Historia Polaków łączy, ale wstydzą się rządzących [CBOS]

Najnowsze badanie CBOS pokazuje zaskakująco spójny obraz współczesnej Polski. Gdy Polacy pytani są o powody do dumy, najczęściej wskazują historię, narodową solidarność i osiągnięcia całych pokoleń. Gdy mają wskazać powody do wstydu, niemal natychmiast zwracają się ku polityce, sporom partyjnym i społecznym podziałom. Powstaje w ten sposób niezwykły obraz kraju, którego wspólna pamięć okazuje się znacznie silniejsza niż współczesne konflikty.
Historia pozostaje najważniejszym źródłem narodowej dumy
Badanie CBOS pokazuje, że historia Polski pozostaje zdecydowanie najczęściej wskazywanym powodem do dumy. Żadna inna odpowiedź nie zbliża się nawet do wyniku osiągniętego przez tę kategorię. W świadomości Polaków to właśnie doświadczenie historyczne nadal stanowi najważniejszy fundament wspólnoty.
Nie chodzi wyłącznie o pamięć wielkich zwycięstw czy wybitnych postaci. Historia jest w Polsce czymś więcej niż szkolnym przedmiotem. Stanowi część zbiorowej tożsamości, która pozwala odnaleźć wspólny język ludziom o bardzo różnych poglądach politycznych, doświadczeniach życiowych i wizjach przyszłości.
To właśnie dlatego, mimo głębokich sporów obecnych w debacie publicznej, pamięć historyczna pozostaje jednym z ostatnich obszarów zdolnych budować szeroką zgodę społeczną.
Sukces ostatnich dekad wzmacnia poczucie wspólnoty
Wysoko wśród powodów do dumy znalazły się również odpowiedzi odnoszące się do zdolności Polaków do działania razem w sytuacjach kryzysowych oraz do sukcesów osiągniętych przez kraj w ostatnich trzydziestu latach.
To szczególnie interesujące. Oznacza bowiem, że obok pamięci historycznej coraz ważniejszym elementem polskiej tożsamości staje się doświadczenie współczesnego rozwoju. Polska jest dziś krajem bogatszym, bezpieczniejszym i silniejszym niż pokolenie temu. Coraz więcej obywateli dostrzega ten fakt niezależnie od swoich politycznych sympatii.
Badanie pokazuje więc, że wspólnota narodowa nie opiera się wyłącznie na przeszłości. Coraz częściej budowana jest również wokół doświadczenia sukcesu.

Gdy pojawia się wstyd, natychmiast pojawiają się polityka i rządzący
Zupełnie inaczej wygląda druga część badania. W odpowiedziach dotyczących powodów do wstydu dominują politycy, partie polityczne oraz społeczna polaryzacja. Trzy spośród pięciu najczęściej wskazywanych kategorii odnoszą się bezpośrednio do uczestników sporu politycznego. Na pierwszym miejscu wskazywani są politycy formacji rządzących i ich zwolennicy.
To bardzo znaczący wynik. Oznacza bowiem, że Polacy nie wskazują jako źródła wstydu historii, kultury czy miejsca Polski w świecie. Problemem nie jest państwo jako takie. Problemem staje się sposób prowadzenia polityki oraz jakość debaty publicznej.
Jeszcze bardziej wymowny jest fakt, że wysoko pojawia się również kategoria dotycząca kłótliwości i polaryzacji społecznej. Respondenci dostrzegają więc nie tylko sam konflikt polityczny, ale również jego konsekwencje dla całego społeczeństwa.

Przeszłość łączy bardziej niż teraźniejszość
Autorzy analizy zwracają uwagę na jeszcze jedno zjawisko. Powody do dumy są znacznie bardziej skoncentrowane niż powody do wstydu. Oznacza to, że Polacy dużo łatwiej osiągają zgodę w ocenie swojej historii niż w ocenie bieżącej sytuacji społecznej i politycznej.
To właśnie tutaj kryje się najważniejszy sens całego badania. Współczesna Polska nie jest społeczeństwem pozbawionym wspólnej tożsamości. Przeciwnie. Wciąż istnieje szeroki katalog wartości, wydarzeń i doświadczeń, które budują poczucie narodowej wspólnoty.
Jednocześnie ta sama wspólnota coraz trudniej odnajduje porozumienie w sprawach dotyczących teraźniejszości i przyszłości.
Historia łączy Polaków, polityka dzieli
Najważniejszy wniosek z badania CBOS można zamknąć w jednym zdaniu. Gdy Polacy myślą o tym, co najlepsze w ich narodowym doświadczeniu, zwracają się ku historii, solidarności i wspólnym osiągnięciom. Gdy myślą o tym, co budzi rozczarowanie, niemal natychmiast wskazują politykę.
To nie jest opowieść o kryzysie polskości. Jest to raczej opowieść o napięciu między trwałością narodowej wspólnoty a niestabilnością współczesnego życia publicznego.
Historia okazuje się przestrzenią porozumienia. Polityka pozostaje przestrzenią sporu. I właśnie dlatego najnowsze badanie CBOS mówi o stanie polskiego społeczeństwa przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku znacznie więcej niż niejeden sondaż partyjnych preferencji.
Arkadiusz Jordan





