Donald Trump daje Hamasowi 3-4 dni. „Po tym czasie Izrael zrobi to, co musi”

Trump daje Hamasowi 3-4 dni

Prezydent USA Donald Trump powiedział w dniu 30 września, że Hamas ma 3-4 dni na odpowiedź na jego propozycję pokojową dotyczącą Strefy Gazy. Zagroził jednocześnie, że w przypadku odmowy, pozwoli Izraelowi „zrobić to, co musi”.

Donald Trump daje Hamasowi 3-4 dni

.Donald Trump odpowiedział w ten sposób na pytanie, ile czasu daje Hamasowi, by zaakceptował przedstawioną przez niego w dniu 29 września 20-punktową propozycję porozumienia pokojowego. – Trzy lub cztery dni, zobaczymy, jak będzie. Wszystkie kraje arabskie się podpisały. Wszystkie kraje muzułmańskie się podpisały. Cały Izrael się podpisał. Czekamy tylko na Hamas, a Hamas albo to zrobi, albo nie, a jeśli nie, to będzie to dla nich bardzo smutny koniec – powiedział Donald Trump podczas rozmowy z dziennikarzami przed odlotem do bazy piechoty morskiej w Quantico pod Waszyngtonem.

Jak dodał, nie ma zbyt wiele przestrzeni do negocjacji, a jego oczekiwania wobec Hamasu to uwolnienie zakładników i „dobre zachowanie”. Zapowiedział, że w przeciwnym wypadku „pozwoli Izraelowi pójść i zrobić to, co muszą”. – Mogą to zrobić całkiem łatwo. Pozwoliłbym im iść i robić to, co muszą. Wiecie, zabiliśmy już około 25 tys. członków Hamasu. Więc z pewnością zapłacili wysoką cenę za 7 października. A teraz to zupełnie nowa grupa (…) Mamy nadzieję, że będą mieli miłe, spokojne życie. Może to się nie stanie, ale jeśli tak się stanie, będzie to jedna z najwspanialszych rzeczy w historii – ocenił Donald Trump.

Donald Trump nowym władcą Gazy?

.Prezydent USA ocenił, że jego plan może doprowadzić do pokoju na całym Bliskim Wschodzie. Donald Trump przedstawił 20-punktowy plan podczas wizyty w dniu 29 września w Białym Domu premiera Izraela Benjamina Netanjahu. Porozumienie zakłada trwałe zakończenie działań wojennych, uwolnienie izraelskich zakładników w zamian za palestyńskich więźniów i zatrzymanych, zwiększenie napływu pomocy humanitarnej i odbudowę palestyńskiego terytorium.

Hamas miałby oddać władzę i złożyć broń, a Strefą Gazy rządziłaby tymczasowa palestyńska administracja. Rozmieszczono by tam również międzynarodowe siły stabilizacyjne. Całością zarządzałaby międzynarodowa Rada Pokoju kierowana przez Donalda Trumpa. Docelowo władzę nad Strefą Gazy miałaby przejąć zreformowana Autonomia Palestyńska. Wojska izraelskie miałyby stopniowo wycofywać się ze Strefy Gazy wraz z przejmowaniem odpowiedzialności przez siły stabilizacyjne i demilitaryzacją tego terytorium. Hamas otrzymał tekst amerykańskiej oferty, obiecał, że rozważy ją „w dobrej wierze” i udzieli odpowiedzi. W dniu 30 września AFP napisała za palestyńskim źródłem, że praca nad odpowiedzią może zająć Hamasowi „kilka dni”.

Wojna Izraela z Hamasem

.Na temat wojny Izraela z Hamasem, która rozpoczęła się 7 października 2023 r., na łamach „Wszystko co Najważniejsze” pisze prof. Jacek HOŁÓWKA w tekście „To wojna czy powstanie?„.

„Cicha wojna bywa bardziej niebezpieczna niż otwarty spór. Konflikt polityczny łatwo się zamienia wtedy w uporczywe drobne utarczki między rozmaitymi grupami ludności, coraz silniej skłóconymi. Tak się stało w Izraelu. Arabskie samobójczynie wysadzały w powietrze siebie i żydowskich klientów w supermarketach, izraelscy żołnierze wykręcali ręce palestyńskim wyrostkom noszącym butelki z podejrzanym płynem. Na zachód od rzeki Jordan, na terenie, który oficjalnie nie podlegał izraelskiej administracji, powstawały izraelskie osiedla chronione i patrolowane przez wojsko. Jednocześnie w Strefie Gazy budowano podziemne tunele mające wyjścia po stronie Izraela, które z czasem złożyły się na podziemny labirynt zakamarków wykorzystywanych przez Hamas na skład broni i rakiet. Dla Izraela było to zagrożenie, którego nie wolno było ignorować. Jednak bez wywołania silnych protestów na świecie Izrael nie mógł wprowadzić swego wojska na teren Gazy, zarządzić okupacji całej strefy i totalnie zdominować lokalnej ludności”.

.”Teraz, po ataku przeprowadzonym przez Hamas na początku października 2023 r., sytuacja jest zupełnie inna. Trzeba się liczyć z rozmaitymi groźnymi konsekwencjami. Izrael może zlikwidować z trudem wypracowany status autonomicznej Strefy Gazy i może pogodzić się z oskarżeniem, że podejmuje działania do złudzenia przypominające atak Rosji na Ukrainę (z tą różnicą, że Ukraińcy nie dopuścili się żadnej prowokacji). Być może konieczne okaże się zaangażowanie jakichś znacznych sił rozjemczych w Strefie Gazy. Wtedy zapewne w sferze publicznych i akademickich dyskusji powróci sytuacja z późnego okresu wojny w Wietnamie. Rozwinie się dyskusja na temat tego, czy istnieją wojny sprawiedliwe, czy w sytuacji poważnego zagrożenia okrucieństwa popełniane przez silnie zmotywowanych żołnierzy stają się nieuniknione, kiedy zwodzenie polityczne staje się zdradą, jak powstrzymać sojuszników zagrożonej strony przed użyciem broni nuklearnej lub przed innym masowym odwetem” – pisze prof. Jacek HOŁÓWKA.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-jacek-holowka-wojna-powstanie-masakra/

PAP/Oskar Górzyński/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 30 września 2025