George Soros o Ukrainie -  to "walka naszego życia"

George Soros o Ukrainie - to "walka naszego życia"

George Soros o Ukrainie: ostatnia bitwa o ideały otwartego społeczeństwa.

.W opublikowanym na łamach Project Syndicate tekście, George Soros pisze o Ukrainie. Twierdzi w nim m.in. że prezydent Rosji Władimir Putin i prezydent Chin Xi Jinping mają ze sobą wiele wspólnego: rządzą przez zastraszanie, co prowadzi obu do oszałamiających błędów. Wśród nich Soros wymienia niezrównoważoną politykę „zeroCOVID”.

– Ale głębokie wady ich zamkniętych społeczeństw nie oznaczają, że otwarte społeczeństwa mają zwyciężyć – pisze Soros. 

Fundator Open Society Foundation twierdzi, że rosyjska inwazja na Ukrainę nie wzięła się znikąd. – Przez ostatnie pół dekady, a nawet dłużej, świat coraz bardziej angażował się w walkę dwóch diametralnie przeciwstawnych systemów rządzenia: społeczeństwa otwartego i społeczeństwa zamkniętego.

W opublikowanym tekście Soros kreśli charakterystykę obu systemów. – W społeczeństwie otwartym rolą państwa jest ochrona wolności jednostki; w zamkniętym społeczeństwie rolą jednostki jest służenie władcom państwa.

Wobec globalnego starcia tych dwóch systemów, jak twierdzi filantrop inne kwestie, które dotyczą całej ludzkości – walka z pandemią i zmianami klimatycznymi, unikanie wojny nuklearnej, utrzymanie globalnych instytucji – musiały zejść na drugi plan. 

George Soros twierdzi, że wobec tego klinczu obecna cywilizacja nie może przetrwać.

Filantrop kreśli także plan pokonania Władimira Putina oraz dalszą wizję bardziej zjednoczonej Europy. – Inwazja na Ukrainę weszła teraz w nową, bardziej wymagającą fazę dla obrońców kraju. Armia ukraińska musi walczyć na otwartym terenie, gdzie przewaga liczebna sił rosyjskich jest większa i trudniejsza do pokonania. – twierdzi Soros, dodając. – Ukraińcy robią wszystko, co w ich mocy, kontratakują, a czasem nawet śmiało penetrują terytorium Rosji. Taka taktyka przyniosła dodatkową korzyść w postaci sprowadzenia do domu ludności rosyjskiej tego, co się naprawdę dzieje (…) Nie mogę przewidzieć wyniku, ale Ukraina z pewnością ma szansę na walkę.

Bardziej zjednoczona Europa

– W federalnym rdzeniu Europy żadne państwo członkowskie nie miałoby prawa weta. W innych obszarach polityki państwa członkowskie mogłyby dołączyć do „koalicji chętnych” lub po prostu zachować prawo weta – twierdzi inwestor i miliarder.

Jak twierdzi Soros, po wygranych wyborach prezydent Francji Emmanuel Macron opowiedział się za zwiększeniem ekspansji geograficznej i koniecznością przygotowania się do niej przez UE. – Nie tylko Ukraina, ale także Mołdawia, Gruzja i Bałkany Zachodnie powinny kwalifikować się do członkostwa w UE – twierdzi Soros. 

George Soros twierdzi, że dopracowanie szczegółów zajmie trochę czasu, ale wydaje się, że Europa zmierza we właściwym kierunku. Zareagowała na inwazję na Ukrainę z większą szybkością, jednością i wigorem niż kiedykolwiek wcześniej w swojej historii. Po niepewnym początku przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen również znalazła mocny proeuropejski głos.

– Jednak zależność Europy od rosyjskich paliw kopalnych pozostaje nadmierna, głównie z powodu polityki merkantylistycznej prowadzonej przez byłą kanclerz Niemiec Angelę Merkel. Zawarła specjalne umowy z Rosją na dostawy gazu i uczyniła Chiny największym partnerem handlowym Niemiec. Niemcy stały się najlepiej prosperującą gospodarką w Europie, ale teraz trzeba zapłacić wysoką cenę. Gospodarka Niemiec wymaga reorientacji. A to zajmie dużo czasu – konkluduje swój wywód.

Pełną treść tekstu można przeczytać na stronie Project Syndicate.

Oprac. MK
Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 30 maja 2022