Flotylla do Gazy to nie misja humanitarna, ale propagandowa [Wladyslaw T. BARTOSZEWSKI]

Wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski ocenił, że flotylla płynąca z pomocą do Strefy Gazy powinna przerwać swoją misję. To nie jest misja humanitarna, to jest fikcja i misja propagandowo-polityczna – powiedział Bartoszewski.

Czy resort dyplomacji pomoże Polakom biorącym udział w wyprawie floty?

.Premier Włoch Giorgia Meloni zaapelowała do aktywistów międzynarodowej flotylli płynącej do Strefy Gazy z pomocą humanitarną, by się zatrzymali. Jej zdaniem każda inna decyzja może stać się przeszkodą dla rozwiązania pokojowego, które zaproponował prezydent USA Donald Trump.

Wladyslaw T. BARTOSZEWSKI był pytany w Radiu ZET, czy premier Włoch ma rację i flotylla powinna przerwać swoją misję. – Oczywiście, dlatego że to nie jest misja humanitarna, to jest fikcja – powiedział wiceszef MSZ. Dopytywany, czy to jest zatem misja propagandowa, Bartoszewski odparł: „tak, propagandowo-polityczna”.

Wiceszef polskiej dyplomacji przekazał, że premier Meloni zaproponowała rozwiązanie, zgodnie z którym pomoc humanitarna mogłaby trafić do Strefy Gazy przy zaangażowaniu patriarchów na Cyprze i w Jerozolimie. – Czyli ta pomoc humanitarna dotarłaby do Gazy, dzięki pośrednictwu dwóch patriarchów i premier Meloni. Tylko, że wtedy nie można by zrobić z tego spektaklu – zauważył wiceszef MSZ.

Pytany był też, czy resort dyplomacji pomoże posłowie Franciszkowi Sterczewskiego (KO), który jest na pokładzie jednego ze statków, jeżeli dojdzie do ewakuacji. – Jeżeli będziemy mogli mu dać pomoc konsularną, to oczywiście taką otrzyma, jak każdy Polak, cała trójka (Polaków) otrzyma taką pomoc. Jesteśmy w stałym kontakcie nie tylko z Izraelczykami w Jerozolimie i w Tel Awiwie, ale również z rządami Hiszpanii i Włoch – podkreślił Bartoszewski.

Na pytanie, czy rząd wystawi rachunek Sterczewskiemu, wiceszef MSZ odpowiedział, że „jest rzeczą praktykowaną na świecie, że państwa, które udzielają pomocy ludziom, którzy idą tam, gdzie nie powinni, mimo wyraźnych ostrzeżeń państwa robią to, potem za to muszą płacić”. Dopytywany, czy poseł Sterczewski powinien zapłacić za ewentualną akcję ewakuacyjną, Bartoszewski stwierdził, że „z całą pewnością nie powinni to być podatnicy”.

Flotylla do Gazy ma na swoich pokładach Polaków

.Globalna Flotylla Sumud jest międzynarodową inicjatywą, w której uczestniczą przedstawiciele ponad 40 krajów. Na pokładzie jednostek wchodzących w jej skład znajdują się również Polacy, wśród nich poseł Franciszek Sterczewski, prezes Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Palestyńczyków Polskich Omar Faris, prezeska Stowarzyszenia Nomada Nina Ptak oraz dziennikarka i aktywistka Ewa Jasiewicz, autorka książki „Podpalić Gazę”. W składzie włoskiej delegacji jest między innymi kilku parlamentarzystów.

Porozumienie zaproponowane przez Trumpa zakłada trwałe zakończenie działań wojennych, uwolnienie izraelskich zakładników w zamian za palestyńskich więźniów i zatrzymanych, zwiększenie napływu pomocy humanitarnej i odbudowę palestyńskiego terytorium.

Hamas miałby oddać władzę i złożyć broń, a Strefą Gazy rządziłaby tymczasowa palestyńska administracja. Rozmieszczono by tam również międzynarodowe siły stabilizacyjne. Całością zarządzałaby międzynarodowa Rada Pokoju kierowana przez Trumpa. Docelowo władzę nad Strefą Gazy miałaby przejąć zreformowana Autonomia Palestyńska.

