Czym jest Krajowy System e-Faktur?

Krajowy System e-Faktur został wpisany do rejestru systemów infrastruktury krytycznej, co oznacza, że podlega najwyższym standardom bezpieczeństwa – podał resort finansów. W związku z uruchomieniem Krajowego Systemu e-Faktur w sieci pojawiły się fałszywe informacje m.in. o rzekomej inwigilacji i „handlu danymi podatników”.

Faktury w momencie ich przesyłania są szyfrowane i nikt poza Ministerstwem Finansów nie ma do nich dostępu

.Dnia 1 lutego 2026 r. zacznie obowiązywać Krajowy System e-Faktur (KSeF), który będzie służył do wystawiania, przesyłania oraz przechowywania faktur w obrocie między przedsiębiorcami. System będzie wdrażany etapami: od 1 lutego 2026 r. obejmie firmy, których obrót w 2024 r. przekroczył 200 mln zł, natomiast mniejsze przedsiębiorstwa zostaną nim objęte od 1 kwietnia 2026 r. Dla mikroprzedsiębiorców przewidziano okres przejściowy – od kwietnia do grudnia 2026 r. nie będą oni zobowiązani do wystawiania e-faktur, jeśli ich miesięczna sprzedaż nie przekroczy 10 tys. zł brutto.

Nowe przepisy stały się pretekstem do rozpowszechniania fałszywych informacji na temat funkcjonowania KSeF. W internecie pojawiły się sugestie, że system ma służyć inwigilacji podatników oraz „handlowaniu ich danymi”. Informacjom tym zaprzeczył w środę wiceminister finansów i zastępca szefa Krajowej Administracji Skarbowej Zbigniew Stawicki podczas konferencji prasowej poświęconej KSeF. – Dane w KSeF nie ulegną zmianie w porównaniu z tym, do czego organy mają dostęp obecnie. Zmienia się wyłącznie sposób ich gromadzenia i przetwarzania, a nie zakres – podkreślił.

Ministerstwo Finansów zaznaczyło ponadto w komunikacie, że dane gromadzone w KSeF nie są publicznie dostępne. „Ich przetwarzanie, udostępnianie i wykorzystywanie odbywa się w ściśle kontrolowany sposób, zgodnie z jasno określonymi procedurami. Oznacza to, że uprawniony urzędnik, chcąc uzyskać dostęp do informacji z systemu, musi odpowiednio to uzasadnić oraz posiadać wielostopniowo zatwierdzone uprawnienia” – wskazano.

Również według informacji zamieszczonych na oficjalnej stronie internetowej Krajowego Systemu e-Faktur administracja skarbowa nie ma stałego wglądu w działalność podatników. Dostęp pracowników KSeF do danych będzie możliwy wyłącznie za zgodą przełożonego i tylko w ściśle określonych sytuacjach, takich jak czynności sprawdzające lub kontrolne. Każdy taki dostęp ma być ponadto monitorowany i podlegać audytowi.

W internecie pojawiły się także wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa systemu. W niektórych wpisach sugerowano, że danymi podatników miałaby zarządzać spółka zarejestrowana w amerykańskim stanie Delaware, należąca do indyjskiego milionera prowadzącego firmę IT.

Informacje te zdementowała Polska Agencja Prasowa. Do sprawy odniósł się dyrektor Centrum Informatyki Resortu Finansów (CIRF) Roman Łożyński podczas konferencji prasowej. – KSeF został stworzony w Ministerstwie Finansów i działa na infrastrukturze Ministerstwa Finansów. Serwery są zlokalizowane na terenie Polski, system wykorzystuje krajową infrastrukturę oraz krajowe zaplecze techniczne. Ponadto faktury w momencie ich przesyłania są szyfrowane i nikt poza Ministerstwem Finansów nie ma do nich dostępu, ponieważ narzędzia szyfrujące znajdują się w infrastrukturze resortu – powiedział szef CIRF.

Jak działa Krajowy System e-Faktur?

.Jednocześnie Ministerstwo Finansów poinformowało w komunikacie, że KSeF został wpisany do rejestru systemów infrastruktury krytycznej, co oznacza, że podlega najwyższym standardom bezpieczeństwa.

31 stycznia, odbędzie się dzień otwarty poświęcony KSeF. Jak informuje MF na swoich stronach, urzędy skarbowe (z wyjątkiem wyspecjalizowanych) będzie można odwiedzić w godzinach 9-15. Resort zapowiada, że w tym czasie każdy zainteresowany będzie mógł spotkać się z pracownikiem urzędu i uzyskać indywidualne wyjaśnienia, zadać pytania oraz przetestować system KSeF w zakresie logowania i odbierania faktur.

Według resortu dyżurujący pracownicy udzielą informacji na temat systemu oraz omówią najważniejsze kroki, jakie należy podjąć, aby przygotować się do jego obsługi. Jednym z nich jest złożenie formularza ZAW-FA, który umożliwia uzyskanie dostępu do KSeF przez podmioty, które prowadzą swoją działalność w innej formie niż jednoosobowa działalność gospodarcza (czyli przez spółki, fundacje, stowarzyszenia i inne organizacje) i nie posiadają pieczęci kwalifikowanej. Formularz można złożyć w formie papierowej lub w formie elektronicznej za pośrednictwem platformy e-Urząd Skarbowy do właściwego naczelnika urzędu skarbowego.

Informacje na temat Krajowego Systemu e-Faktur znaleźć można m.in. na stronie www.ksef.podatki.gov.pl. Przepisy zakładają, że do końca 2026 roku nie będą nakładane żadne kary na przedsiębiorców, którzy będą w niewłaściwy sposób korzystać z systemu.

