Donald Trump w obronie chrześcijan z Nigerii

Badania ACLED pokazują, że z 1923 ataków przeprowadzonych w tym roku na ludność cywilną w Nigerii 50 ataków dokonano na chrześcijan z powodu ich religii – mówił Ladd Serwat, analityk ACLED, amerykańskiej organizacji monitorującej kryzysy na świecie. zaznaczył, że doniesienia krążące w niektórych prawicowych kręgach w USA, jakoby od 2009 roku w Nigerii zginęło nawet 100 tys. chrześcijan, nie są poparte dostępnymi danymi.
Akcja wojskowa w Nigerii?
.Nawet analitycy odrzucający twierdzenia o kampanii wymierzonej w nigeryjskich chrześcijan są zdania, że rząd tego kraju nie podjął dość zdecydowanych działań przeciwko grupom zbrojnym – podkreśla AP. – W zbyt wielu przypadkach sprawcy uchodzili bezkarnie, co wyraźnie świadczy o ogromnej niewydolności państwa – powiedział agencji Cheta Nwanze z ośrodka badawczego SBM Intelligence w Lagos.
– Nigeryjczycy muszą zintensyfikować działania (potrzebne) w walce z brakiem bezpieczeństwa, aby zapobiec ingerencji z zewnątrz. Krytyka i naciski ze strony Waszyngtonu nie pojawiły się w próżni. To wynik wielu lat niepowodzeń – zauważył Taiwo Hassan Adebayo z think tanku Instytut Badań Bezpieczeństwa.
Prezydent Nigerii Bola Tinubu jest gotowy spotkać się z przywódcą USA Donaldem Trumpem – poinformował doradca nigeryjskiego szefa państwa. Amerykański polityk zagroził wcześniej akcją wojskową w Nigerii, której władze, jego zdaniem, dopuszczają, by islamiści zabijali chrześcijan.
Donald Trump powiedział, że zwrócił się do Pentagonu o przygotowanie się do ewentualnej szybkiej akcji militarnej w Nigerii, jeśli rząd najludniejszego kraju Afryki „będzie nadal pozwalał na zabijanie chrześcijan” i nie powstrzyma ataków dokonywanych przez „islamistycznych terrorystów”. Nigerię nazwał „krajem zhańbionym”.
Walka z terroryzmem
.„Prezydent Donald Trump bardzo pomógł Nigerii, zatwierdzając sprzedaż broni dla tego kraju, a prezydent Tinubu wykorzystał tę szansę, by walczyć z terroryzmem, dzięki czemu osiągnęliśmy znaczące rezultaty” – napisał doradca Tinubu, Daniel Bwala, na X. „Chętnie przyjmiemy pomoc od USA pod warunkiem, że będą one uznawać integralność terytorialną (naszego kraju)” – dodał.
Bwala podkreślił, że ewentualne różnice zdań między przywódcami obu państw co do tego, czy „terroryści w Nigerii atakują tylko chrześcijan czy też (wyznawców) wszystkich religii oraz niewierzących”, mogłyby zostać „omówione i rozstrzygnięte” przez Trumpa i Tinubu podczas spotkania. Mogłoby ono odbyć się w najbliższych dniach w rezydencji prezydenta Nigerii lub w Białym Domu – dodał.
„Gdy przywódcy (obu krajów) w końcu się spotkają, jestem pewny, że będą mieli okazję, by wyjaśnić sobie te kwestie” – napisał Bwala.
Prezydent Tinubu, muzułmanin z południowej Nigerii, którego żona jest chrześcijanką i pastorką, odrzucił oskarżenia Trumpa o nietolerancję religijną. Jak podał Reuters, Tinubu podobnie jak jego poprzednicy stara się zapewnić w kraju wyrównaną reprezentację muzułmanów i chrześcijan.
Nigeria, kraj liczący ponad 200 mln mieszkańców należących do około 200 grup etnicznych, jest podzielona na część północną, zamieszkaną w większości przez muzułmanów, oraz część południową, gdzie przeważają chrześcijanie. Islamistyczne organizacje, takie jak Boko Haram i Państwo Islamskie Afryki Zachodniej, od ponad 15 lat dokonują w kraju ataków, w których giną tysiące ludzi. Islamiści działają głównie w północno-wschodniej części kraju, która jest w większości muzułmańska – przypomniał Reuters. Agencja podkreśliła, powołując się na analityków, że choć w atakach giną również chrześcijanie, to zdecydowana większość ofiar to wyznawcy islamu. Z kolei w środkowej Nigerii często dochodzi do starć między pasterzami, głównie muzułmańskimi, a rolnikami, głównie chrześcijańskimi, o dostęp do wody i pastwisk. Na północnym zachodzie kraju uzbrojeni bandyci regularnie atakują wioski i porywają mieszkańców dla okupu.
