Prof. Andrzej NOWAK o sporze pamięciowo-politycznym Ukraina-Polska [Journal du Dimance]

Francuski tygodnik Journal du Dimanche (JDD) opisuje narastający spór pamięciowo-polityczny, który pogorszył stosunki między Polską i Ukrainą. Redaktor Alexandre Mendel przeprowadził przy tej okazji wywiad z profesorem Andrzejem Nowakiem.
.„Solidarność między Warszawą a Kijowem, zrodzona z wojny z Rosją, nigdy nie zatarła ran historii. Świętując pamięć bojowników UPA, Zełenski rozpala na nowo jeden z najgłębszych żalów wobec Polski” – pisze już w tytule dziennikarz Alexandre Mendel w wydaniu z 28 czerwca 2026 roku francuskiego tygodnika Journal du Dimanche.
Autor przypomina, że obecny spór rozpoczął się w chwili, gdy prezydent Ukrainy postanowił nadać imię „Bohaterów UPA” ukraińskiej jednostce wojskowej. To wydarzenie wywołało w Polsce szerokie kontrowersje, w które zaangażowali się historycy, przedstawiciele władz oraz media. Jak słusznie zauważa Alexandre Mendel, UPA nie jest byle jaką organizacją nacjonalistyczną, która działała w czasach II wojny światowej. Odpowiada ona za «Rzeź Wołyńską», czyli ludobójstwo przeprowadzone przeciwko polskiej ludności w 1943 i 1944 roku na Wołyniu, który znajdował się wówczas pod okupacją niemiecką. „Słusznie jest mówić nie tylko o masakrach, ani o zbrodniach wojennych, ani nawet o czystkach etnicznych, ale po prostu o ludobójstwie. Ich intencją było całkowite wymazanie Polaków z tych terenów”, wyjaśnił profesor Andrzej Nowak Alexandre’owi Mendel.
Artykuł przypomina Francuzom o barbarzyństwie, którego ofiarami padli Polacy: „Między 100 a 200 tysiącami ofiar śmiertelnych. Całe wsie płonęły, kobiety gwałcono, dzieci wieszano na drucie kolczastym. Masakra dokonana młotami i bagnetami”. Do dziś wszystkich okoliczności tej tragedii nie udało się wyjaśnić z powodu braku pełnych ekshumacji.
Kiedy w lutym 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnoskalową agresję na Ukrainę, Polacy odsunęli na bok spór pamięciowy. Bez wahania zaangażowali się masowo w pomoc dla napadniętego sąsiada. Rząd Mateusza Morawieckiego przekazał znaczne ilości sprzętu i uzbrojenia aby Ukraina mogła odeprzeć rosyjską ofensywę. Premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda działali na arenie międzynarodowej, aby zmobilizować kraje Europy zachodniej do pomocy. A Polacy otworzyli szeroko drzwi swoich domów dla ukraińskich uchodźców. Skala tej solidarności zaskoczyła wówczas opinię publiczną na całym świecie. „Żaden inny naród nie pomógł Ukraińcom tak bardzo. A jednak Kijów nigdy nie okazał nawet najmniejszego szczerego wyrazu wdzięczności. To pozostawia bardzo nieprzyjemne wrażenie na ludności” – twierdzi jednak profesor Andrzej Nowak.
.Gloryfikacja UPA była czerwoną linią dla Polski, o czym były świadome władze Ukrainy. Tymczasowe zawieszenie sporu w celu zjednoczenia przeciwko wspólnemu wrogowi mogło przynieść efekt tylko pod warunkiem, że nikt nie będzie do niego wracał, poza propagandą kremlowską. To jednak uczynił prezydent Zełenski. W odpowiedzi, po licznych próbach osiągnięcia porozumienia z ukraińskim odpowiednikiem, prezydent Karol Nawrocki podjął symboliczną decyzję odebrania mu Orderu Orła Białego.
„Dla polskiej opinii publicznej decyzja prezydenta Zelenskiego przelała czarę goryczy. W ciągu kilku dni dwa najwyższe odznaczenia, wzajemnie przyznawane przez oba kraje, stały się symbolami rozpadającej się przyjaźni. W zeszłym tygodniu Karol Nawrocki odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego, najcenniejsze odznaczenie Rzeczypospolitej Polskiej”, komentuje dziennikarz JDD. Inni ukraińscy oficjele odesłali własne odznaczenia, a polscy politycy zaczęli robić to samo.
Spór zaczął jednak wykraczać poza wymiar czysto symboliczny. Jak opisuje Alexandre Mendel: „Konflikt o pamięć historyczną przekłada się teraz na działania polityczne. Wśród polskich konserwatystów pojawiają się sugestie działań odwetowych. Jedną z najbardziej dramatycznych propozycji byłoby tymczasowe zamknięcie lotniska w Rzeszowie, głównego punktu tranzytowego pomocy wojskowej z Zachodu, w celu wywarcia presji na Kijów”.
Profesor Nowak widzi w tej sprawie świadome, polityczne działania Volodymyra Zelenskiego: „Prezydent Ukrainy jest skrajnie cyniczny. W przeciwieństwie do Wiktora Juszczenki, który szczerze wierzył w kult Bandery, Zełenski nie okazuje żadnych emocji. Po prostu wykorzystał tę sprawę, aby odwrócić uwagę od oskarżeń o korupcję wymierzonych w jego najbliższe otoczenie i rząd”. Gorzej, według naukowca, strategia wejście w konflikt z Polską ma umożliwić mobilizację Ukraińców wokół patriotyzmu. Kijów podejmuje tu jednak pewne ryzyko, bo wsparcie polskie jest kluczowe dla jego logistyki wojennej, ale także dla jego wejścia do Unii Europejskiej. Jeżeli chce dołączyć do wspólnoty, Ukraina będzie musiała uporządkować kwestie pamięci historycznej w relacjach z Polską. „Sześciu na dziesięciu Polaków jest teraz przeciwnych przystąpieniu Ukrainy do UE. Znużenie jest powszechne. Opieka społeczna, import produktów rolnych, konkurencja na rynku pracy… i narastające przestępstwa z udziałem Ukraińców”, podaje Alexandre Mendel, podkreślając dobre wyniki sondażowe Karola Nawrockiego, „prezydent, który uczynił pamięć jedną z cech charakterystycznych swojej kadencji”.
.Kwestia bohaterów narodowych jest istotna dla każdego kraju, także dla Polski czy dla Ukrainy. Ukraina przez większą część swojej historii pozostawała pod panowaniem innych państw. Dlatego za swoich bohaterów uznaje postacie, które walczyły z bronią w ręku przeciwko obcym siłom, najczęściej Rosji i Polsce. W XXI wieku jednak, w erze pojednania, konieczne jest ostrożne podchodzenie do tragedii II wojny światowej i traum wynikających z tego okresu: Jad Waszem także zaprotestowało przeciwko uhonorowaniu postaci związanych z UPA.
W niedzielę 28 czerwca, prezydent Zełenski ogłosił powstanie „narodowego Panteonu ukraińskiego”, zrzeszającego wszystkich bohaterów ukraińskiej historii, dodając: „nikt nie będzie nam wybierał których bohaterów mamy czcić”. Zapowiedź ta może otworzyć kolejny etap sporu i wywołać nową falę kontrowersji. „Na ziemiach, na których rany XX wieku nigdy do końca się nie zagoiły, czasami wystarczy mało, by obudzić duchy przeszłości”, konkluduje Alexandre Mendel.
Nathaniel Garstecka





