Donald Trump wspomoże „Iran wolności”

„Iran spogląda ku wolności, być może jak nigdy dotąd. USA są gotowe pomóc!” – napisał w swym serwisie społecznościowym Truth Social prezydent Donald Trump. W dniu 9 stycznia ostrzegł irański reżim, by „nie zaczynał strzelać, bo USA również zaczną strzelać”.
Donald Trump wspomoże „Iran wolności”
.Reuters przypomina, że Donald Trump wielokrotnie wymieniał Iran wśród państw, w których USA mogą przeprowadzić kolejną zbrojną interwencję po operacji wojskowej w Wenezueli z początku stycznia, w ramach której uprowadzono z Caracas tamtejszego przywódcę Nicolasa Maduro. Nieco wcześniej w sobotę sekretarz stanu USA Marco Rubio napisał w serwisie X: „Stany Zjednoczone popierają odważny lud Iranu”.
Mieszkający w Stanach Zjednoczonych syn ostatniego szacha Iranu Reza Pahlawi wezwał 10 stycznia protestujących Irańczyków do przejmowania centrów miast, a pracowników sektorów transportowego i energetycznego – do rozpoczęcia ogólnokrajowych strajków. Powiedział, że przygotowuje się do powrotu do ojczyzny. W dniu 9 stycznia zaapelował do Donalda Trumpa o interwencję, która „pomogłaby Irańczykom”. Reuters zwraca uwagę, że prezydent na razie odmawia spotkania się z Pahlavim, prawdopodobnie oczekując na dalszy rozwój sytuacji w Iranie.
Wśród haseł skandowanych przez irańskich demonstrantów pojawiają się okrzyki: „Niech żyje szach!”. W sobotę na fasadzie londyńskiej ambasady Iranu flaga Republiki Islamskiej została na chwilę zastąpiona przez flagę obalonej w 1979 roku monarchii, gdy jeden z manifestujących wspiął się na balkon budynku położonego koło Hyde Parku.
„Demokracja dla Iranu, król Reza Pahlavi, sprawiedliwość dla Iranu!”
.Kilkuset osób zebranych przed placówką dyplomatyczną, powiewając flagami szacha, skandowało „Demokracja dla Iranu, król Reza Pahlavi, sprawiedliwość dla Iranu!” Mimo gróźb Donalda Trumpa irański reżim zapowiedział 10 stycznia bardziej surowe retorsje wobec demonstrantów. Prokurator generalny Mohammad Mowahedi-Azad oznajmił, że wszyscy, którzy biorą udział w protestach, zostaną uznani za „wrogów Boga”, co będzie skutkować karą śmierci.
Najwyższy duchowo-polityczny przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei zasygnalizował, że Teheran zamierza nasilić represje wobec protestujących i postawił Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej w stan wyższej gotowości niż podczas wojny z Izraelem w 2025 roku.
Strażnicy Rewolucji oznajmili tymczasem, że zachowanie osiągnięć rewolucji islamskiej z 1979 roku oraz zapewnienie bezpieczeństwa są „czerwonymi liniami”, a kontynuacja obecnej sytuacji jest nie do zaakceptowania. Irańskie siły zbrojne zapowiedziały, że będą „chronić i zabezpieczać interesy narodowe, strategiczną infrastrukturę kraju oraz mienie publiczne”.
W antyrządowych protestach, które rozpoczęły się 28 grudnia, zginęło co najmniej 65 osób, ale dokładna liczba jest trudna do ustalenia ze względu na to, że władze odcięły dostęp do internetu. To największa fala protestów przeciw irańskiej teokracji od 2022 roku, kiedy to kraj ogarnęły protesty i zamieszki po śmierci przetrzymywanej w areszcie za nieprawidłowe noszenie hidżabu 22-letniej Mahsy Amini, która zginęła z rąk policjantów. Według szacunków organizacji broniących prawa człowieka w brutalnie tłumionych wystąpieniach zginęło wówczas ponad 500 osób.
Co się dzieje w Iranie?
Mieszkający w USA syn ostatniego szacha Iranu, Reza Pahlawi, wezwał w dniu 10 stycznia protestujących mieszkańców kraju do przejmowania centrów miast, a pracowników sektorów transportowego i energetycznego – do rozpoczęcia ogólnokrajowych strajków. Powiedział, że przygotowuje się do powrotu do ojczyzny.
W Iranie od dwóch tygodni trwają duże antyrządowe protesty, których powodem jest kryzys gospodarczy oraz niezadowolenie z teokratycznego reżimu. Zginęły w nich już co najmniej 62 osoby, a co najmniej 2 tys. manifestantów aresztowano. Zamieszki rozszerzają się na kolejne miasta, a Iran jest w sporej mierze odcięty od świata, gdyż w kraju nie działa internet.