„Grupy rebelianckie, takie jak Boko Haram i Państwo Islamskie w Afryce Zachodniej, często przedstawiają swoje działania jako wymierzone w chrześcijan, ale w praktyce ich przemoc jest bezładna i niszczy całe społeczności” – powiedział Ladd Serwat, analityk ACLED, amerykańskiej organizacji monitorującej kryzysy na świecie. – Przemoc o podłożu islamistycznym jest częścią złożonej (…) dynamiki konfliktów (w tym kraju) dotyczących władzy politycznej, sporów o ziemię, przynależności etnicznej, przynależności do grup religijnych i bandytyzmu – dodał.
Groźby Donalda Trumpa
.Groźba Donald Trumpa dotycząca działań militarnych pojawiła się dzień po tym, jak jego administracja ponownie umieściła Nigerię na liście „krajów szczególnego zagrożenia”, czyli państw, które według USA naruszają wolność religijną. (Na liście znalazły się również Chiny, Birma, Korea Północna, Rosja i Pakistan.)
Cytowani przez Reutersa eksperci ds. bezpieczeństwa ocenili, że ewentualne naloty USA w Nigerii najprawdopodobniej byłyby wymierzone w małe grupy rozproszone na bardzo dużym obszarze. Zadanie to byłoby tym trudniejsze do wykonania, że w zeszłym roku USA wycofały swoje siły z graniczącego z Nigerią Nigru. Grupy rebeliantów przemieszczają się między Kamerunem, Czadem i Nigrem.
Zdaniem ekspertów USA mogą potrzebować pomocy nigeryjskiego wojska i rządu, którym Donald Trump zagroził odcięciem wsparcia.
Koniec chrześcijaństwa – czyżby?
.Coraz więcej osób rozumie, że „nie samym chlebem żyje człowiek” i że bez tego metafizycznego, duchowego wymiaru życie ludzkie jest niepełne, nie potrafimy bowiem przezwyciężyć ogarniającej nas egzystencjalnej pustki – pisze prof. Piotr CZAUDERNA.
„Wybitna francuska filozof, Chantal Delsol w jednym ze swoich wykładów wieszczyła koniec chrześcijańskiego świata: „Przekonanie lub rojenia, że gdy upadnie chrześcijaństwo, wszystko upadnie wraz z nim: to absurd. Rządy chrześcijaństwa już teraz są zastępowane – nie przez nicość ani przez burzę, a przez dobrze znane prymitywniejsze i bardziej nieokrzesane formy historyczne”. O ile na ogół zgadzam się z jej poglądami, to tym razem mam pewne wątpliwości. Bowiem i dziś istnieją wybitni współcześni filozofowie, dla których inspiracją jest chrześcijaństwo.
Brytyjski filozof, Richard Swinburne, zwany gigantem z Oksfordu argumentuje w swoich licznych artykułach i książkach, że wiara w chrześcijaństwo jest racjonalna i spójna w ścisłym sensie filozoficznym. Swinburne przedstawia wiele argumentów na rzecz wiary w istnienie Boga; twierdzi, że Bóg jest istotą, której istnienie nie jest logicznie konieczne, ale jest konieczne metafizycznie w sposób, który definiuje on w swojej książce „The Christian God”.
W innej swojej książce „Czy istnieje Bóg” napisał takie oto zdanie: „Sukces nauki polega na ujawnianiu głębokiego porządku świata przyrody; daje nam solidną podstawę do przyjęcia, że istnieje jeszcze głębsza przyczyna tego porządku. Bóg nie jest alternatywnym wyjaśnieniem dla nauki; jest podstawą wszelkich wyjaśnień, w tym sensie, że to istnienie Boga daje początek możliwości wyjaśnienia”.
Chyba najpiękniejszy jednak filozoficzny argument na istnienie Boga, jaki znalazłem, sformułował na swoim blogu amerykański myśliciel z Baylor College w Houston, Alexander Pruss, a brzmi on tak: „Opowieść o nieskończonym i doskonałym Bogu, który stał się jednym z nas, aby cierpieć i umrzeć w celu zadośćuczynienia za nasze grzechy — jest niezwykle piękna. Nawet abstrahując od prawdy przesłania, jest ono piękniejsze niż piękno otaczającej nas natury. Załóżmy teraz, że Bóg istnieje, a przesłanie Ewangelii jest fałszywe. Wtedy ludzkie (lub demoniczne) fałszerstwo przewyższyło piękno stworzonej przez Boga natury wokół nas. To nie wydaje się prawdopodobne. Tak więc jest prawdopodobne, że: Jeśli Bóg istnieje, przesłanie Ewangelii jest prawdziwe. Ponadto wydaje się mało prawdopodobne, aby Bóg pozwolił nam wymyślić fałsz na temat tego, co uczynił, którego treść przewyższa w pięknie i dobroci to, co Bóg faktycznie uczynił. Jeśli tak, to należy założyć, że jeśli Bóg istnieje, coś co najmniej tak pięknego i dobrego jak przesłanie Ewangelii jest prawdą”.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-piotr-czauderna-koniec-chrzescijanstwa-czyzby/
PAP/ LW