Polska na miarę naszych ambicji

.My, Polacy, mamy wszelkie zdolności, umiejętności, doświadczenia i potencjał, by zająć miejsce wśród najwyżej rozwiniętych, najbogatszych i najbardziej wpływowych narodów świata – pisze Tobiasz BOCHEŃSKI.

Na naszych oczach porządek światowy ulega najpoważniejszym zmianom od upadku ZSRR. U zarania lat 90. ukształtował się znany nam ład. Dziś kruszeje i jest podmywany w zastraszającym tempie. To nie tylko gra USA i Chin. To fundamentalna zmiana, na którą polska elita polityczna musi odpowiedzieć, ponieważ mamy do czynienia z rewolucją, która jest dla Polski zagrożeniem, a dzięki odważnej, aspiracyjnej polityce może być szansą. Obserwowany i opisywany koniec globalizacji, niekwestionowanego prymatu amerykańskiego oraz świata, w którym od siły ważniejsze są normy prawa międzynarodowego, dotknie każde państwo i każdego człowieka. Wpływamy na wzburzone wody, zatem potrzebujemy: mądrego i utalentowanego kapitana, sprawnej i zdyscyplinowanej załogi, a także statku, którym można sprawnie manewrować pośród wielkich, groźnych fal polityki międzynarodowej.

Musimy sami ze sobą być szczerzy i uczciwi: Polska przez ostatnie 30 lat awansowała dopiero z grona państw biednych do średniej ligi europejskiej. Przebyliśmy długą drogę dzięki talentom i ciężkiej pracy Polaków, lecz nie zajęliśmy miejsca naszych marzeń i aspiracji. Sami siebie widzimy wśród liderów, największych, najbogatszych i najbardziej liczących się państw. By przebyć ten dystans, musimy wydobyć się ze statusu politycznej półperyferyjności, w którym znajdujemy się od przeszło 200 lat.

Musimy powrócić na nasze miejsce: niekwestionowanego lidera Europy Środkowo-Wschodniej, którego siła polityczna, gospodarcza i kulturalna promieniuje na cały geograficzny pomost pomiędzy Morzem Bałtyckim a Morzem Czarnym. By ten geopolityczny cel osiągnąć, musimy zdobyć się na ambitną politykę międzynarodową, reformę państwa, dalsze ugruntowanie wzrostu gospodarczego i wskoczenie na falę rewolucji technologicznej odbywającej się przy udziale AI.

Znajdujemy się w niezwykle trudnej sytuacji międzynarodowej. Na wschodzie imperialna Rosja dąży do rozszerzania swej władzy i próbuje utrzymać się na quasi-mocarstwowej pozycji poprzez zarządzanie relacjami z Chinami i Zachodem. Z polskiego punktu widzenia Rosja w dzisiejszym kształcie jest wrogiem. Nasze interesy są absolutnie sprzeczne, a zważywszy, że dla Rosjan każda sfera aktywności państwowo-społecznej jest rodzajem broni w walce o imperium, to trudno dziś wyobrazić sobie nawet neutralne relacje między naszymi państwami. Tego rodzaju sąsiedztwo nakłada na nas obowiązek nie tylko budowania i utrzymywania dużych oraz nowoczesnych sił zbrojnych, ale również przebudowania służb i instytucji państwowych, by osiągnęły odporność wobec różnego rodzaju hybrydowych zagrożeń płynących ze wschodu.

Musimy posiadać wszelkie zdolności antycypowania ataków i odpowiadania na nie pod tzw. progiem wojny. Imperializm rosyjski kosztuje nas obecnie 4 proc. PKB w samych wydatkach na obronność, które muszą zostać poniesione, byśmy mogli zwiększyć nasze zdolności militarne, budując ultranowoczesny przemysł obronny i zapewniając obronę cywilną z prawdziwego zdarzenia. Aby osiągnąć te cele, musimy zmienić prawo, zmodernizować procedury zarządzania państwem, zwiększyć efektywność wydatkowania środków budżetowych, przebudować bądź zlikwidować wiele instytucji. Potrzebujemy dokonania audytu państwa z punktu widzenia wymogów realizacji polskiej racji stanu na arenie międzynarodowej.

Na Zachodzie mierzymy się z wyzwaniem innego rodzaju. Jako członkowie UE i NATO musimy prowadzić aktywną politykę obrony podmiotowości Rzeczypospolitej i Europy Środkowo-Wschodniej. W przekonaniu, że to właśnie państwo narodowe zapewnia pomyślność, musimy zwalczać wszelkie koncepcje federalizacji i centralizacji Unii Europejskiej. Przeciwny scenariusz oznaczać będzie utrzymanie politycznej i gospodarczej peryferyjności Polski oraz popadnięcie w zarząd Berlina. Bruksela z każdym rokiem staje się coraz bardziej zależna od nacisków – coraz mniej konkurencyjnego – przemysłu niemieckiego. Jeżeli myślimy o wielkim polskim kapitale, wynalazczości, podmiotowości i odgrywaniu większej roli w regionie, to nie możemy zgodzić się na politykę europejską prowadzoną w interesie najbogatszych państw z dawnej 15. Ich interesem jest utrzymanie dominującej pozycji, co stoi w oczywistej sprzeczności z polskimi aspiracjami.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/tobiasz-bochenski-polska-na-miare-naszych-ambicji-porzadek-swiatowy/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 30 stycznia 2026