Jakie państwa w Radzie Pokoju?

Pierwsze posiedzenie Rady Pokoju, zainicjowanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa w celu zarządzania odbudową Strefy Gazy, odbędzie się w czwartek (19 lutego 2026 roku) w Waszyngtonie. Dotychczas udział swoich przedstawicieli potwierdziło około 20 państw, a zaproszenia wystosowano do około 60 krajów.

Pierwsze posiedzenie Rady Pokoju, zainicjowanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa w celu zarządzania odbudową Strefy Gazy, odbędzie się w czwartek (19 lutego 2026 roku) w Waszyngtonie. Dotychczas udział swoich przedstawicieli potwierdziło około 20 państw, a zaproszenia wystosowano do około 60 krajów.

Posiedzenie Rady Pokoju

.Na spotkaniu w Waszyngtonie zaplanowano dyskusję nad planem odbudowy Strefy Gazy oraz ujawnienie przez Trumpa szczegółów dotyczących programu pomocowego dla tego terytorium o wartości 5 mld dolarów. Obecność zapowiedziały reprezentowane na szczeblu głów państw: Indonezja (prezydent Prabowo Subianto), Rumunia (prezydent Nicusor Dan), Argentyna (prezydent Javier Milei), Uzbekistan (prezydent Szawkat Mirzijojew), Kazachstan (prezydent Kasym-Żomart Tokajew) oraz Wietnam (sekretarz generalny Komunistycznej Partii Wietnamu i prezydent To Lam). Pierwsze posiedzenie Rady Pokoju odbędzie się 19 lutego 2026 roku.

Na poziomie szefów rządów uczestniczyć będą: Pakistan (premier Shehbaz Sharif), Węgry (premier Viktor Orban), Kambodża (premier Hun Manet), Egipt (premier Mostafa Madbuli), Armenia (premier Nikol Paszynian) oraz Albania (premier Edi Rama).

Na szczeblu ministrów spraw zagranicznych obecność potwierdziły Turcja oraz Izrael. Bułgarię ma reprezentować sekretarz w ministerstwie spraw zagranicznych Iwan Najdenow.

W Radzie zabrakło politycznej reprezentacji Palestyny, co jest jedną z przyczyn, dla których niektóre państwa odrzuciły zaproszenie do udziału w inicjatywie. Część krajów potwierdziła obecność w charakterze obserwatorów. Włochy będzie reprezentował wicepremier i minister spraw zagranicznych Antonio Tajani, a Czechy i Słowację szefowie dyplomacji – odpowiednio Petr Macinka i Juraj Blanar.

Meksyk jako państwo-obserwatora reprezentować będzie ambasador tego kraju przy ONZ, Koreę Południową – wysłannik premiera i były ambasador w Egipcie, a Unię Europejską – komisarz ds. regionu śródziemnomorskiego Dubravka Szuica.

Oczekiwany, choć dotąd niepotwierdzony oficjalnie, jest również udział przedstawicieli: Jordanii, Kuwejtu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Omanu, Azerbejdżanu, Salwadoru, Paragwaju, Bahrajnu, Kosowa, Grecji, Cypru, Japonii oraz Kataru.

W składzie Rady Pokoju brak jest tradycyjnych sojuszników Stanów Zjednoczonych, m.in. Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Udziału odmówiły także m.in. Hiszpania, Austria, Polska, Islandia, Norwegia i Szwecja, a także Watykan oraz Australia i Nowa Zelandia.

W przypadku Kanady zaproszenie zostało wycofane przez Trumpa po krytycznych uwagach premiera Marka Carneya, wygłoszonych podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Chiny, Indie, Brazylia i Rosja potwierdziły otrzymanie zaproszeń, jednak dotąd nie podjęły decyzji o przystąpieniu.

Rada Pokoju to międzynarodowa instytucja powołana w celu nadzorowania drugiej fazy planu pokojowego Donalda Trumpa, obejmującej demilitaryzację i odbudowę Strefy Gazy. Trump pełni funkcję przewodniczącego i ma prawo mianowania członków Rady. Organ ten może powołać międzynarodowe siły stabilizacyjne, a według Trumpa mógłby w przyszłości zastąpić ONZ w regionie Bliskiego Wschodu.

Rada Pokoju, nowy model ładu międzynarodowego?

.W przyjętej Karcie Rady Pokoju zapisano model ładu międzynarodowego oparty na koncentracji decyzji, selektywnym członkostwie i uznaniowym mandacie przywództwa, który odchodzi od logiki uniwersalnych instytucji międzynarodowych, w których każdy z członków ma równe prawa na rzecz mechanizmu zaproszenia, finansowego progu i politycznej lojalności. Dokument nie tyle redefiniuje pojęcie pokoju, ile przesuwa ciężar jego ustanawiania z międzynarodowych instytucji i procedur na osoby, z norm na decyzje, z prawa na zarządzanie kryzysem. 

W tym sensie Rada Pokoju, po lekturze Karty Rady Pokoju jawi się nie jako alternatywa dla istniejącego już porządku międzynarodowego, lecz jako jego korekta dokonana w warunkach zmęczenia instytucjonalnego, w której skuteczność ma poprzedzać legitymację, a trwałość pokoju — zgodę na koncentrację władzy.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/czym-bedzie-rada-pokoju/

PAP/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 18 lutego 2026