Epibatydyna. Czym zabito Aleksieja Nawalnego?

Epibatydyna, której użyto do otrucia w więzieniu rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, to substancja o silnych właściwościach przeciwbólowych; różnica między dawką terapeutyczną a śmiertelną jest minimalna – informują niezależne media rosyjskie.
Czym jest Epibatydyna?
.Jest to substancja wydzielana przez skórę egzotycznych żab z rodziny drzewołazowatych, występujących w Ameryce Południowej. Posiada bardzo silne właściwości przeciwbólowe – jest kilkaset razy silniejsza niż morfina i nie powoduje uzależnienia.
„Jednak różnica pomiędzy dawką efektywną (leczniczą) i toksyczną okazała się tak niewielka, że epibatydyna od lat 90. (XX wieku) nie jest rozpatrywana jako potencjalny środek przeciwbólowy” – pisze rosyjski niezależny portal Meduza o środku, który – według śledztwa przeprowadzonego m.in. w Wielkiej Brytanii – został użyty do zamordowania Aleksieja Nawalnego.
Substancja prawie nie metabolizowana w organizmie człowieka
.Epibatydyna wywołuje podwyższenie ciśnienia, drgawki, zatrzymanie oddechu i śmierć – wynika z testów, które przeprowadzono na myszach i świnkach morskich. Portal śledczy The Insider pisze, przywołując wyniki badań, że epibatydyna praktycznie nie jest metabolizowana w organizmie człowieka. Maksymalne stężenie w mózgu osiągane jest w około 30 minut po spożyciu.
„Naturalny alkaloid wyizolowany z jadowitych żab stymuluje receptory N-cholinergiczne (nikotynowe) w synapsach nerwowo-mięśniowych, zwojach autonomicznych i ośrodkowym układzie nerwowym. Na wczesnym etapie wywołuje tachykardię (przyspieszenie rytmu serca), podwyższenie ciśnienia, wymioty, mioklonię (nagłe skurcze mięśni) i drgawki. Szybko jednak symptomy przechodzą w zwolnienie rytmu serca, spadek ciśnienia, depresję oddechową. Obraz kliniczny w pewnym sensie jest podobny do zatrucia organofosforami (…). Atropina jest praktycznie nieskuteczna” – powiedział Insiderowi doktor Aleksandr Połupan, który leczył Nawalnego, gdy po raz pierwszy rosyjskie służby próbowały otruć go gazem Nowiczok.
Meduza pisze, że epibatydyna może być toksyczna przy kontakcie ze skórą i po wstrzyknięciu; tak testowano jej efekty na zwierzętach. „Są to sposoby opisane w literaturze naukowej, jest jednak całkiem prawdopodobne, że także wdychanie lub zjedzenie może doprowadzić do zatrucia” – pisze portal.
Substancję można pozyskać także w sposób syntetyczny. Zastanawiając się nad tym, w jaki sposób rosyjskie władze mogły zdobyć epibatydynę, Meduza wskazuje na „oczywistego podejrzanego” – Państwowy Instytut Naukowo-Badawczy Chemii Organicznej i Technologii w Moskwie, w którym prowadzone były badania nad trucizną Nowiczok.
Aleksiej Nawalny zmarł w więzieniu na skutek otrucia
.W dniu 14 lutego 2026 r. rządy Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Szwecji i Holandii we wspólnym oświadczeniu powiadomiły, że Aleksiej Nawalny zmarł w więzieniu na skutek otrucia. Jak podało w komunikacie brytyjskie MSZ, badania laboratoryjne wykazały, że w próbkach pobranych z ciała polityka znaleziono epibatydynę – toksyczną substancję występującą w skórze żab, żyjących w Ameryce Południowej. „Tylko rząd rosyjski miał środki, motyw i możliwość użycia tej śmiertelnej trucizny przeciwko Aleksiejowi Nawalnemu podczas jego pobytu w więzieniu w Rosji” – podkreśliła cytowana w komunikacie szefowa brytyjskiej dyplomacji Yvette Cooper.
