Donald Trump w obronie chrześcijan żąda usunięcia szariatu z konstytucji Nigerii

Nigeryjscy duchowni islamscy ostro sprzeciwili się żądaniom Kongresu Stanów Zjednoczonych, który między innymi domaga się uchylenia obowiązujących w niektórych nigeryjskich stanach kodeksów szariatu oraz zakazu eksportu nigeryjskiej wołowiny, jako elementów walki z dzihadystami.
„Muzułmanie mają prawo do bycia rządzonymi przez swoją religię”
.W raporcie komisja spraw zagranicznych Izby Reprezentantów uznała, że Nigeria, „po dekadach prześladowań, jest najbardziej niebezpiecznym miejscem na świecie dla chrześcijan, którzy są narażeni na ciągłe brutalne ataki ze strony dobrze uzbrojonych bojówek pasterzy Fulani i grup terrorystycznych”.
Amerykańscy ustawodawcy zarekomendowali administracji Donalda Trumpa zablokowanie eksportu nigeryjskiej wołowiny i innych produktów związanych z bydłem, aby wywrzeć presję na grupy zbrojne, dla których handel ten jest jednym z głównych źródeł finansowania. Zakaz ten miałby zmusić dżihadystów do złożenia broni.
Oprócz ograniczeń handlowych republikańscy kongresmeni zażądali również, aby wszystkie nigeryjskie stany zrezygnowały z egzekwowania prawa szariatu oraz przepisów o bluźnierstwie, które wykorzystywane są w Nigerii do uciszania wolności słowa i prześladowania chrześcijan.
W odpowiedzi nigeryjscy duchowni islamscy podnieśli lament, twierdząc, że kwestia ta dotyka bezpośrednio suwerenności narodowej, równowagi konstytucyjnej i delikatnych stosunków międzywyznaniowych.
„Muzułmanie mają prawo do bycia rządzonymi przez swoją religię”, napisał w poście na platformie X jeden z duchownych ze stanu Kaduna, Ahmad Gumi, dodając, że muzułmanie padają ofiarą tego, co określił jako „okultystyczny terror importowany do kraju przez ukryte siły”.
Cytowany przez dziennik „Vanguard” szejk Nurudeen Khalid z Abudży ostrzegł, że wszelkie działania zmierzające do usunięcia szariatu z konstytucyjnych ram Nigerii będą bardzo kontrowersyjne, a przytłaczająca większość muzułmanów zdecydowanie sprzeciwiłaby się takiemu posunięciu.
Nigeryjscy duchowni islamscy sprzeciwiają się polityce Donalda Trumpa
.Również chrześcijańskie stowarzyszenie w Nigerii (CAN) ostrzegło, że wezwania Kongresu Stanów Zjednoczonych mogą jedynie zwiększyć napięcie religijne i zdestabilizować kraj.
Natomiast rząd w Abudży w odpowiedzi na amerykańskie propozycje przypomniał, że jest zaangażowany w respektowanie wolności religijnej i ściganie przestępców niezależnie od ich przynależności religijnej.
Stany Zjednoczone bezpośrednio zaangażowały się w ukrócenie, jak to określa Trump „ludobójstwa chrześcijan w Nigerii” i zbombardowały w grudniu ubiegłego roku obozy Lakurawy, organizacji powiązanej z Państwem Islamskim, a w styczniu i lutym bieżącego roku wysłały do tego kraju swoich doradców wojskowych, aby wsparli armię nigeryjską w walce z ekstremistami.
Rekordowa liczba przesiedlonych w Afryce
.ekordowa liczba 36 milionów osób przymusowo przesiedlonych w Afryce stanowi 44 procent globalnej liczby. Liczba osób przymusowo przesiedlonych (uchodźcy, przesiedleńcy wewnętrzni, osoby ubiegające się o azyl) w Afryce kontynuowała swoją nieprzerwaną eskalację w ciągu ostatniej dekady – w ostatnim roku wzrosła o 12 procent (3,7 mln osób). Rekordowa liczba 36 milionów osób przesiedlonych obecnie jest trzykrotnie większa niż dziesięć lat wcześniej.
Przymusowe przesiedlenia są wynikiem konfliktu, przemocy i prześladowań. Około 75 procent wszystkich przymusowych wysiedleń w Afryce to osoby wewnętrznie przesiedlone. Wysiedlenia te powodują napięcia w okolicznych społecznościach i krajach, które muszą wchłonąć te nagłe, nieplanowane ruchy ludności. Za lwią część ubiegłorocznego wzrostu odpowiada siedem krajów.
ajwiększy pojedynczy wzrost liczby przymusowych wysiedleń w Afryce w ubiegłym roku miał miejsce w Etiopii. Jest to kontynuacja skutków konfliktu w Tigray, który objął również regiony Amhara i Afar. W rezultacie około 1,7 mln Etiopczyków zostało wysiedlonych w zeszłym roku, przyczyniając się do łącznej liczby 4,7 mln osób, które są przymusowo wysiedlone. Stanowi to wzrost o 56% w stosunku do roku poprzedniego. Wzrost liczby wysiedleń w Etiopii stanowi 45 procent całkowitego wzrostu liczby przymusowych wysiedleń odnotowanych w Afryce w ciągu ostatniego roku.
Wynegocjowany w marcu rozejm daje nadzieję, że rozmowy pokojowe mogą doprowadzić do rozwiązania konfliktu i powrotu wysiedlonych do ich domów i źródeł utrzymania.
4,6 mln osób przymusowo przesiedlonych, Sudan Południowy ma najwyższy odsetek przesiedlonej ludności (40%) spośród wszystkich krajów Afryki. Od uzyskania niepodległości w 2011 roku w kraju nie odbyły się wybory prezydenckie. Zamiast tego szereg złamanych porozumień pokojowych i pozornych rządów koalicyjnych utrwalił rywalizację między milicjami i gospodarkę wojenną, która nadal napędza niestabilność i przemoc. 700 000 osób wysiedlonych w ciągu ostatniego roku czyni Sudan Południowy drugim co do wielkości krajem afrykańskim, w którym w tym czasie doszło do wysiedleń, co stanowi około 20 procent wzrostu na kontynencie.
Nasilająca się przemoc bojowników islamskich w Burkina Faso – zwłaszcza przemoc wobec ludności cywilnej – zmusiła około pół miliona ludzi do opuszczenia swoich domów w ciągu ostatniego roku. Stanowi to prawie 50-procentowy wzrost w skali roku. Przewiduje się, że przemoc związana z wojującymi grupami islamskimi, zwłaszcza z Islamskim Państwem Wielkiej Sahary, wzrośnie w tym roku o 140 procent. Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła o 30 procent. Te wzorce są powielane w krajach sąsiadujących z Burkina Faso – Mali i Nigrze.
Szacuje się, że istnieje 1,9 miliona przymusowo przesiedlonych osób w Burkina Faso dziś – wszystko w wyniku przemocy ekstremistycznej, która po raz pierwszy dotknęła kraj w 2017 roku. Sytuacja w zakresie bezpieczeństwa uległa pogorszeniu po przewrocie wojskowym w styczniu 2022 roku.
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/mateusz-m-krawczyk-rekordowa-liczba-przesiedlonych-w-afryce/
PAP/MB




