Administracja Donalda Trumpa z uwagą obserwuje Francję po zabójstwie studenta przez lewicowe bojówki

chińskie wpływy

Amerykańska administracja poinformowała, że z wielką uwagą obserwuje reakcje Francji w związku ze śmiertelnym pobiciem studenta Quentina Deranque przez lewicowe bojówki. Jean-Noel Barrot, szef MSZ Francji, odniósł się do tego oświadczenia.

Amerykańskie władze bacznie obserwują reakcje Francji po śmiertelnym pobiciu studenta przez bojówki skrajnej lewicy

Amerykańskie Biuro Antyterrorystyczne Departamentu Stanu USA poinformowało na portalu X/Twitter, że „doniesienia, potwierdzone przez francuskiego ministra spraw wewnętrznych, że Quentin Deranque został zabity przez lewicowych bojowników, powinny niepokoić nas wszystkich”.

Amerykańska administracja stwierdziła też, że „radykalna lewica rośnie w siłę, a jej rola w śmierci Quentina Deranque’a pokazuje, jak duże zagrożenie stwarza dla bezpieczeństwa publicznego”. 

„Będziemy nadal monitorować sytuację i spodziewamy się, że sprawcy przemocy zostaną postawieni przed sądem” – poinformowała administracja amerykańska.

Sprowokowało to francuskiego ministra spraw zagranicznych do wydania ostrego oświadczenia w niedzielę 22 lutego 2026 r. Minister Jean-Noel Barrot zapowiedział, że Francja wezwie ambasadora USA Charlesa Kushnera.

Kim był Quentin Deranque?

Student Quentin Deranque (23 lata) został pobity 12 lutego 2026 r. w Lyonie przez zamaskowanych sprawców podczas bójki i dwa dni później zmarł.

Śmierć młodego Quentina Deranque’a wstrząsnęła Francją. Ten student-prawicowy aktywista, który niedawno powrócił do katolicyzmu, został pobity na śmierć w Lyonie przez członków Jeune Garde, z których co najmniej jeden jest współpracownikiem posła Raphaëla Arnaulta, notowanym przez policję za brutalne działania skrajnej lewicy.

Do starcia doszło w kontekście demonstracji prawicowej grupy kobiet Némésis, której działania polegają na potępianiu wzrostu przemocy wobec kobiet w środowiskach imigrantów spoza Europy. 14 lutego 2026 r. kobiety z Némésis protestowały przeciwko przybyciu proislamistycznej europosłanki LFI Rimy Hassan do wyższej szkoły politologii IEP w Lyonie. Doprowadziło to do starć między Jeune Garde, brutalnym ruchem antyfaszystowskim rozwiązanym w 2025 r., a prawicowymi nacjonalistycznymi aktywistami broniącymi kolektywu Némésis.

W trakcie zamieszek aktywiści skrajnej lewicy odizolowali i zaatakowali Quentina Deranque’a, 23-letniego studenta matematyki i działacza tożsamościowego, który nigdy nie występował w kartotekach policyjnych, powodując u niego poważne obrażenia głowy. Ofiara została przewieziona do szpitala, ale ostatecznie zmarła. Kilka dni później zidentyfikowano i aresztowano podejrzanych. Wśród nich znaleźli się wspomniani wyżej współpracownicy parlamentarni.

Debata polityczna wokół tego wydarzenia stała się gorąca. Prawica oskarża skrajną lewicę o stosowanie przemocy fizycznej i krycie przestępców. La France Insoumise Jean-Luc Mélenchona odpowiada, że nie jest już powiązana z Jeune Garde i że skrajna prawica również dopuszcza się agresji we Francji. W centrum krytyki znalazł się poseł Raphaël Arnault, który brał udział w tworzeniu Jeune Garde i był zamieszany w poprzednie ataki, co spowodowało, że znalazł się w kartotekach służb policyjnych. Jego dwaj współpracownicy parlamentarni, Jacques-Elie Favrot i Robin Chalendard, zamieszani w zabójstwo Quentina Deranque’a, zostali zawieszeni.

Prezydent Francji Emmanuel Macron zaapelował w sobotę o spokój, gdy ponad 3 tys. osób dołączyło do marszu w Lyonie, aby oddać hołd Quentinowi Deranque’owi.

Jean-Noel Barrot chce porozmawiać z Amerykanami

„Odrzucamy jakąkolwiek instrumentalizację tragedii, która pogrążyła francuską rodzinę w żałobie, dla celów politycznych” – powiedział mediom Jean-Noel Barrot.

Przyznał, że ma także inne tematy do omówienia z amerykańskim ambasadorem, w tym decyzję USA o nałożeniu sankcji na Thierry’ego Bretona, byłego komisarza UE odpowiedzialnego za nadzór nad mediami społecznościowymi, oraz Nicolasa Guillou, francuskiego sędziego Międzynarodowego Trybunału Karnego.

Francuskie MSZ nie podało, kiedy dojdzie do spotkania z przedstawicielem rządu USA.

PAP/AJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 22 lutego 2026