Prezydent otworzył drzwi, których rząd nie przekroczył [Hanna SHEN]

rok prezydentury Karola Nawrockiego

Największym osiągnięciem pierwszego roku prezydentury Karola Nawrockiego jest wzmocnienie relacji Polski ze Stanami Zjednoczonymi, natomiast najważniejszym zadaniem na kolejne lata powinno stać się bezpieczeństwo technologiczne. Taką ocenę przedstawia Hanna Shen w obszernym tekście poświęconym polskiej polityce zagranicznej.

.Artykuł zatytułowany „Rok prezydentury Karola Nawrockiego. Bilans polityki zagranicznej” pochodzi z autorskiego bloga Hanny Shen „Widziane z Azji” i został opublikowany 7 sierpnia 2026 r. Hanna Shen jest polską dziennikarką i publicystką mieszkającą na Tajwanie, specjalizującą się między innymi w polityce azjatyckiej, relacjach z Chinami oraz bezpieczeństwie międzynarodowym. Cały tekst można przeczytać na blogu „Widziane z Azji”.

Jej bilans prezydentury jest pozytywny. Nie przedstawia jednak wyłącznie rocznicowego zestawienia podróży, spotkań i deklaracji. Próbuje odpowiedzieć na znacznie ważniejsze pytanie: czy pozycję, którą Polska uzyskała dzięki bezpośrednim relacjom Karola Nawrockiego z administracją Donalda Trumpa, uda się wykorzystać do trwałego umieszczenia kraju w zachodnich strukturach bezpieczeństwa wojskowego, gospodarczego i technologicznego.

Największym atutem jest bezpośrednie dojście do Waszyngtonu

Za najważniejszy sukces Karola Nawrockiego Hanna Shen uznaje jego relację z Donaldem Trumpem. Przypomina wizytę w Białym Domu z 3 września 2025 r., deklaracje dotyczące utrzymania amerykańskiej obecności wojskowej oraz zapowiedź wysłania do Polski dodatkowych 5 tys. żołnierzy. W ocenie autorki znaczenie tej decyzji można zrozumieć dopiero na tle redukowania przez Pentagon sił rozmieszczonych w innych państwach europejskich.

Polska miałaby więc znaleźć się w wyjątkowej sytuacji. Podczas gdy Stany Zjednoczone ograniczają część swojej obecności w Europie, amerykański kontyngent w Polsce ma wzrosnąć z około 8,5 tys. do mniej więcej 11 tys. żołnierzy. Trwają ponadto rozmowy dotyczące możliwości utworzenia stałej bazy. Hanna Shen uważa, że byłoby błędem sprowadzanie tych wydarzeń wyłącznie do oficjalnej współpracy między instytucjami. W administracji Donalda Trumpa szczególne znaczenie mają bowiem osobiste relacje z prezydentem USA, a Karol Nawrocki uzyskał do niego bezpośredni dostęp.

Autorka przeciwstawia politykę prezydenta koncepcjom strategicznej autonomii Europy, najmocniej promowanym przez Francję i Emmanuela Macrona. Karol Nawrocki konsekwentnie przekonuje, że europejskiego bezpieczeństwa nie da się zbudować bez Stanów Zjednoczonych. Według Hanny Shen jest to nie tylko deklaracja polityczna, lecz wybór jednego z dwóch konkurencyjnych modeli bezpieczeństwa: euroatlantyckiego, opartego na USA i NATO, albo zachodnioeuropejskiego, w którym coraz większą rolę odgrywają Berlin i Paryż.

Ukraina, pamięć historyczna i granice prezydenckiej sprawczości

Kolejnym elementem bilansu jest korekta polityki wobec Ukrainy. Hanna Shen przypomina prezydenckie weto wobec nowelizacji ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy, po którym rząd przedstawił zmienione przepisy, wiążące wypłatę świadczenia 800+ z podejmowaniem pracy w Polsce. Według wyliczeń Kancelarii Prezydenta rozwiązanie miało przynieść budżetowi w 2026 r. około 270 mln zł oszczędności.

Znacznie gorzej, zdaniem autorki, wygląda sprawa polityki historycznej. Sejm nie przyjął propozycji dotyczących penalizacji propagowania banderyzmu, a projekt wydłużenia okresu pobytu wymaganego przy staraniu się o polskie obywatelstwo nie uzyskał parlamentarnego biegu. Hanna Shen argumentuje, że ograniczyło to możliwości działania prezydenta wobec decyzji władz Ukrainy odwołujących się do tradycji UPA. W jej ocenie korekta polityki wobec Kijowa objęła zatem kwestie socjalne, ale nie doprowadziła do przełomu w sporze o pamięć historyczną.

Tekst bardzo wyraźnie rozdziela odpowiedzialność Pałacu Prezydenckiego i większości parlamentarnej. Autorka przekonuje, że Karol Nawrocki wykorzystał dostępne mu uprawnienia, lecz najważniejsze projekty dotyczące polityki historycznej zostały zablokowane w Sejmie. Jest to jedna z przewodnich tez całego artykułu: prezydent może inicjować działania i narzucać tematy debacie publicznej, ale bez współpracy rządu oraz parlamentu nie jest w stanie samodzielnie przeprowadzić trwałej zmiany.

