Działania odwetowe przeciwko terrorystom dopiero się zaczęły - Benjamin Netanjahu

premier Netanjahu

Działania odwetowe przeciwko terrorystom ze Strefy Gazy dopiero się zaczęły – powiedział w poniedziałek premier Izraela Benjamin Netanjahu w rozmowie z burmistrzami miast na południu kraju, graniczących ze Strefą Gazy, które jak dotąd najbardziej ucierpiały w rozpoczętych w poniedziałek atakach Hamasu.

Odpowiedź Izraela zmieni Bliski Wschód – Benjamin Netanjahu

.”Izraelska odpowiedź na bezprecedensowy, wielowymiarowy atak palestyńskich bojowników ze Strefy Gazy zmieni Bliski Wschód” – dodał premier Izraela Benjamin Netanjahu, cytowany przez agencję Reutera. W swojej przemowie nie sprecyzował jednak zakresu ani skali działań odwetowych. Liczba ofiar śmiertelnych rozpoczętego w sobotę ataku palestyńskiego Hamasu przeciwko Izraelowi przekroczyła już 700. Ranne są 2382 osoby. Po stronie palestyńskiej zginęły 560 osoby, a ponad 2900 doznało obrażeń – przekazały w poniedziałek resorty zdrowia obu stron.

Negocjacje Kataru z Hamasem

.Negocjatorzy z Kataru pośredniczą w rozmowach na temat możliwej wymiany izraelskich kobiet i dzieci porwanych w sobotę przez bojowników Hamasu na 36 palestyńskich kobiet i dzieci przebywających w izraelskich więzieniach – podał w poniedziałek Reuters, cytując anonimowe źródło. Negocjacje rozpoczęły się w sobotę wieczorem i „posuwają się pozytywnie” naprzód, choć jak dotąd nie przyniosły przełomu. Pośredniczy w nich Katar, w koordynacji ze Stanami Zjednoczonymi – przekazało źródło zapoznane ze sprawą.

Informacji tej zaprzeczył izraelski urzędnik, cytowany przez portal Times of Israel. „Nie ma żadnych negocjacji” na temat uwolnienia zakładników – powiedział. Portal nie podaje nazwiska ani funkcji tego urzędnika. Rozmowy potwierdził natomiast przedstawiciel Hamasu w Libanie Osama Hamdan w rozmowie z emirackim portalem The National. „Myślę, że nie mówimy o jednym kraju przewodzącym w wysiłkach na rzecz mediacji pomiędzy Hamasem a Izraelem, ale mogę powiedzieć, że rozmowy rzeczywiście się wczoraj zaczęły” – powiedział.

Wymiana izraelskich zakładników za palestyńskich więźniów

.Według źródła Reutera urzędnicy z Kataru kontaktują się z przedstawicielami Hamasu w Ad-Dausze i Strefie Gazy w sprawie możliwości wymiany porwanych izraelskich kobiet i dzieci na 36 palestyńskich kobiet i dzieci przebywających w więzieniach w Izraelu. Nie jest jasne, ile dokładnie osób dostało się w ręce bojowników Hamasu, którzy w sobotę przeniknęli na terytorium Izraela. Podejrzewa się, że terroryści uprowadzili zakładników, w tym kobiety, dzieci, osoby starsze i izraelskich żołnierzy, do kontrolowanej przez siebie Strefy Gazy. Przedstawiciel Hamasu Mousa Abu Marzuk oświadczył w niedzielę, że jego ugrupowanie przetrzymuje w niewoli ponad 100 osób. Palestyński Islamski Dżihad, który zaatakował Izrael wspólnie z Hamasem, twierdzi, że uprowadził ponad 30 osób.

Starcia na granicy z Libanem

.Na granicy izraelsko-libijskie słychać strzały i wybuchy – relacjonują w poniedziałek media. Wojsko zabiło kilku bojowników, którzy próbowali przeniknąć do Izraela z terytorium Libanu – przekazało izraelskie wojsko. Libańska telewizja Al Manar poinformowała na swoim kanale social mediów o starciach w rejonie granicy z Izraelem. Jedna ze stacji izraelskich podała, że zginęło „co najmniej dwóch” terrorystów. Armia izraelska poinformowała o podejrzeniu próby infiltracji z Libanu i skierowaniu sił w rejon kibucy rejon Adamit. Dodano, że cele przeciwnika są ostrzeliwane przez śmigłowiec bojowy.

