Europosłowie z opozycji szczują władzę Unii Europejskiej przeciwko krajowi i przekonują do nakładania kar - premier Słowacji

Premier Słowacji Robert Fico powiedział w środę 17 stycznia 2024 roku, że jego gabinet musi stawić czoło „brudny atakom” na Republikę Słowacką. Odniósł się w ten sposób do przyjętej przez Parlament Europejski rezolucji krytykującej rządowe plany zmian w kodeksie karnym.

Premier Słowacji Robert Fico powiedział w środę 17 stycznia 2024 roku, że jego gabinet musi stawić czoło „brudny atakom” na Republikę Słowacką. Odniósł się w ten sposób do przyjętej przez Parlament Europejski rezolucji krytykującej rządowe plany zmian w kodeksie karnym.

Premier Słowacji o „atakach” na jego kraj

.W nagraniu zamieszczonym w sieci społecznościowej premier Słowacji Fico oznajmił, że rezolucję PE napisali słowaccy europosłowie z partii opozycyjnych, którzy opowiadali swoim kolegom bzdury i nieprawdy, co ostatecznie znalazło odzwierciedlenie w treści dokumentu.

„My w koalicji rządowej musimy zdecydowanie zdać sobie sprawę, że przeciwstawiają się nam oponenci polityczni, posłowie opozycji, zarówno w kraju, jak i za granicą, którzy są gotowi zrobić każdy brudny uczynek w tej walce politycznej. Musi być na to dość stanowcza, twarda, ale demokratyczna odpowiedź” – podsumował premier Słowacji.

Zdaniem Ficy słowaccy europosłowie reprezentujący partie opozycyjne szczują władze Unii Europejskiej przeciwko Słowacji i przekonują je do nałożenia na Bratysławę kar, jak np. zawieszenie wypłat unijnych funduszy.

Projekt nowelizacji kodeksu karnego

.Przeciw rezolucji PE zaprotestował także szef słowackiej dyplomacji Juraj Blanar, który uznał działania niektórych europosłów za kontynuację kampanii przed ubiegłorocznymi wyborami parlamentarnymi, które przegrały partie opozycji.

Europosłowie przegłosowali w środę w Strasburgu rezolucję krytykującą projekt nowelizacji kodeksu karnego. Dokument wyraża zaniepokojenie planami nowego słowackiego rządu dotyczącymi walki z korupcją, zwraca też uwagę, że ochrona interesów finansowych UE stanie pod znakiem zapytania, jeśli proponowana nowelizacja kodeksu karnego zostanie zatwierdzona. Szczególny niepokój budzą plany zlikwidowania zajmującego się najpoważniejszymi przestępstwami, także na szczytach władzy, Urzędu Prokuratury Specjalnej. Obniżone też mają zostać kary za niektóre przestępstwa finansowe.

Europa to szansa, zmiana, możliwość

.Konstrukcja działająca kiedyś dla UE składającej się z 18 państw członkowskich przestaje funkcjonować, gdy UE liczy 27 członków. I nie będzie w stanie działać, jeśli UE rozszerzy się do 32 czy 36 państw członkowskich. Nadszedł czas działania – pisze Roberta METSOLA na łamach „Wszystko co Najważniejsze”.

„Świat jest świadkiem wojny w Europie. Zastanawiam się, czy ktoś w 1945 r. mógł przypuszczać, że w 2022 r. tak wielu ludzi zapomniało o konsekwencjach nacjonalizmu, populizmu i prawa pięści. Albo czy ktoś wygłaszający przemówienie w 1960 r. mógł przypuszczać, że choć wszyscy jesteśmy cały czas w kontakcie dzięki telefonom komórkowym, tak wiele osób będzie jeszcze bardziej samotnych niż kiedykolwiek wcześniej – lub że tak duże obszary naszej polityki będą bardziej rozdrobnione niż kiedyś. Albo że cała wiedza na temat świata będzie na wyciągnięcie ręki w internecie, a mimo tego tak wielu ludzi najwyraźniej nie pamięta, czego uczy historia. Że całodobowe, nieprzerwane strumienie wiadomości, Instagram, Twitter czy Facebook sprawią, że wiele osób będzie mniej – a nie bardziej – zainteresowanych, empatycznych, troskliwych. Że fałszywe informacje lub dezinformacja będą przemierzać świat z szybkością światła”.

„Zastanawiam się też, czy ktoś przemawiający do tłumów w 1990 r. po upadku Muru Berlińskiego mógł przypuszczać, że podwaliny liberalnej demokracji, która zakończyła dziesięciolecia strachu, straconych pokoleń i ucisku, będą znów kwestionowane. Lub że pomimo wszystkich ostrzeżeń globalne ocieplenie będzie nadal postępowało. Że nasze rzeki zaczną znikać, a lasy płonąć. Lub że kobiety będą wciąż zarabiały mniej niż mężczyźni. Albo że choć jesteśmy najzamożniejszym społeczeństwem w historii, przepaść między bogatymi a biednymi pozostaje tak głęboka. Lub że czołgi będą ponownie przekraczać europejskie granice” – dodaje METSOLA.

PAP/ Piotr Górecki/ Wszystko co Najważniejsze/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 18 stycznia 2024