W przesłaniu skierowanym do protestujących Reza Pahlawi pochwalił ich za „odwagę i wytrwałość”, podkreślając, że masowa obecność ludzi na demonstracjach w dniu 8 i 9 stycznia stanowiła zdecydowaną odpowiedź na groźby kierowane przez przywódców Republiki Islamskiej.
Powiedział, że następne działania muszą skupić się zarówno na utrzymaniu obecności na ulicach, jak i presji gospodarczej, gdyż odcięcie źródeł finansowania reżimu sparaliżuje jego zdolność do kontynuowania represji. W szczególności wezwał pracowników branży transportowej, przemysłu naftowego i gazowego oraz szeroko pojętego sektora energetycznego do rozpoczęcia ogólnokrajowego strajku.
Zaapelował do protestujących o ponowne wyjście w dniu 10 i 11 stycznia wieczorem na ulice i podkreślił, że demonstranci powinni przygotować się do zajęcia i utrzymania centralnych obszarów dużych miast. 65-letni Reza Pahlawi, którego ojciec został obalony przez rewolucję islamską w 1979 r., oświadczył również, że przygotowuje się do powrotu do Iranu. Zobowiązał się stanąć po stronie irańskiego narodu w momencie, który określił jako zwycięstwo „rewolucji narodowej”. Dodał, że wierzy, iż moment ten zbliża się wielkimi krokami.
Sojusz Teheranu z Moskwą
.Na temat pogłębiającej się współpracy gospodarczej oraz energetycznej Iranu z Rosją, na łamach “Wszystko Co Najważniejsze” pisze Antonia COLIBASANU w tekście “Rosja i Iran zacieśniają współpracę, potrzebują Indii“. Jak zauważa autorka jednym z głównych celów tej bilateralnej współpracy obu autorytarnych państw jest budowa Międzynarodowego Korytarza Transportowego Północ-Południe (INSTC), który ma połączyć Rosję z Indiami.
“Jednym z zasadniczych rozwiązań ułatwiających realizację planów, które mają Rosja i Iran, dotyczących ożywienia handlu, jest Międzynarodowy Korytarz Transportowy Północ-Południe. Jego celem jest połączenie rynków w całej Eurazji przy użyciu statków, kolei i dróg. Został on zaprojektowany w oparciu o umowę podpisaną przez Rosję, Iran i Indie we wrześniu 2000 roku. Według rosyjskich mediów korytarz już działa, a niektóre źródła podają, że jest to obecnie główna trasa przewozu towarów z Bombaju do Petersburga. Jednak niektóre połączenia na tej trasie są jeszcze w budowie, w tym 160-kilometrowa linia kolejowa Rasht-Astara, która połączy azerbejdżański szlak kolejowy (kończący się w Astarze) z irańskim. Rosyjski prezydent Władimir Putin wraz z irańskim prezydentem Ebrahimem Raisim na spotkaniu w lipcu 2022 roku uzgodnili, że linia Rasht-Astara musi być oddana do użytku jak najszybciej, choć oficjalny planowany termin jej ukończenia to 2025 rok. Ponadto około 6000 kilometrów autostrady łączącej Petersburg z Zatoką Perską i Zatoką Omańską jest nadal w budowie, a do przyszłego miesiąca ukończonych zostanie zaledwie 1000 kilometrów”.
.”Warunkiem przyspieszenia realizacji projektu, zwłaszcza strategicznego portu w Czabaharze w południowym Iranie, jest uzyskanie pełnej współpracy ze strony Indii. Ministrowie transportu Indii i Iranu spotkali się latem ubiegłego roku, a w listopadzie wysoki rangą irański dyplomata odwiedził Indie, aby omówić kwestię rozbudowy tego portu, który połączy Indie z resztą szlaku. Nowe Delhi i Teheran doszły do porozumienia w sprawie rozwoju portu już w 2003 roku. W 2015 roku Indie ponownie zobowiązały się do pomocy Iranowi w realizacji tego projektu oraz budowy powiązanej z nim linii kolejowej, dzięki czemu Iran mógłby zwiększyć handel z Azją Środkową i prowadzić interesy z Afganistanem bez ingerencji ze strony Pakistanu. Indie zainwestowały około 85 milionów dolarów w pierwszą fazę rozbudowy portu, ale do wykorzystania jego potencjału konieczne są dalsze prace. Niedokończona pozostaje również linia kolejowa z Czabaharu do Zahedanu, kluczowa dla włączenia portu do wielofunkcyjnego szlaku infrastrukturalnego i kosztująca 1,6 miliarda dolarów”.
PAP/MJ