Wcześniej libański minister spraw zagranicznych Abdallah Bou Habib miał przekazać, że Hezbollah – „Partia Boga”, zbrojna organizacja finansowana przez Iran – nie włączy się do walki przeciwko Izraelowi, dopóki strona izraelska nie podejmie wrogich działań przeciwko Libanowi. Mimo to w weekend Hezbollah zaatakował z Libanu pozycje izraelskie na spornym odcinku granicy izraelsko-syryjskiej wzdłuż okupowanych przez Izrael wzgórz Golan. Ostrzał – stwierdził Hezbollah – został przeprowadzony „na znak solidarności z oporem ludu palestyńskiego”.

Wojna Jom Kipur

.Na temat zsynchronizowanej agresji Egiptu i Syrii na Izrael w 1973 r., która została przeprowadzona w czasie żydowskiego święta Jom Kipur, na łamach „Wszystko Co Najważniejsze” pisze Monika KRAWCZYK w tekście „Wojna Jom Kipur. 50 lat później”.

„Wojna rozpoczęła się po południu. Trwał dzień Jom Kipur 1973 r. Państwo Izrael istniało już ćwierć wieku, było weteranem dwóch wojen i kilku zbrojnych kryzysów wywołanych przez kraje sąsiednie, niepogodzone z istnieniem obcej cywilizacji w świecie zdominowanym przez islam. Izrael stał im ością w gardle. Ważne święto religijne wydało się doskonałym momentem, aby wymierzyć kolejny cios. Wojska Egiptu (od strony Kanału Sueskiego) i Syrii (na południu Wzgórz Golan) przeprowadziły zsynchronizowany atak, zaskakując Siły Obrony Izraela. Główne walki trwały intensywnie przez trzy tygodnie – w dniach 6–25 października. W tym czasie Izrael stracił 2656 żołnierzy. Izraelczykom udało się przeprowadzić błyskawiczną mobilizację. Paradoksalnie żandarmeria miała nieco łatwiej: zamiast chodzić od domu do domu z kartami powołań, przychodziła po prostu do lokalnej synagogi, gdzie zastawała większość rezerwistów uczestniczących w modlitwach świątecznych. Rabini zezwolili powołanym na wcześniejsze zakończenie postu i prowadzenie pojazdów. Kongregacje odmówiły modlitwy za Siły Obrony Izraela i siły bezpieczeństwa. Młodsi rabini również musieli opuścić zgromadzenie, aby zasilić natychmiast korpus kapelanów i … Chewra Kadisza (bractwa pogrzebowego)”.

.”Słowa starożytnego hymnu liturgicznego Unetane tokef, mówiące, że to w tym dniu postanowione zostaje na kolejny rok, „kto będzie żył, a kto zginie”, i to w dodatku jaką śmiercią, nabrały niezwykle realnego znaczenia. W miastach widać było ruch pojazdów wojskowych, w których ludzie ubrani byli nadal w tałesy czy odświętne białe kitle, które przy modlitwach miały upodabniać ich do aniołów, aby wzbudzić miłosierdzie Wszechmogącego. Zatem „armia aniołów” została wysłana do walki… Radio w Jom Kipur było całkowicie głuche. Po prostu nie nadawano żadnych audycji, więc w studiu nie było zupełnie nikogo. O godzinie 14.00 w Jerozolimie zawyły syreny, powodując panikę. Społeczeństwo było całkowicie zaskoczone. Wcześniej nie dyskutowano w mediach o eskalacji napięcia, część meldunków wywiadu, jak okazało się w śledztwie już po zakończeniu wojny, została zignorowana przez klasę polityczną, sztab generalny też wykazał się niefrasobliwością w pewnych aspektach. Błędne okazały się teoretyczne kalkulacje, że do nowej wojny będzie należało się jeszcze szykować. Spodziewano się jej, ale bliżej 1975 r., kiedy to armia egipska miała zostać zaopatrzona w pierwsze zamówione w Moskwie samoloty MIG” – pisze Monika Krawczyk.

PAP/WszystkoCoNajważniejsze/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 9 października 2023