Festiwal literacko-kryminalny w Barczewie [Program]

Festiwal literacko-kryminalny

W Barczewie, mieście słynącym m.in. z jednego z największych w Polsce zakładów karnych, rozpoczął się 23 maja 2026 r. festiwal literacko-kryminalny, którego uczestnicy spotykają się z autorami poczytnych kryminałów i praktykami, którzy tropią sprawców prawdziwych zbrodni.

Festiwal literacko-kryminalny w Barczewie

.Rano 23 maja 2026 r. do Barczewa przyjechali miłośnicy mocnych, krwawych historii. – Lubię kryminalne seriale, czytam kryminały. Na co dzień mam nudną pracę i takie hobby pozwala mi przenieść się w bardziej ekscytujące światy – powiedziała jedna z uczestniczek imprezy, która do Barczewa przyjechała z Olsztyna.

Pikanterii festiwalowi dodał fakt, że w nocy w okolicy odnaleziono w studni zwłoki, o czym oficjalnie poinformowano na imprezie przed spotkaniem z naczelnikiem Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Olsztynie mł. insp. Markiem Manistą. Dodano, że ofierze brakuje ręki. Tę sprawę wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora. Zapytany o to, co dalej będzie z tą sprawą Manista powiedział, że policjanci na początku skupią się na ustaleniu tożsamości ofiary. – Potem możemy się upewnić co do tej tożsamości wykonując specjalistyczne badania – powiedział policjant.

Spotkanie z pisarzem Zygmuntem Miłoszewskim

.Festiwal rozpoczął się od spotkania z pisarzem Zygmuntem Miłoszewskim, który przyznał, że rozważa napisanie kolejnej, czwartej części serii, której głównym bohaterem jest prokurator Teodor Szacki. – Jeśli ten pomysł zrealizuję, to ta część serii będzie się rozgrywała w Elblągu – zapowiedział Zygmunt Miłoszewski.

W rozmowie autor zapytany o to, czy mocniejsze są prawdziwe historie, czy te wymyślone przez pisarzy odpowiedział, że uważa, że życie jest ciekawsze. – Ale czasami niestety życie bywa nudne i bywa powtarzalne i myślę, że dlatego człowiek stworzył sztukę, żeby na chwilę o tym zapomnieć – powiedział Zygmunt Miłoszewski. Zadeklarował przy tym, że nie jest na bieżąco z wydarzeniami kryminalnymi, które codziennie są odnotowywane. – Nie lubię jak autorzy mieszają prawdziwe tragedie, prawdziwe łzy i prawdziwe straty ze sztuką, która jednak służy rozrywce – powiedział Zygmunt Miłoszewski.

Szef Laboratorium Kryminalistycznego KWP powiedział, że dawniej czytał kryminały. – To są książki, przy których się myśli, zastanawia, kto mógł zabić. To trenująca umysł literatura. Niestety w rzeczywistości zbrodnie są znacznie bardziej mroczne, brudne, tragiczne. Prawdziwe zbrodnie są dużo, dużo mocniejsze, niż te, które są opisywane przez pisarzy – powiedział mł. insp. Manista. Jedna z pierwszych zbrodni, nad którą pracował Manista wydarzyła się właśnie w Barczewie.

Zapytany, czy jest zbrodnia doskonała bez wahania odpowiedział, że ma nadzieję, że nie. Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie zaprezentowała uczestnikom spotkania skaner, którego policjanci używają do skanowania przestrzeni, w której doszło do zbrodni.

Historia festiwalu „Czyjo zina?”

.Warmiński Festiwal Kryminalno-Literacki „Czyjo zina?” w Barczewie wymyśliła Małgorzata Rukszan, studentka kierunku Multimedia i kreacja cyfrowa Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Została ona laureatką nagrody specjalnej PAP S.A. oraz TVP Olsztyn przyznanej w marcu podczas gali Skrzydła Warmii i Mazur, konkursu zorganizowanego przez wojewodę warmińsko-mazurskiego i rektora Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego na inicjatywy społeczne, cyfrowe i gospodarcze.

Sam tytuł festiwalu zapisano w gwarze warmińskiej, a logo imprezy stanowi kształt Warmii utworzony z połączonych czerwonych kropek. Miejsce wydarzenia wybrano nie przypadkowo – Barczewo to warmińskie miasto, które słynie m.in. z tego, że jest w nim jeden z największych zakładów karnych. Część budynków tego więzienia to dawne zabudowania klasztoru franciszkanów, a większą część zakładu karnego otacza rzeka i jej rozlewisko.

Festiwalowe spotkania zaplanowane na 23 i 24 maja 2026 r. odbywają się w niebagatelnej scenerii dawnego ewangelickiego kościoła, który obecnie jest miejscem wydarzeń kulturalnych. Na tyłach tego kościoła znajduje się też niecodzienna rzeźba – ponad metrowa głowa generała Świerczewskiego, który został zabity w 1947 roku, a kulisy jego śmierci przez wiele lat wzbudzały wątpliwości i rodziły teorie spiskowe. „Czyjo zina?” to wspólny projekt realizowany przez Stowarzyszenie „CZYJOZINA”, Centrum Kulturalno-Biblioteczne w Barczewie oraz Fundację Stacja Warmia.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 23 maja 2026