Drony FPV debiutują na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w 2026

Drony FPV (first-person view) zmieniają sposób oglądania transmisji z Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026, oferując widzom ujęcia z perspektywy pierwszej osoby.
.Podczas tegorocznych Zimowych Igrzysk w Mediolanie i Cortinie zadebiutowała flota 15 dronów FPV, które zrewolucjonizowały sposób pokazywania sportów szybkościowych. W przeciwieństwie do tradycyjnych dronów, których operatorzy patrzą na maszynę z dołu, piloci FPV noszą specjalne gogle, co pozwala im na precyzyjne sterowanie i podążanie za zawodnikami z prędkością dochodzącą do 120 km/h. Drony ważą zaledwie 243 gramy urządzenia są w stanie uchwycić dynamikę zjazdu narciarskiego czy toru saneczkarskiego w sposób, który wcześniej był niemożliwy, tworząc wrażenie przeżywania bardzo podobnych emocji co sam sportowiec. Yiannis Exarchos, szef Olympic Broadcasting Services (OBS), podkreśla, że technologia przekształciła się z narzędzia obserwacyjnego w potężne narzędzie narracyjne, pozwalające widzom lepiej zrozumieć prędkość i umiejętności sportowców.
Mimo że drony generują charakterystyczne brzęczenie, które zakłóca górską ciszę, większość sportowców reaguje na nie pozytywnie. Niemiecki saneczkarz Felix Loch, trzykrotny mistrz olimpijski, stwierdził, że w ogóle nie zauważa drona podczas jazdy i chwali ciekawe ujęcia, jakie one dostarczają. Podobne zdanie ma 22-letnia narciarka alpejska Emma Aicher, dla której dron jest wystarczająco daleko, by rozpraszać. Jednak również w tej kwestii sportowcy są podzieleni i nie pałają takim samym entuzjazjem. Australijska snowboardzistka Ally Hickman przyznała po obejrzeniu powtórki, że prawie została uderzona przez drona, choć nie była tego świadoma w trakcie przejazdu. Amerykańska snowboardzistka Bea Kim wyraziła obawy, że operatorzy mogą nie zdawać sobie sprawy z bezpiecznych odległości od maszyn, co może być stresujące dla zawodników.
Wprowadzenie dronów FPV wiąże się z konkretnymi wyzwaniami technicznymi. Każde urządzenie jest budowane na zamówienie, a ich niewielkie rozmiary, które sięgają zaledwie 10 cm są kluczowe dla osiągania dużych prędkości i odpowiedniej możliwości manewrowania. Hałas jednak jest ceną za dynamikę ujęć, choć producenci starają się go minimalizować poprzez zaawansowane projekty śmigieł. Dodatkowym problemem jest ekstremalne zimno, które drastycznie skraca żywotność baterii, zmuszając operatorów do ich wymiany po każdym wyścigu, co wymaga precyzyjnej logistyki.
.Drony po raz pierwszy pojawiły się na Igrzyskach w Soczi w 2014 roku, ale dopiero teraz, dzięki technologii FPV (wprowadzonej wcześniej w Paryżu 2024 przy kolarstwie górskim), osiągnęły pełnię swoich możliwości w sportach zimowych. Postęp technologiczny pozwolił na bezpieczne osiąganie prędkości zbliżonych do prędkości zawodników, co jeszcze kilka lat temu było nieosiągalne. Obecnie OBS wykorzystuje ponad 20 różnych dronów (w tym tradycyjne i FPV) do obsługi niemal wszystkich dyscyplin plenerowych oraz niektórych halowych, z wyjątkiem hokeja i curlingu. To pokazuje, jak szybko technologia ta stała się standardem w transmisjach sportowych najwyższej rangi.
Oprac: SŚ







