Francuzi w Polsce głosują z wyborów na wybory coraz bardziej na prawo

Francuzi w Polsce

Około 5800 obywateli francuskich zarejestrowanych na listach konsularnych w Polsce również zostanie wezwanych do urn, aby zagłosować w przyspieszonych wyborach parlamentarnych ogłoszonych przez prezydenta Emmanuela Macrona.

.Francuzi mieszkający za granicą wybierają posłów w jedenastu okręgach wyborczych. Polska jest częścią 7. okręgu wyborczego, wraz z Niemcami, Austrią, Europą Środkową i Bałkanami.

Od czasu wprowadzenia tych okręgów wyborczych w wyborach parlamentarnych w 2012 r. elektorat emigracyjny podąża za wyraźnymi trendami. Dominuje centrolewica. W wyborach parlamentarnych w 2022 r. Frédéric Petit (centrowy MODEM, sojusz prezydencki) został ponownie wybrany bez większych trudności w 7. okręgu wyborczym przeciwko przedstawicielce bloku lewicowego Asmie Rharmaoui-Claquin. Frédéric Petit uzyskał prawie 36 proc. oddanych głosów w porównaniu z 18 proc. dla jego lewicowej rywalki. Sophie Loobuyck, kandydatka liberalno-konserwatywnej partii Reconquête Érica Zemmoura, uzyskała dobry wynik, ponad 11 proc., i zajęła trzecie miejsce, choć nie zakwalifikowała się do drugiej tury w okręgu wyborczym.

W wyborach prezydenckich w tym samym roku Emmanuel Macron znacznie wygrał w Polsce z 46 proc. głosów, ale to Éric Zemmour zajął drugie miejsce, z 15 proc. Ponieważ zdecydowana większość wyborców w okręgu wyborczym znajduje się w Niemczech, to właśnie tam wygrywa się wybory. Tam Emmanuel Macron zdobył bezwzględną większość w pierwszej turze, a za nim uplasował się Jean-Luc Mélenchon, z 19 proc. Éric Zemmour zajął dopiero czwarte miejsce, z 5 proc. głosów.

.Francuzów mieszkających w Polsce można więc uznać za bardziej konserwatywnych niż tych głosujących w Niemczech. Są oni jednak znacznie mniej konserwatywni niż ogół francuskiej populacji. W ostatnich wyborach europejskich lista Renaissance Emmanuela Macrona zajęła pierwsze miejsce w Polsce z wynikiem 22,30 proc., wyprzedzając listę PS (15,2 proc.), listę Reconquête (14,1 proc.), listę RN (13,73 proc.), listę EELV (9,44 proc.), listę LR (8,09 proc.) i listę LFI (6,5 proc.) – wszystko z frekwencją wynoszącą zaledwie 16,5 proc. Wielkim zwycięzcą wyborów wśród Francuzów mieszkających za granicą jest zatem wstrzymanie się od głosu. Czy oczekiwany wzrost frekwencji w przedterminowych wyborach parlamentarnych w czerwcu i lipcu 2024 r. wpłynie na wyniki wśród emigrantów w ogóle, a w szczególności w Polsce? Kto zwycięży w tych historycznych wyborach?

Nathaniel Garstecka
Więcej w cotygodniowej kronice prowadzonej przez Autora (w jęz. francuskim i polskim) w tygodniku „Gazeta na Niedzielę” [LINK].

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 30 czerwca 2024