Homo padlinożerca [Journal of Human Evolution]

Czy człowiek to padlinożerca? Począwszy od czasów prehistorycznych aż do współczesnych padlinożerność była jednym z kluczowych elementów przetrwania człowieka – piszą naukowcy na łamach „Journal of Human Evolution”.
Homo padlinożerca
.Zjadanie padliny to zapewne mało heroiczne zachowanie w historii człowieka, mimo to opłacalne jako strategia przetrwania. Padlina dostarcza pożywienia bogatego w kalorie, nie wymaga też zużywania takiej energii i czasu, jak polowanie, ani nie zakłada żadnych umiejętności łowieckich.
Najnowsze badania międzynarodowego zespołu koncentrują się na roli padliny w przetrwaniu naszego gatunku. Śledzą to zjawisko od czasów prehistorycznych po współczesne. Czy możemy powiedzieć, że człowiek to gatunek homo padlinożerca?
Padlinożerność, klucz do przetrwania
.Naukowcy dowodzą, że padlinożerność była kluczowym elementem ludzkiego przetrwania w trudnych warunkach. Nie było to zjawisko z zamierzchłej przeszłości, ale strategia powracająca w ciągu całej historii ewolucyjnej człowieka. Wymaga bowiem poświęcenia mniej czasu i energii niż polowania. W okresach głodu może być jednym z pewniejszych źródeł pożywienia.
Zdaniem naukowców ludzie są pod względem biologicznym i behawioralnym świetnie przystosowani do padlinożerności. Kwas żołądkowy służy za barierę ochronną przeciwko patogenom i toksynom. Ryzyko to dodatkowo się zmniejsza, gdy stosowany jest ogień do przetwarzania pożywienia. Ponadto ludzka zdolność do pokonywania znacznych odległości bez dużych strat energetycznych oznacza, że ludzie mogą szukać pożywienia na rozległym obszarze.
Stopniowo znajdowanie padliny stało się jedną ze strategii zapewniających pożywienie, obok łowiectwa i zbieractwa.
Skąd mamy mięso?
.Od wielu dekad naukowcy zastanawiali się, w jaki sposób nasi prehistoryczni przodkowie pozyskiwali mięso. Ta kwestia pojawiła się m.in. w latach 60. XX w. wśród badaczy analizujących skamieniałości hominidów w Afryce. Już wtedy uznano, że padlinożerność mogła być ważna jako sposób zdobywania mięsa. Mimo to była traktowana jako forma zamierzchła, związana ze wstępnym etapem rozwoju człowieka i porzucona w wyniku nabycia przez ludzi umiejętności łowieckich. W najnowszych badaniach naukowcy sprzeciwiają się takiemu zawężeniu. Podkreślają, że wszystkie mięsożerne gatunki spożywają również częściowo padlinę. Jeśli zaś chodzi o człowieka, do dzisiaj wiele społeczności łowiecko-zbierackich ciągle korzysta z mięsa pochodzącego z padliny.
Autorzy badań konkludują, że korzystanie z padliny nie było jedynie krótkotrwałym wydarzeniem na wczesnym etapie rozwoju człowieka. Wręcz przeciwnie, było stałym i istotnym elementem przetrwania człowieka, stanowiącym uzupełnienie innych sposobów pozyskiwania pożywienia.
Jak podkreślają, zjadanie padliny odgrywało kluczową rolę w rozwoju człowieka i w zasadzie w jakimś stopniu uczyniło nas ludźmi.
Najbardziej zachłanny gatunek na Ziemi
.Prof. Bogusław Pawłowski pisze tym, jak próbuje spojrzeć na człowieka bez złudzeń o jego „wyjęciu” spod praw natury: jako na gatunek wyjątkowy kulturowo i poznawczo, ale wciąż głęboko zakorzeniony w mechanizmach ewolucji. Autor pokazuje, że nasze zachowania, emocje i motywacje – od rywalizacji między rodzeństwem, przez wybór partnera, po lęki, skłonność do nadmiaru jedzenia czy problemy psychiczne – mają swoje adaptacyjne źródła w przeszłości ewolucyjnej, choć często rozmijają się z realiami współczesnego świata. Przerośnięty mózg, który miał dać nam przewagę, okazuje się narzędziem, którego wciąż uczymy się używać, nie zawsze skutecznie i odpowiedzialnie.
W szybko zmieniającym się środowisku kulturowym stare mechanizmy psychiczne bywają dysfunkcyjne, a nasza „zachłanność środowiskowa”, wzmocniona technologią i globalizacją, staje się realnym zagrożeniem dla biosfery. Prof. Pawłowski nie moralizuje, lecz ostrzega: ewolucja nie ma celu ani intencji, ale jej konsekwencje – w połączeniu z ludzką chciwością i krótkowzrocznością – mogą okazać się dla planety dramatyczne.
PAP / MK