W umowie zapisano, że mieszkańcy Strefy Gazy nie zostaną zmuszeni do jej opuszczenia, a nawet będą zachęcani, by w niej pozostać. Wykluczono też ponowną izraelską okupację lub aneksję. Wojska izraelskie miałyby stopniowo wycofywać się ze Strefy Gazy wraz z przejmowaniem odpowiedzialności przez siły stabilizacyjne i demilitaryzacją tego terytorium.

Nadszedł czas, by Izrael żył w pokoju i bezpieczeństwie

.Nadszedł czas, by położyć kres wojnie w Gazie, masakrom, śmierci. Nadszedł czas, by Izrael żył w pokoju i bezpieczeństwie, od Galilei po Morze Czerwone, przez Morze Martwe, przez Jezioro Tyberiadzkie, aż po Jerozolimę.

Jesteśmy tutaj, ponieważ nadszedł czas. Nadszedł czas, aby uwolnić 48 zakładników przetrzymywanych przez Hamas. Nadszedł czas, aby powstrzymać wojnę, bombardowania w Strefie Gazy, masakry i ucieczkę ludności. Nadszedł czas, ponieważ pilna potrzeba jest wszędzie. Nadszedł czas pokoju, ponieważ jesteśmy o krok od tego, aby nie móc go już pojąć. Dlatego jesteśmy tu dzisiaj. Niektórzy powiedzą, że za późno, inni, że za wcześnie. Jedno jest pewne. Nie możemy dłużej czekać.

W 1947 roku Zgromadzenie to podjęło decyzję o podziale Mandatu Palestyny ​​między dwa państwa, jedno żydowskie i drugie arabskie, uznając w ten sposób prawo każdego z nich do samostanowienia. Społeczność międzynarodowa ustanowiła w ten sposób Państwo Izrael, ostatecznie spełniając przeznaczenie narodu izraelskiego, który po tysiącleciach tułaczki i prześladowań zdołał zbudować tak piękną demokrację. Obietnica państwa arabskiego pozostaje niespełniona do dziś.

Od tego czasu Izraelczycy i Palestyńczycy przebyli długą drogę, pełną nadziei i rozpaczy. Podążaliśmy razem z nimi, każdy z nas zgodnie z własną historią i wrażliwością. Prawda jest jednak taka, że ​​ponosimy zbiorową odpowiedzialność za to, że jak dotąd nie udało nam się zbudować sprawiedliwego i trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie. To stało się oczywiste 7 października 2023 roku, kiedy naród izraelski padł ofiarą najgorszego ataku terrorystycznego w swojej historii. Zginęło 1224 mężczyzn, kobiet i dzieci. 4834 mężczyzn, kobiet i dzieci zostało rannych. 251 mężczyzn, kobiet i dzieci zostało porwanych.

Barbarzyństwo Hamasu i tych, którzy współpracowali w tej masakrze, wstrząsnęło Izraelem i światem. 7 października pozostaje raną, która wciąż rozdziera izraelską duszę i powszechne sumienie.

Potępiamy go jednoznacznie, ponieważ nic, nigdy i nigdzie nie usprawiedliwia uciekania się do terroryzmu. W tym dniu myślimy o ofiarach i ich rodzinach. Współczujemy Izraelczykom i domagamy się przede wszystkim bezwarunkowego uwolnienia wszystkich zakładników przetrzymywanych w Strefie Gazy. My, Francuzi, złożyliśmy hołd naszym 51 rodakom zamordowanym tego dnia i wszystkim ofiarom 7 października 2023 roku. Nie zapomnimy o nich. Nigdy. Tak jak nigdy nie przestaniemy walczyć z antysemityzmem.

Jako Francuzi znamy ból, jaki zadaje terroryzm. Pamiętamy o świadectwie braterstwa złożonym po zamachach w Paryżu 7 stycznia 2015 roku przez dziesiątki zagranicznych przywódców, którzy demonstrowali razem z nami, a wśród nich przede wszystkim premier Izraela i prezydent Autonomii Palestyńskiej.

Wiemy, że wobec terrorystów nie można okazywać słabości.

