Dlaczego pożegnanie Benedykta XVI jest ważne? Michał KŁOSOWSKI w TVP Info

Dlaczego pożegnanie Benedykta XVI jest ważne? Michał KŁOSOWSKI w TVP Info

“Tak, będzie to niezwykłe wydarzenie w historii Kościoła, bo papież Franciszek będzie żegnał papieża Benedykta i myślę, że są to takie obrazy do których my jako wierzący ludzie, którzy patrzą na to wydarzenie, nie powinniśmy się przyzwyczajać” – mówił Michał Kłosowski, z-ca red. naczelnego “Wszystko co Najważniejsze” w TVP Info na temat tego jak będzie wyglądała ceremonia pogrzebowa papieża Benedykta XVI

.„Sytuacja w której mamy równocześnie dwóch papieży nie jest sytuacją standardową, dlatego nie powinniśmy się też do niej przyzwyczajać. Natomiast po pierwsze papież Franciszek będzie tę ceremonię sprawował, po drugie na tej ceremonii zgromadzą się głowy państw całego świata, kardynałowie, również najważniejsze osoby z całego świata, które w końcu do Rzymu przejechały, bo 65-100 tysięcy osób w Watykanie, to są te liczby, które podają dzisiaj na zakończenie dnia watykańskie media. Niewątpliwie będzie to wydarzenie niezwykłe też dlatego, bo odchodzi pewna epoka wraz ze śmiercią papieża Benedykta XVI, epoka wojtyłowsko-ratzingerowska, która się po prostu kończy” – mówił Michał Kłosowski w TVP Info.

Zastępca redaktora naczelnego miesięcznika “Wszystko co Najważniejsze” zwrócił również uwagę na to jaki charakter miały najbardziej zapadające fragmenty pontyfikatu papieża Benedykta XVI, takie jak pielgrzymka w Polsce w 2006 r. Watykanista odniósł się do symbolicznego momentu wizyty papieża Benedykta XVI w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz – jak wskazuje nie był to tylko moment pojednania. “Myślę, że to jest znacznie głębsza sprawa, natomiast papież Benedykt XVI uczynił ten moment momentem prawdy, bo wiedział jaka była historia relacji polsko-niemieckich, sam doświadczył tej historii będąc przecież dzieckiem, ale był także jednym z tych głosów które mówiły, iż nie da się inaczej oprzeć tego świata niźli na prawdzie oraz, że pojednanie może być tylko ufundowane na prawdzie – jeżeli ma być pojednaniem prawdziwym” – stwierdził Michał Kłosowski.

Znaczenie pontyfikatu papieża Benedykta XVI dla Polaków

.Znawca spraw związanych z Watykanem odniósł się również do tematu dotyczącego tego co dla Polaków oznaczał okres pontyfikatu papieża Benedykta XVI oraz jaki wpływ na niego miało dziedzictwo św. Jana Pawła II. Redaktor Kłosowski stwierdził, że na Ratzingera zdecydowanie należy patrzeć jako na spadkobiercę Wojtyły. “Po pierwsze duet Wojtyła-Ratzinger rządził Kościołem kilka dekad tak naprawdę, bo przecież kiedy papież Jan Paweł II był na pielgrzymkach na drugim końcu świata w różnych miejscach to Joseph Ratzinger był tym który w Kongregacji Nauki i Wiary sprawował niejako władzę w Watykanie.

Michał Kłosowski stwierdził, że wzajemne oddziaływanie obydwu wielkich postaci Kościoła było na tyle duże, iż w kontekście ostatnich kilku dekad przed papieżem Franciszkiem można wręcz mówić o epoce wojtyłowsko-ratzingerowskiej. “Widać bardzo silne oddziaływanie myśli Ratzingera w myśli Karola Wojtyły i to że wybitny filozof jakim był Karol Wojtyła mówiąc kolokwialnie tak świetnie dogadywał się i rozumiał z wybitnym teologiem jakim był Joseph Ratzinger, spowodowało w historii Kościoła epokę którą można nazwać wojtyłowsko-ratzingerowską.