Polska przestaje być peryferią NATO

Za drugi, po relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, najbardziej wymierny sukces Hanna Shen uważa aktywność regionalną Karola Nawrockiego. Szczególne znaczenie przypisuje Bukaresztańskiej Dziewiątce, skupiającej państwa wschodniej flanki NATO. W maju 2026 r. polski prezydent współprzewodniczył jej szczytowi wraz z prezydentem Rumunii Nicușorem Danem, a do rozmów włączono przedstawicieli Stanów Zjednoczonych, NATO, Ukrainy oraz państw nordyckich.

Najważniejszym rezultatem spotkania było powierzenie Polsce organizacji następnego szczytu B9, który ma odbyć się w Warszawie w 2027 r. W opinii autorki pokazuje to, że Europa Środkowa i Wschodnia przestaje być traktowana jako obrzeże Sojuszu, stając się jego strategicznym centrum ze względu na zagrożenie rosyjskie i bezpieczeństwo Bałtyku.

Bardziej ostrożnie Hanna Shen ocenia perspektywę wejścia Polski do G20. Zaproszenie na grudniowy szczyt na Florydzie jest sukcesem, ale Polska pozostaje na razie gościem, a nie stałym członkiem grupy. Dopiero uzyskanie członkostwa byłoby trwałym potwierdzeniem nowej pozycji gospodarczej i politycznej państwa.

Prezydent otworzył drzwi, których rząd nie przekroczył

Najbardziej oryginalna część artykułu dotyczy bezpieczeństwa technologicznego. Hanna Shen uważa, że właśnie ten obszar powinien zostać uznany za piąty filar prezydentury. Jej zdaniem przyszła pozycja Polski nie będzie zależała jedynie od liczby amerykańskich żołnierzy, lecz również od dostępu do półprzewodników, surowców krytycznych, sztucznej inteligencji, energii i bezpiecznych łańcuchów dostaw.

Autorka dużo miejsca poświęca amerykańskiej inicjatywie Pax Silica. Polska jest nią objęta za pośrednictwem Unii Europejskiej, ale nie podpisała najważniejszej deklaracji samodzielnie, tak jak zrobiły to między innymi Niemcy, Grecja i Holandia. Hanna Shen nazywa to różnicą pomiędzy samą obecnością a rzeczywistym członkostwem. Jej zdaniem Warszawa, mimo bardzo dobrych relacji z Białym Domem, nie wykorzystała możliwości, aby zapewnić sobie własne miejsce przy stole, przy którym podejmowane są decyzje dotyczące przyszłości światowej gospodarki technologicznej.

Za pozytywne wydarzenia uznaje natomiast polsko-amerykańskie memorandum dotyczące surowców krytycznych oraz zapowiedzianą budowę tajwańskiego parku technologicznego w Miękini pod Wrocławiem. Inwestycja ma objąć między innymi produkcję serwerów wykorzystywanych przez sztuczną inteligencję i komponentów elektronicznych. W opinii Hanny Shen jest to szansa na włączenie Polski do zachodniego łańcucha technologicznego, tworzonego wspólnie przez Stany Zjednoczone, Tajwan i ich sojuszników.

Najbardziej nośna konkluzja tekstu brzmi więc następująco: prezydent otworzył Polsce drzwi w Waszyngtonie, ale rząd nie wykorzystał jeszcze wszystkich możliwości, które się za nimi znajdują.

Polska potrzebuje doktryny wobec Chin

Hanna Shen bardzo krytycznie ocenia również polską politykę wobec Chin. Jej zdaniem rządowa strategia na lata 2026–2030 zbyt optymistycznie przedstawia Pekin jako potencjalnie konstruktywnego partnera, pomijając znaczenie chińskiej współpracy z Rosją oraz wykorzystywanie handlu i technologii do wywierania nacisku politycznego.

Autorka zestawia wypowiedź Radosława Sikorskiego, że Chiny nigdy nie wyrządziły Polsce krzywdy, z decyzją Pekinu podjętą następnego dnia, gdy kontrolą eksportową objęto między innymi Vigo Photonics i Politechnikę Wrocławską. W ocenie Hanny Shen wydarzenie to pokazało brak realistycznej polskiej doktryny wobec Chin.

Prezydent mógłby wypełnić tę lukę, wykorzystując Radę Gabinetową, prace nad Strategią Bezpieczeństwa Narodowego oraz swoje kontakty ze Stanami Zjednoczonymi. Drugi rok kadencji powinien zatem służyć połączeniu tradycyjnego bezpieczeństwa militarnego z bezpieczeństwem gospodarczym i technologicznym.

Ostateczna ocena Hanny Shen jest jednoznacznie pozytywna. Autorka uważa, że działania Karola Nawrockiego nie osłabiły pozycji Polski, natomiast w kilku kluczowych obszarach realnie ją wzmocniły. Jednocześnie stawia prezydentowi ambitne zadanie: kapitał zbudowany w Waszyngtonie powinien zostać wykorzystany do zapewnienia Polsce trwałego miejsca w zachodnim systemie technologicznym, poza uzależnieniem od Chin.

Sebastian Nizio

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 7 sierpnia 2026