podwórkiem” – dodał, nawiązując do kilkudziesięcioletniej okupacji trzech państw przez ZSRR po II wojnie światowej.

Według łotewskiego ministra obrony Andrisa Sprudsa, utworzenie regionalnego obszaru mobilności wojskowej przyczyni się również do rozwoju Bałtyckiej Linii Obrony, będącego w trakcie realizacji projektu zabezpieczenia i ufortyfikowania wschodniej granicy trzech państw, w tym przy pomocy zapór przeciwpancernych czy bunkrów.

W grudniu 2025 roku Parlament Europejski w obliczu trwającej wojny Rosji przeciwko Ukrainie przyjął rezolucję w sprawie utworzenia militarnej strefy Schengen, której celem jest zmniejszenie przeszkód w przemieszczaniu się oddziałów i sprzętu wojskowego w całej UE oraz do modernizacji infrastruktury kolejowej i drogowej służącej mobilności wojskowej.

Zamieszanie na Bałtyku

.Ataki na kable przesyłu danych i połączenia energetyczne odbywają się na dnie morza. Ale ich prawdziwym celem jest ląd i nasz proces decyzyjny. Wojna w „szarej strefie” to bowiem nie tylko sabotaż, ale także zastraszanie, subwersja, przekupstwo i inne formy wyrządzania szkód i siania chaosu. Żadna z nich nie jest pełnowymiarowym konfliktem zbrojnym. Ale wszystkie mają wspólny mianownik: wprowadzają zamieszanie – pisze Edward LUCAS na łamach „Wszystko co Najważniejsze” w tekście „Zamieszanie na Bałtyku„.

Przypisanie wrogim państwom winy za te działania nie jest łatwe. Urzędnicy muszą wykluczyć chuligaństwo, działalność przestępczą, a nawet zrządzenie losu. Niebezpieczeństwo eskalacji jest oczywiste, do czego zachodni decydenci podchodzą z niepokojem. Każda reakcja wiąże się z wyzwaniami, ryzykiem lub kosztami. Jednak bezczynność stwarza fatalny precedens bezkarności napastników.

Trwający kilka tygodni impas w sprawie należącego do Chin statku towarowego Yi Peng 3 jest tego smutnym przykładem. Statek ten – jak uważają śledczy – celowo przeciągnął kotwicę po dnie Bałtyku, aby zniszczyć dwa kable danych na żądanie Rosji. Jednak polityczna nieśmiałość, chowająca się pod płaszczykiem prawa międzynarodowego, ograniczyła reakcję na to działanie. Konwencja Narodów Zjednoczonych o prawie morza (UNCLOS) zapewnia silną ochronę każdemu statkowi na wodach międzynarodowych. Prawo „nieszkodliwego przepływu” oznacza, że można płynąć tam, gdzie się chce i kiedy się chce, bez rejestrowania się na pokładzie, przeszukiwania czy zawracania. Stany Zjednoczone podkreśliły stanowczo, że jeśli kraje NATO złamią w Europie tę zasadę dla swojej wygody, Komunistyczna Partia Chin zacznie ingerować w żeglugę handlową wokół Tajwanu. Stany Zjednoczone ujawniły również informacje wywiadowcze, które pomniejszały (w sposób niebudzący przekonania) prawdopodobieństwo sabotażu.

.Ponadto nikt nie chciał wdawać się w bójkę z mściwą Komunistyczną Partią Chin, której łatwo zajść za skórę. Kiedy w 2021 r. Litwa symbolicznie zacieśniła oficjalne więzi z Tajwanem, władze w Pekinie odpowiedziały bezlitosną mieszanką różnorakich sankcji, w tym również handlowych. Europejscy sojusznicy Litwy się pochowali, zapamiętując tę lekcję na przyszłość.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 1 lutego 2026