Unaocznił też, iż chociaż wraz ze śmiercią papieża Benedykta XVI epoka wojtyłowsko-ratzingerowska uległa zakończeniu, to również u obecnego papieża możliwe jest zauważanie elementów myśli poprzedniego papieża. “Nawet w nauczaniu papieża Franciszka widać wpływ bardzo głębokiej myśli teologicznej Josepha Ratzingera”.

Ludzki papież i doktor Kościoła

.Michał Kłosowski podzielił się również ciekawymi faktami na temat papieża Benedykta XVI, które unaoczniają, iż oprócz tego, że był on niezwykle charyzmatycznym analitykiem teologii i wybitnym mówcą, to był również ciepłym i ludzkim papieżem.

“Poza tą wielkością, głębią teologiczną, która myślę, że w bardzo krótkim czasie sprawi, że Joseph Ratzinger uznany będzie za doktora Kościoła, pamiętajmy też, że był niezwykle ciepłym i prawdziwym człowiekiem. Jako prawdziwy Bawarczyk przecież słynął z zamiłowania do piwa, co jest bardzo ludzkim elementem jego życiorysu, ale oczywiście głębia teologiczna, głębia myśli i zakorzenienie swojej myśli w prawdzie czynią z Ratzingera, nie waham się powiedzieć, jednego z najwybitniejszych intelektualistów Kościoła ostatnich 100, a może 200 lat”.

Michał Kłosowski odniósł się również do kwestii jak na dziedzictwo papieża seniora z Niemiec powinny patrzeć Polacy. “My Polacy powinnyśmy być też dumni z tego papieża: Niemca, czyli z jednej strony naszego sąsiada a z drugiej bardzo bliskiego przyjaciela i w pewnym sensie także współpracownika Karola Wojtyły”.

Papież prawdy

.Michał Kłosowski nie zgodził się również z popularną opinią, iż Benedykt XVI był papieżem-konserwatystą, wskazując przy tym na jakich pozycjach stał on w czasie choćby Soboru Watykańskiego II. Stwierdził, że nie był to jednak również papież-liberał. Redaktor Kłosowski wskazał także, iż papieża Benedykta XVI należałoby określić przede wszystkim jako “papieża prawdy”.

“Znając życiorys papieża Benedykta XVI bardzo dobrze widać, że chociażby na Soborze Watykańskim II należał on do stronnictwa reformacyjnego a nie tradycyjnego. Z drugiej także strony czytając teksty, które publikował z Henri de Lubaciem w założonym przez siebie miesięczniku „Communio” widać, że to nie był papież-konserwatysta, ale także nie liberał”.

“To był papież głównego nurtu Kościoła katolickiego, papież prawdy i czystości ewangelicznej. Wydaję mi się, że dokładnie tak wypadałoby papieża Benedykta XVI nazywać: papieżem prawdy, papieżem czystości ewangelicznej, papieżem Kościoła takim jakim on po prostu powinien być”.

Odejście papieża-emeryta

.Na temat śmierci papieża Benedykta XVI oraz jego ostatniego pożegnania na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Michał KŁOSOWSKI w tekście “Zmarł papież Benedykt XVI“.

“Joseph Ratzinger nigdy nie był z tego świata. Trochę w cieniu, trochę za plecami. Schowany i mniej widoczny. A jednak, pierwsze jego odejście było tym najgłośniejszym: wypowiedzianym po łacinie, słowami dawno zapomnianymi w formule, której nie słyszeliśmy od wieków. Ale jak to? Trzaśnięcie drzwi helikoptera i pustka; więcej pytań niż odpowiedzi, więcej spekulacji niż wiedzy. I mnóstwo komentarzy, opinii: powinien-nie powinien, źle-dobrze. Benedykt XVI przechodzi do historii jako pierwszy od kilkuset lat papież, który abdykował. Byłoby jednak niesprawiedliwością zapamiętać jedynie tamten fakt. Ważny, ale nie najważniejszy. Bo tamto odejście było zaskoczeniem, to – ostatnie już – było przewidziane. Nieuchronne i zapowiedziane, choć nie znamy jeszcze szczegółów. Podsumowanie nastąpiło, owoce długo jeszcze będą zbierane”.

Oprac. MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 4 stycznia 2023