Dlaczego zamarły oceany jurajskie?

Woda morska

W oceanach okresu jurajskiego ubytek tlenu doprowadził do masowego wymierania organizmów. Na łamach „Proceedings of the National Academy of Sciences” naukowcy zastanawiają się, czy dzisiaj ta sytuacja może się powtórzyć.

Jurajskie oceany i wymieranie gatunków

.Analizy chemiczne skał wapiennych znajdujących się we Włoszech dowiodły, że w okresie wczesnej jury (ponad 180 mln lat temu), w oceanach zmniejszył się poziom tlenu. Doprowadziło to z kolei do masowego wymierania organizmów.

Naukowcy zastanawiają się, czy podobny scenariusz czeka nas obecnie.

„Tego rodzaju zdarzenia to najlepsze analogie z dziejów Ziemi, które mogą nam powiedzieć, co czeka nas w ciągu następnych dziesięcioleci i stuleci” – wyjaśnia współautor badań, Michael A. Kipp z Duke University (USA).

Czy czeka nas podobne wymieranie?

.W okresie jurajskim, gdy dominowały gady morskie, takie jak ichtiozaury i plezjozaury, aktywność wulkaniczna w Afryce Południowej doprowadziła do wyemitowanie ponad 20 tys. gigaton dwutlenku węgla w ciągu 500 tys. lat. Skutkiem było podgrzanie oceanów i obniżenie w wodach poziomu tlenu. Następstwem tych procesów było masowe wymieranie gatunków morskich.

Zespół badał osady wapienne z tamtego okresu, analizując ich skład chemiczny. Dzięki temu badacze byli w stanie oszacować zmiany poziomu tlenu w dawnych oceanach. W pewnym momencie na poziomie dna morskiego ubytek tlenu był zupełny na obszarze mniej więcej trzykrotnie większym od Stanów Zjednoczonych.

Naukowcy podkreślają, że działalność człowieka zakłóca system przyrodniczy znacznie szybciej, niż działo się to kiedykolwiek wcześniej.

Przypominają, że od początku rewolucji przemysłowej na przełomie XVIII i XIX w. działalność człowieka doprowadziła do emisji 12 proc. tej ilości CO2, która wydostała się z wulkanów w okresie wczesnej jury w ciągu pół mln lat.

Zmiany klimatu a przyszłość planety

.„Jeśli w antropocenie ludzie stali się siłą geologiczną kształtującą Ziemię, to teraz musimy stać się siłą geologiczną, która cofnie szkody przez nas spowodowane i skoryguje działania nadal tworzące zagrożenia” – uważa prof. Julian CRIBB, australijski pisarz.

Jak podkreśla, „na kryzys składa się dziesięć katastrofalnych zagrożeń, a nie tylko jedno czy dwa najczęściej opisywane w mediach. Wszystkie one wzajemnie na siebie oddziałują, co oznacza, że nie można się nimi zajmować oddzielnie. Są one wynikiem przeludnienia, nadmiernej konsumpcji i nadmiernego zanieczyszczenia. Poniżej wyszczególniam te zagrożenia”.

Pośród wspomnianych zagrożeń wymienia: wymieranie i zapaść ekologiczną, nadmierne ocieplenie, globalne zatrucie, holokaust nuklearny, niedobór zasobów, pandemie, przeludnienie, głód i nieurodzaj, ultratechnologie oraz dezinformację.

PAP/Wszystko co Najważniejsze/JT

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 28 czerwca 2024