Rosyjskie media niezależne podały, że badanie próbek DNA Nawalnego, które zdobyła rodzina zmarłego, przeprowadzono niezależnie w kilku laboratoriach w pięciu wymienionych krajach. Aleksiej Nawalny początkowo był znany jako działacz zwalczający korupcję, a z czasem stał się czołową postacią rosyjskiej opozycji. Został aresztowany na lotnisku w Moskwie 17 stycznia 2021 r., gdy wrócił do Rosji z leczenia w Niemczech po próbie otrucia. W lutym tamtego roku został skazany i osadzony w kolonii karnej, gdzie – jak podała rosyjska służba więzienna – zmarł 16 lutego 2024 r. Miał 47 lat.
Na początku lutego br. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał wyrok w sprawie skargi złożonej przez Nawalnego w 2021 r. na aresztowanie go w Rosji. Trybunał uznał, że aresztując opozycjonistę, Rosja naruszyła zapisane w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa osobistego, a także zakaz tortur i nieludzkiego lub poniżającego traktowania. Jak przypomina agencja Reutera, władze Rosji wielokrotnie zaprzeczały, by miały związek ze śmiercią Nawalnego.
Aleksiej Nawalny (1976-2024). Koniec marzeń o innej Rosji
.Śmierć najbardziej znanego rosyjskiego opozycjonisty w przededniu kolejnej rocznicy agresji Rosji na Ukrainę ma wymiar symboliczny. Powinna uświadomić Zachodowi i nam wszystkim, że Rosja się nie zmieni, Rosję trzeba pokonać – pisze Michał KŁOSOWSKI w tekście „Aleksiej Nawalny (1976-2024). Koniec marzeń o innej Rosji„.
Wszyscy, którzy marzyli o innej Rosji, mogą się z tą wizją pożegnać. Śmierć Aleksieja Nawalnego w rosyjskim więzieniu kładzie kres podobnym snom – w putinowskiej Rosji nie pozostał nikt, kto może sprzeciwić się carowi.
To oczywiście zła wiadomość. Kiedy rozmawiałem z Michaiłem Chodorkowskim podczas jednej z odsłon francuskich Conversations Tocqueville, stwierdził, że liczy na takich ludzi jak Nawalny – zdolnych rzucić wyzwanie reżimowi Putina, ale też mających kompetencję, aby Rosję zdemokratyzować. W każdej z rozmów z rosyjskimi dysydentami we Francji czy gdzie indziej Aleksiej Nawalny był symbolem odwagi, oporu, ale też tą drobną iskierką nadziei, że car może kiedyś odejść; że putinowski reżim może zostać zniesiony przez gniew ludu. W przypadku Rosji problem leży jednak nie tyle w ludzie, choćby nie wiadomo jak zrewoltowanym, a w tym że za murami Kremla do władzy dochodzi zawsze idea imperialna: carska, biała a czasem czerwona.
Wszyscy rozmówcy wspominali organizowane przez rosyjskiego opozycjonistę i jego zwolenników protesty w Moskwie, na które Aleksiej Nawalny był w stanie ściągnąć wielu tzw. zwykłych Rosjan. Bo to chyba było w Aleksieju Nawalnym najważniejsze – jego umiejętność przyciągania ludzi poprzez zdolność rzucenia wyzwania putinowskiemu reżimowi. Nieważne, czy podczas protestów, czy podczas odsiadywania kary więzienia. I przyznać trzeba, że odwaga Nawalnego podszyta była czymś jeszcze – pomysłem na inną Rosję, bardziej demokratyczną i prozachodnią – choć w tym wszystkim niestety, wciąż imperialną.
.Paradoksalnie był Nawalny nadzieją zwłaszcza dla tych, których dzisiaj w Rosji już nie ma – dysydentów, takich jak Giennadij Gudkow i inni – czy dla dużej liczby rosyjskich dysydentów zgromadzonych w europejskich stolicach, marzących o kraju wolnym od putinowskiego upiora. Podobnie jak przywódczyni białoruskiego oporu Swiatłana Cichanouska, stanowił Aleksiej Nawalny punkt odniesienia. Niestety, teraz ten punkt zniknął. Oczywiście, można było to przewidzieć.
PAP/MJ





