Jeśli ktoś ma ambicję pracy analitycznej musi czytać książki [Jakub JAKÓBOWSKI]

AI a myślenie analityczne

Sztuczna inteligencja może radykalnie usprawnić research, filtrowanie informacji i pracę z dużymi zbiorami danych, ale nie zastąpi zdolności do głębokiego myślenia analitycznego. Jak zaznacza Jakub Jakóbowski, jednym z najważniejszych sposobów rozwijania tej umiejętności pozostaje regularne czytanie książek i długich, wymagających tekstów.

Analityk musi nauczyć się skupienia

Jak pisze Jakub Jakóbowski na platformie X, doświadczenie zdobyte podczas dekady pracy w branży, zarządzania instytucją i prowadzenia licznych rekrutacji prowadzi go do jednoznacznego wniosku: osoby, które chcą zajmować się pracą analityczną, powinny czytać książki. W jego ocenie w epoce sztucznej inteligencji umiejętność długiego skupienia, strukturyzowania wiedzy i formułowania własnych tez staje się nie mniej, lecz jeszcze bardziej potrzebna.

„Moja refleksja, po dekadzie w branży, zarządzania instytucją, licznych rekrutacjach. I rada dla adeptów sztuki: jeśli ktoś ma ambicję pracy analitycznej musi czytać książki.

To nie tylko chodzi o treść niesioną przez książki, ale i umiejętność utrzymania uwagi na problemie, przebrnięcia przez duże partie wiedzy, strukturyzowania myśli i wywodu, formułowania tez, oddzierania ziaren od plew w internetowej „sieczce” za pomocą głębokiej wiedzy kontekstowej.

AI zmienia pracę, ale nie myślenie

AI całkowicie przeobraża pracę analityczną, z fantastycznymi efektami (głęboki research, sortowanie i filtrowanie 'sieczki’ informacyjnej). Ale tej umiejętności głębokiego analitycznego myślenia nie zastąpi. Choćby dlatego, że AI nie do całej wiedzy ma dostęp (AI czyta tylko to, co ludzkość spisała, a analityk zbiera wiedzę bezpośrednio ze świata, w rozmowach z ludźmi i z obserwacji), więc sztuczna inteligencja analitycznie nie złoży kompletnej całości. Dlatego to musi robić człowiek, wspierający się oczywiście mądrze na AI.

I nie chodzi tu o jakieś snobowanie, ale po prostu bez obcowania z dużymi tekstami (może to być książka, może to być raport na 100 str od deski do deski) moim zdaniem ta kluczowa umiejętność się nie wykształca, mózg się jej nie uczy, uwaga ucieka, a tezy i opinie stają się powierzchowne, jak powierzchowna jest twitterowa sieczka. I nie da się tego przykryć AI, bo AI też trzeba umieć zadaniować – a bez głębokiego myślenia analitycznego to się nie uda.

A więc – do książek ;-) Nie jest to łatwe w dzisiejszych czasach, ale trzeba się przemóc, schować telefon do pudełka i znaleźć czas na skupienie. Inaczej zostaje czytanie nagłówków w Internecie, a potem z ludźmi jak z AI, „garbage in, garbage out”.

PAP/NZ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 11 września 2026