Znamy również niebezpieczeństwo niekończących się wojen. Wiemy, że prawo musi zawsze górować nad siłą. Wreszcie z naszej historii wiemy, że zaangażowanie na rzecz uniwersalizmu i pokoju jest dziedzictwem minionych wieków i warunkiem zbawienia. Mówię to w imię naszej przyjaźni z Izraelem, wobec którego nasze zaangażowanie nigdy nie zawiodło. W imię naszej przyjaźni również z narodem palestyńskim, dla którego pragniemy, aby pierwotna obietnica Organizacji Narodów Zjednoczonych, dotycząca dwóch państw żyjących obok siebie w pokoju i bezpieczeństwie, stała się rzeczywistością.

Jednak w tej właśnie chwili Izrael rozszerza swoje operacje wojskowe w Strefie Gazy, mając na celu zniszczenie Hamasu. Życie setek tysięcy przesiedleńców, rannych, głodujących i straumatyzowanych ludzi nadal jest niszczone. Mimo że Hamas został znacznie osłabiony, a wynegocjowanie trwałego zawieszenia broni pozostaje najpewniejszym sposobem na uwolnienie zakładników.

Nic nie usprawiedliwia kontynuowania wojny w Strefie Gazy. Nic. Wręcz przeciwnie, wszystko wymaga, aby została ona definitywnie zakończona teraz, jeśli nie można było tego zrobić wcześniej. Aby ratować życie. Życie izraelskich zakładników, wciąż przetrzymywanych w potwornych warunkach. Życie setek tysięcy palestyńskich cywilów, przytłoczonych głodem, cierpieniem, strachem przed śmiercią i utratą bliskich. Aby ratować wszelkie życie. Ponieważ od prawie dwóch lat przeważa zaprzeczanie człowieczeństwu drugiego i niszczenie ludzkiego życia. Tak, od 7 października temu drugiemu odmawia się prawa do życia.

Mówimy to od pierwszego dnia wojny w Gazie: życie jest warte życia. Wiem to, bo przytulałem członków rodzin zakładników, których spotkałem w Tel Awiwie, a potem w Paryżu. Myślę w tej chwili o matce Evyatara Davida, głodującego zakładnika, pokazanego tłumowi przez katów. Myślę o Nimrodzie Cohenie, dziewiętnastoletnim zakładniku, którego ojca właśnie powitałem. Wiem to również z wizyt przy łóżkach palestyńskich ofiar izraelskich operacji wojskowych, uchodźców w Al-Arisz, kobiet i dzieci, których spojrzenia nigdy nie zapomnę. Wiem to również ze spotkań z młodymi ludźmi z Gazy, witanymi we Francji, i myślę o Ricie Baroud, która powinna być dziś z nami i która nadal jest świadkiem cierpienia swoich bliskich w Gazie.

Życie jest warte życia. Naszym wspólnym obowiązkiem jest chronić się nawzajem, jest to obowiązek niepodzielny, podobnie jak nasze wspólne człowieczeństwo. Istnieje rozwiązanie, które może przerwać cykl wojny i zniszczenia. Jest nim uznanie drugiego, jego prawowitości, jego człowieczeństwa i jego godności. Niech każdy otworzy oczy i zobaczy ludzkie twarze tam, gdzie wojna umieściła maskę wroga lub wskazała cel. Izraelczycy i Palestyńczycy żyją w podwójnej samotności, samotności Izraelczyków po historycznym koszmarze 7 października 2023 roku, samotności Palestyńczyków wyczerpanych w tej niekończącej się wojnie.

Nadszedł czas. Bo najgorsze może się zdarzyć – czy to poświęcenie cywilów, wypędzenie ludności Gazy do Egiptu, aneksja Zachodniego Brzegu, śmierć zakładników przetrzymywanych przez Hamas. Dlatego musimy dziś, właśnie tutaj, otworzyć drogę do pokoju, ponieważ od lipca ubiegłego roku wydarzenia nabrały straszliwego tempa. W tym momencie istnieje ryzyko, że Porozumienia Abrahama lub Camp David zostaną zakwestionowane przez działania Izraela, a pokój na Bliskim Wschodzie stanie się na długo niemożliwy. Ponosimy zatem historyczną odpowiedzialność. Musimy zrobić wszystko, aby zachować możliwość rozwiązania dwupaństwowego, Izraela i Palestyny, żyjących obok siebie w pokoju i bezpieczeństwie.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/emmanuel-macron-nadszedl-czas-by-izrael-zyl-w-pokoju-i-bezpieczenstwie

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 1 października 2025