Instytut Pamięci Narodowej zainaugurował kampanię społeczno-informacyjną „Pamięć nie na sprzedaż”

Instytut Pamięci Narodowej zainaugurował kampanię społeczno-informacyjną „Pamięć nie na sprzedaż”. To reakcja IPN na przypadki sprzedaży na aukcjach artefaktów i pamiątek po ofiarach systemów totalitarnych.
Pamięć nie na sprzedaż
.Wiceprezes IPN Karol Polejowski wyjaśnił podczas czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie, że kampania „Pamięć nie na sprzedaż” jest odpowiedzią na „niepokojące zjawisko, jakim jest handel artefaktami związanymi z niemiecką i sowiecką okupacją, z mordami popełnianymi na polskich obywatelach”.
– Dzisiaj w tym świecie bardzo zglobalizowanym, te artefakty, bardzo często dla członków rodzin relikwie, są obiektem handlu. Komercjalizuje się nie tylko pamięć, ale także komercjalizuje się cierpienie ofiar. Nie ulega wątpliwości, że ci do których należały te artefakty byli prześladowani, często ponieśli śmierć z ręki niemieckiego czy sowieckiego oprawcy – powiedział.
Wskazał, że „okupanci pozbawiali godności swoje ofiary”. – Dzisiaj, kiedy te rzeczy, które do nich należały (…), są wystawiane na aukcji (…) po raz drugi godność tych ofiar jest odbierana. (…) Handlując tymi przedmiotami, handluje się pamięcią i cierpieniem – oznajmił.
Podkreślił, że IPN „nie może stać obojętnie, wobec tego procederu, który się rozwija również poza granicami państwa polskiego, tak jak ostatnio miało to miejsce w jednym z domów aukcyjnych, gdzie wystawiono na sprzedaż kilkaset dokumentów i artefaktów związanych z ofiarami niemieckich obozów koncentracyjnych”.
Pamięcią nie można handlować
.Pamięć nie jest czymś, czym można handlować, stąd ta akcja społeczna – zaznaczył wiceprezes IPN. Tłumaczył, że zainaugurowana kampania zwraca uwagę na proceder handlu artefaktami należącymi do ofiar totalitaryzmów. – (…) piętnujemy go, jako niemoralny, jako chęć zarobienia pieniędzy na cierpieniu i ofierze polskich obywateli – powiedział Polejowski. Zachęcił wszystkich, aby przekazywali domowe zasoby, archiwa, artefakty do Instytutu Pamięci Narodowej.
Dyrektorka archiwum IPN Marzena Kruk przypomniała, że dziewięć lat temu instytut powołał „Archiwum Pełne Pamięci”, które liczy obecnie ponad 3 tys. kolekcji. Wyjaśniła, że „Projekt Archiwum Pełne Pamięci”, tworzą „ludzie, którzy mają (…) świadomość, że materiały archiwalne, fotografie, listy, pamiętniki, przedmioty związane z ich przodkami są ważne, (…) mają taką świadomość, że nie mogą ich wyrzucić na śmietnik, albo oddać na sprzedaż i szukają miejsca, gdzie mogą te materiały zdeponować”.
Wskazała, że na czas kampanii społeczno-informacyjnej „Pamięć nie na sprzedaż” wybrano kwiecień, gdyż jest to „miesiąc pamięci narodowej o tych, którzy ponieśli ofiarę, doznali represji ze strony systemów totalitarnych”.
Zapowiedziała, że przez najbliższe tygodnie w Centrum Edukacyjnym Instytutu Pamięci Narodowej Przystanek Historia im. Janusza Kurtyki w Warszawie będzie prezentowana ekspozycja pokazująca wybrane pamiątki przekazane instytucji w ramach akcji Archiwum Pełne Pamięci.
Pod koniec ubiegłego roku Dom Aukcyjny Felzmann w Neuss w Niemczech zapowiedział sprzedaż prywatnej kolekcji, obejmującej dokumenty i przedmioty związane z ofiarami niemieckich, a także sowieckich zbrodni podczas II wojny światowej. Przeciw aukcji zaprotestował m.in. Międzynarodowy Komitet Oświęcimski, jak również polskie władze. Ostatecznie licytację odwołano, a 433 historyczne dokumenty, które miały zostać wystawione na sprzedaż, przekazano na zasadach powiernictwa Fundacji Auschwitz-Birkenau. Muzeum Auschwitz poinformowało wówczas, że dokumenty dotyczyły niemieckich zbrodni z okresu II wojny światowej i niemieckiej okupacji Polski. Pochodziły między innymi z gett, a także kilku obozów koncentracyjnych. Były wśród nich także listy obozowe. Duża część tego zbioru dotyczyła niemieckiego obozu Auschwitz.
„Pamięć nie na sprzedaż” – nowa wystawa Archiwum IPN
.Instytut Pamięci Narodowej zaprasza na wystawę pt. „Pamięć nie na sprzedaż”, przygotowaną przez Archiwum IPN w ramach działań edukacyjnych i kampanii skierowanej przeciwko nielegalnemu obrotowi dokumentami historycznymi oraz artefaktami o szczególnym znaczeniu dla dziedzictwa narodowego.
Ekspozycja jest reakcją IPN na niepokojące przypadki komercjalizacji historii, w tym na niedawną aukcję w niemieckim domu aukcyjnym Felzmann Auction House w Neuss, gdzie wystawiono na sprzedaż pamiątki po więźniu niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego. W katalogu aukcyjnym znalazły się wówczas setki dokumentów związanych z systemem represji III Rzeszy Niemieckiej, w tym materiały o szczególnie wrażliwym charakterze, dotyczące losów ofiar i ich rodzin. Wydarzenie to spotkało się z ostrą reakcją wielu instytucji, w tym IPN, zajmujących się badaniem historii II wojny światowej, które podkreśliły niemoralny wymiar handlu tego typu świadectwami. Instytut stanowczo sprzeciwia się takim praktykom – pamięć nie jest towarem, pamięć nie jest na sprzedaż – i przypomina, że historia wymaga ochrony i odpowiedzialności, a nie komercyjnego wykorzystania.
Ekspozycja prezentuje unikatowe materiały archiwalne zgromadzone w ramach projektu Archiwum Pełne Pamięci – inicjatywy, dzięki której do zasobu IPN trafiają cenne dokumenty, fotografie i pamiątki przekazywane przez darczyńców z kraju i zagranicy. Każdy z tych obiektów stanowi fragment historii, który nie powinien być przedmiotem handlu, lecz wspólnym dobrem chronionym dla przyszłych pokoleń.
Na wystawie zobaczyć będzie można materiały dotyczące kluczowych doświadczeń Polaków w czasie II wojny światowej – od kampanii polskiej 1939 roku, przez losy żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych, zbrodnię katyńską, po dramat okupacji niemieckiej i sowieckiej, deportacje oraz życie na emigracji.
Wśród prezentowanych zbiorów znajdują się m.in. dokumenty rodzin Walkowskich i Sewerynów, materiały związane z gen. Stefanem Dembińskim oraz Janem Królikiewiczem – świadectwa osobistych losów wpisanych w wielką historię.
Czytaj więcej: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/przystanek-historia-pamiec-nie-na-sprzedaz-podcast/
PAP/ LW







