Dziecko obok zmienia naszą percepcję niebezpieczeństw

Świat wydaje się bardziej niebezpieczny, gdy opiekujemy się dzieckiem – ustalili naukowcy. To dlatego, że dorośli inaczej interpretują informacje odbierane przez zmysły, kiedy w ich pobliżu są nieporadne niemowlęta całkowicie od nich uzależnione.
Dziecko obok zmienia percepcję niebezpieczeństw
.Badacze z Uniwersytetu Cornell (USA) wykorzystali rzeczywistość wirtualną (VR) do badania, jak zmienia się rzeczywistość w oczach osoby dorosłej, kiedy pod jej opieką jest dziecko. Wyniki prac ukazały się na łamach czasopisma „Child Development”.
VR przenosiła uczestników badania (za sprawą stworzonej na potrzeby eksperymentu gry komputerowej) na pobocze drogi, gdzie ich samochód utknął po wyczerpaniu się paliwa. Naukowcy sprawdzali, jak szybko „rozbitkowie” zauważali nadjeżdżające auta i jak oceniali ich prędkość, gdy byli sami, gdy mieli pod opieką dziecko albo psa. Okazało się, że gracze rejestrowali obecność poruszającego się obiektu w otoczeniu najszybciej, kiedy opiekowali się niemowlakiem. Wówczas uznawali też, że zbliżający się pojazd porusza się z większą prędkością, niż gdy nie byli opiekunami dziecka. Kobiety reagowały szybciej na potencjalne zagrożenie dla malucha, ale rodzice i osoby bezdzietne – niemal tak samo.
W dwóch eksperymentach, w których w sumie wzięło udział ponad 130 osób (w tym ok. 40 proc. bezdzietnych), gracze zdobywali punkty za zatrzymywanie pojawiających się w losowych odstępach czasu samochodów, które poruszały się z prędkością ok. 50-100 km/h. W pierwszym badaniu uczestnikom towarzyszyło wirtualne dziecko – leżące nieruchomo, raczkujące lub chodzące. Badani mogli je wziąć na ręce, gdyby za bardzo zbliżyło się do drogi, ale wówczas mogli nie zauważyć nadjeżdżającego auta. W drugim eksperymencie gracze stali przy samochodzie sami lub byli odpowiedzialni za raczkujące dziecko, psa lub mobilnego robota.
Dorośli przy dzieciach inaczej interpretują informacje odbierane przez zmysły
.Badacze są przekonani, że to wygląd i ruch niemowląt powodują, że dorośli inaczej interpretują informacje odbierane przez zmysły. Ludzkość na drodze ewolucji wykształciła to automatyczne zachowanie (zatem znacznie szybsze niż poprzedzone analizą), bo sprzyja ono bezpieczeństwu dzieci – a więc przetrwaniu gatunku. Jak tłumaczą autorzy pracy, nabyliśmy skłonność do innego postrzegania świata w obecności dzieci, ponieważ rodzą się one niesamodzielne, bezbronne i długo są całkowicie uzależnione od pomocy dorosłych. Na dodatek zaczynają się poruszać w otoczeniu (np. raczkować) na długo przed tym, kiedy ich zdolności poznawcze są wystarczające do unikania niebezpieczeństw.
„W obecności dziecka dorośli postrzegali samochody jako jadące szybciej lub bardziej niebezpieczne. Nie chodzi o to, że opiekunowie trzymają dziecko bliżej siebie, ale że postrzegają świat jako groźniejszy, co powoduje, że na nowo interpretują to, co widzą” – powiedział psycholog i współautor pracy dr Michael Goldstein. Naukowiec jest dyrektorem Laboratorium Analizy Zachowań Wczesnego Dzieciństwa (Behavioral Analysis of Beginning Years, BABY) na Uniwersytecie Cornell.
Dr Michael Goldstein był początkowo zaskoczony tym, jak podobnie reagowali na zagrożenie dla niemowlaka rodzice i osoby, które dzieci nie mają. Później stwierdził, że to logiczne: każdy przedstawiciel gatunku, w którym występuje allorodzicielstwo (czyli zastępcza opieka rodzicielska nad młodymi osobnikami, które nie są potomstwem biologicznym opiekuna), stara się chronić także cudze potomstwo. „Moim zdaniem badania nad mechanizmami biologicznymi leżącymi u podstaw ludzkiego rodzicielstwa są znacznie opóźnione w stosunku do badań nad rodzicielstwem u innych gatunków” – podsumował dr Michael Goldstein i zapowiedział, że wraz z zespołem będzie dalej zgłębiać tę kwestię.
Macierzyństwo. Doświadczenie najbardziej kobiece
.Doświadczenie macierzyństwa jest unikalne, zmieniające spojrzenie na rzeczywistość. Jest przeżyciem wyłącznie kobiet. Jest skarbem wspólnoty. I jeśli lamentujemy nad kryzysem wspólnoty, to musimy podjąć głęboką refleksję na temat sytuacji matek – pisze Dorota BOJEMSKA.
Żyjemy w czasach przyspieszenia cywilizacyjnego, chociaż nie zdajemy sobie sprawy, dokąd nas ta gonitwa zaprowadzi. U jednych budzi to strach przed nieznanym, inni z ciekawością XVI-wiecznych odkrywców wypatrują nieznanych lądów. A w tym wszystkim ludzie umierają i rodzą się każdego dnia, każdej godziny, każdej minut.
Wielkie idee nie uwzględniały podmiotowej roli kobiety. Odnosiły się do świata mężczyzn, którzy przez wieki tworzyli dyskurs filozoficzno-polityczny. Taki ten świat był i trudno się obrażać na rzeczywistość, która jak każda, miała swoje blaski i cienie. Niewątpliwym zwiastunem przełomu cywilizacyjnego były postulaty sufrażystek, które wbrew obowiązującym narracjom nie były przedstawicielkami lewicy. We Francji – kolebce feminizmu – wyrosły na gruncie chadeckim. Z kolei polski ruch emancypacyjny, pierwotnie skupiony wokół Narcyzy Żmichowskiej, miał charakter narodowy, silnie sprzęgnięty z sytuacją rozbiorową Rzeczypospolitej. Ale co do zasady postulaty zrównania praw kobiet i mężczyzn łączyły różne środowiska kobiece, o czym pisała u progu XX w. we wstępie do Głosu kobiet w kwestii kobiecej Kazimiera Bujwidowa.
.Współcześnie obowiązujący, zarówno na świecie, jak i w Polsce, nurt feminizmu, tzw. postfeminizm, w swojej dekonstruktywistycznej wizji pozornie tylko dotyka spraw kobiet. Nie ma do tego tytułu, negując samo pojęcie kobiety – traktując je wyłącznie jako konstrukt kulturowy. Największe luki w tak rozumianym feminizmie dotyczą kwestii macierzyństwa, przeżycia stricte kobiecego. Trudno je połączyć z postulatami określanymi jako „równościowe”. Raport Polskiego Instytutu Ekonomicznego z 2022 Praca a dom. Wyzwania dla rodziców i ich konsekwencje jasno określa skutki macierzyństwa jako „trwale zmniejszoną aktywność zawodową kobiet oraz z reguły zwolnione tempo rozwoju zawodowego”.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/dorota-bojemska-macierzynstwo/
PAP/MJ




