Europa 27 państw nie działa. Noblista Philippe AGHION proponuje nową drogę

Na rok przed wyborami prezydenckimi we Francji coraz częściej powraca pytanie o przyszłość samej Unii Europejskiej. Czy wspólnota dwudziestu siedmiu państw jest jeszcze zdolna do podejmowania strategicznych decyzji w świecie rosnącej rywalizacji między Stanami Zjednoczonymi a Chinami? Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii Philippe Aghion na łamach „Le Figaro” przekonuje, że obecny model integracji europejskiej coraz wyraźniej pokazuje swoje ograniczenia.
.Francuski ekonomista uważa, że Europa nie wykorzystała szansy związanej z rewolucją technologiczną ostatnich dekad. Dziś stawką jest nie tylko konkurencyjność Europy, lecz także jej miejsce w globalnym układzie sił.
Europa została w tyle za Stanami Zjednoczonymi
Philippe Aghion od lat zajmuje się badaniem procesów innowacyjnych i źródeł wzrostu gospodarczego. W jego ocenie gospodarka europejska nie zdołała przejść od modelu nadrabiania zaległości do modelu opartego na innowacjach przełomowych.
Po II wojnie światowej Europa skutecznie odbudowała swój potencjał gospodarczy i zbliżyła się do poziomu Stanów Zjednoczonych. Jednak wraz z nadejściem rewolucji telekomunikacyjnej i cyfrowej sytuacja zaczęła się zmieniać. Zdaniem Philippe’a Aghiona Europa pozostała na etapie innowacji przyrostowych, podczas gdy Amerykanie, a później również Chińczycy, skoncentrowali się na innowacjach przełomowych.
To właśnie dlatego innowacje w Europie stały się jednym z najważniejszych tematów debaty o przyszłości kontynentu. Coraz częściej pojawia się pytanie, czy europejski model społeczny będzie można utrzymać bez przyspieszenia rozwoju technologicznego i bez zwiększenia produktywności.
Mario Draghi alarmuje, ale Europa nadal działa zbyt wolno
W podobnym tonie od dwóch lat wypowiada się Mario Draghi, były premier Włoch i autor głośnego raportu poświęconego przyszłości gospodarczej Unii Europejskiej.
Philippe Aghion przyznaje, że od publikacji raportu nastąpiły pewne postępy dotyczące polityki obronnej, rynku kapitałowego oraz polityki konkurencji. Jego zdaniem są to jednak działania niewystarczające wobec skali wyzwań.
Wzrost gospodarczy Europy pozostaje słabszy niż w Stanach Zjednoczonych, a gospodarka europejska coraz trudniej konkuruje z największymi potęgami technologicznymi świata. To właśnie dlatego pytanie o przyszłość integracji europejskiej staje się jednym z najważniejszych pytań politycznych nadchodzących lat.
Europa jest regulacyjnym gigantem i budżetowym karłem
Jedna z najmocniejszych tez Philippe’a Aghiona dotyczy samej konstrukcji Unii Europejskiej.
Jego zdaniem wspólnota została zbudowana przede wszystkim po to, aby ograniczać konflikty między państwami członkowskimi. W praktyce doprowadziło to jednak do stworzenia systemu, który bardzo skutecznie reguluje działalność gospodarczą, ale znacznie gorzej radzi sobie z finansowaniem strategicznych inwestycji.
Philippe Aghion zwraca uwagę, że traktat z Maastricht w podobny sposób traktuje wydatki bieżące oraz wydatki inwestycyjne. W rezultacie inwestycje w badania naukowe, edukację czy rozwój nowych technologii podlegają takim samym ograniczeniom jak inne wydatki publiczne.
Według francuskiego ekonomisty Europa stała się przez to „regulacyjnym gigantem i budżetowym karłem”.
Koalicje chętnych zamiast Europy jednomyślności
Najbardziej interesująca jest jednak propozycja rozwiązania tego problemu.
Philippe Aghion nie wierzy, że Unia Europejska będzie w stanie szybko reformować się w formule dwudziestu siedmiu państw. Zamiast tego proponuje tworzenie koalicji krajów gotowych do współpracy w konkretnych dziedzinach.
Takie grupy państw mogłyby wspólnie finansować badania naukowe, rozwijać technologie strategiczne, wspierać sztuczną inteligencję czy tworzyć europejskie odpowiedniki amerykańskiej agencji DARPA odpowiedzialnej za finansowanie przełomowych innowacji.
W praktyce oznaczałoby to bardziej elastyczną integrację europejską, opartą nie na jednomyślności wszystkich państw członkowskich, lecz na współpracy tych krajów, które są gotowe działać szybciej.
Jaka Europa po 2027 roku?
Debata o przyszłości Unii Europejskiej coraz wyraźniej staje się elementem przygotowań do wyborów prezydenckich we Francji w 2027 roku.
Rosnąca rywalizacja geopolityczna, rozwój sztucznej inteligencji, bezpieczeństwo gospodarcze oraz konkurencja technologiczna powodują, że pytanie o przyszłość Europy przestaje być abstrakcyjnym sporem ekspertów.
Zdaniem Philippe’a Aghiona Europa musi zdecydować, czy chce pozostać wspólnotą skupioną przede wszystkim na regulacjach, czy też stać się przestrzenią zdolną do finansowania innowacji, wspierania przedsiębiorczości i budowania własnej siły gospodarczej. Od tej decyzji może zależeć nie tylko konkurencyjność Europy, ale również jej pozycja w świecie XXI wieku.
Arkadiusz Jordan
Paryż





