IKEA zalicza znaczny spadek zysków

IKEA

Spadek zysków IKEA pokazuje, że nawet globalny gigant nie jest odporny na skutki taryf USA i strategii niskich cen.

.Szwedzka grupa Inter IKEA, dostarczająca produkty do sklepów IKEA na całym świecie, odnotowała w roku finansowym 2024/2025 spadek zysku operacyjnego o 26%, który po spadku wynosi 1,7 miliarda euro.

Jak wynika z danych firmy, wpływ na wyniki miały przede wszystkim wyższe koszty związane z amerykańskimi taryfami importowymi oraz globalnymi zakłóceniami w łańcuchach dostaw. Jednocześnie przedsiębiorstwo świadomie obniżało ceny, by odzyskać klientów po pandemicznych wzrostach cen. Pomimo niższego przychodu, który spadł do 26,3 miliarda euro, wolumen sprzedaży wzrósł o około 6%, co jest dowodem na to, że polityka niskich cen skutecznie pobudziła popyt.

Największym ciosem dla IKEI okazały się taryfy na import mebli do USA, wprowadzone przez Donalda Trumpa. Amerykański rynek stanowi około 10% globalnych przychodów firmy, a zwiększone koszty surowców i transportu przełożyły się bezpośrednio na wyniki finansowe. Choć IKEA stara się utrzymać globalną politykę niskich cen, w Stanach Zjednoczonych zmuszona była do podniesienia cen części produktów sprowadzanych z Europy i Chin. Aby ograniczyć wpływ taryf, litewski dostawca dla IKEI, grupa SBA, otworzyła w 2024 roku fabrykę w Karolinie Północnej, gdzie produkowane są m.in. popularne regały BILLY i półki KALLAX. Decyzja, choć zaplanowana wcześniej, okazała się strategicznie trafna, pozwalając zredukować koszty importu i uniezależnić się od politycznych napięć handlowych.

Po pandemii IKEA zainwestowała około 2 miliardów euro w obniżenie cen detalicznych średnio o 10% w ciągu dwóch lat. Jak podkreśla dyrektor finansowy Henrik Elm, to część filozofii marki, aby oferować „dobrą jakość za jak najniższą cenę”. Strategia przyniosła wzrost liczby klientów. Wizyty w sklepach zwiększyły się o 1,9%, a wolumen sprzedaży o 2,6%, mimo spadku wartości sprzedaży o 1%. Jednak taka polityka ma swoją cenę. Niższe marże, rosnące koszty energii, transportu i logistyki oraz ograniczone możliwości dalszych redukcji. Firma musiała także zwiększyć stany magazynowe, by zapewnić ciągłość dostaw w czasach niepewności gospodarczej.

Długofalowo IKEA stawia na lokalizację produkcji i efektywność łańcuchów dostaw, co ma ograniczyć wpływ czynników zewnętrznych, takich jak taryfy czy wahania cen surowców. Od 2010 roku, po krytyce dotyczącej braku przejrzystości finansowej, IKEA publikuje częściowe wyniki finansowe – co pozwala lepiej ocenić jej kondycję. Choć zysk spadł, firma pozostaje liderem globalnego rynku meblowego, konsekwentnie realizując swoją strategię: niższe ceny, większa dostępność i długoterminowa lojalność klientów.

.Spadek zysków IKEA nie musi oznaczać osłabienia firmy, lecz mogą być interpretowane jako dowód adaptacji długoterminowej strategii do nowych realiów gospodarczych. Taryfy USA, wzrost kosztów logistyki i celowe obniżki cen chwilowo ograniczyły rentowność IKEA, ale pozwoliły utrzymać pozycję rynkową.

Oprac: SŚ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 15 listopada 2025