Kanada z Danią zaczną tworzyć blok przeciw USA Donalda Trumpa?

Premier Mark Carney oświadczył, że Kanada będzie wspierać Danię i Grenlandię w obliczu napięć z USA po zapowiedziach prezydenta Donalda Trumpa o przejęciu wyspy. Donald Trump wcześniej wielokrotnie mówił o Kanadzie jako o „51. stanie USA”. Według mediów jego rząd wspiera też separatystów w jednej z kanadyjskich prowincji.
Postawa amerykańskiego rządu jest „prawdziwym wyzwaniem” dla mieszkańców Kanady
.Mark Carney powiedział, że Kanada będzie wspierać suwerenność i integralność terytorialną Danii, której autonomiczną częścią jest Grenlandia.
Po porwaniu przez amerykańskie oddziały przywódcy Wenezueli Nicoalasa Maduro, Donald Trump i jego współpracownicy wrócili też do wypowiedzi o przejęciu Grenlandii.
Centrowy dziennik „The Toronto Star” podsumował, że „przejęcie przez Donalda Trumpa Wenezueli jest ostrzeżeniem dla Kanady”.
Konserwatywna gazeta „The Globe and Mail” przypomniała, że wymowa ogłoszonej w listopadzie 2025 r. nowej amerykańskiej strategii bezpieczeństwa „dramatycznie” ogranicza suwerenność innych państw Zachodu, w tym Kanady. W komentarzu redakcja ostrzegła, że Kanada musi się przygotować na możliwość użycia przez USA siły militarnej.
Kanadyjczycy powinni być zaniepokojeni tym, że dla Donalda Trumpa przewaga siły jest wystarczającym argumentem, by narzucać swoją wole innym państwom – napisał w mediach społecznościowych były wicepremier Kanady Jean Charest.
Kanada staje wobec najtrudniejszej sytuacji od drugiej wojny światowej, a postawa amerykańskiego rządu jest „prawdziwym wyzwaniem” dla jej mieszkańców – skomentował w prasie były ambasador Kanady przy ONZ Bob Rae.
Wydarzenia w Wenezueli i komentarze Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii są odbierane w Kanadzie nie tylko w kontekście wcześniejszych wypowiedzi amerykańskiego prezydenta na temat tego państwa. Dla rządu federalnego w Ottawie to także problem wewnętrzny.
Premier Mark Carney będzie musiał zmierzyć się z separatystami wspieranymi przez Waszyngton
.Według doniesień mediów, separatyści, którzy chcą oderwać prowincję Alberta od Kanady, uzyskali wsparcie od administracji Donalda Trumpa.
Kiedy na przełomie roku zaakceptowany został w Albercie wniosek separatystów o zgodę na zbieranie podpisów pod petycją o referendum niepodległościowym, członek APP Jeff Rath wypowiadał się, że „amerykańska administracja jest bardzo podekscytowana sprawą niepodległości Alberty”.
W styczniu 2025 r., gdy groźby Donalda Trumpa wobec Kanady przybierały na sile, ówczesny premier Justin Trudeau komentował na X, że „nie ma nawet najmniejszego cienia szansy, by Kanada stała się częścią USA”.
Mark Carney swoje podejście określił w marcu ub.r., gdy przejmował przywództwo Partii Liberalnej, przed wygranymi kilka tygodni później wyborami. Powiedział wówczas, że Amerykanie chcą kanadyjskich dóbr naturalnych, wody i ziemi, ale nigdy ich nie dostaną.
Kanada jest jednym z państw arktycznych i związki z krajami Arktyki, w tym z Danią, są ważną częścią kanadyjskiej polityki zagranicznej.
Minister spraw zagranicznych Anita Anand poinformowała, że w najbliższych tygodniach weźmie udział w oficjalnym otwarciu kanadyjskiego konsulatu w Nuuk w Grenlandii.
Kanada ma lądową granicę z Grenlandią na niewielkiej bezludnej wyspie Hans między Grenlandią a kanadyjską wyspą Ellesmere. Granicę wytoczono w 2022 r. po blisko 50-letnim sporze określanym jako wojna o whisky, ponieważ przedstawiciele obu państw zostawiali na spornym terenie butelki z narodowymi trunkami.
Dlaczego mielibyśmy się z wami liczyć?
.Donald Trump mówi językiem zapomnianej klasycznej polityki. Takim językiem, jakim mogliby przemawiać królowie macedońscy – Filip czy Aleksander – do elit politycznych skłóconych ze sobą i upadających Aten, Teb, czy Sparty: Udowodnijcie w końcu, u licha, że w interesie imperium macedońskiego leży to, żebyśmy się musieli z wami naprawdę liczyć. Bo w przeciwnym razie, dlaczego mielibyśmy tak czynić? – pisze Jan ROKITA.
Muszę przyznać, że transkrypt wywiadu, jaki Dasza Burns przeprowadziła dla „Politico” z Donaldem Trumpem, jest bodaj najbardziej pasjonującym tekstem o polityce, z jakim miałem okazję zetknąć się ostatnimi czasy. Przesłuchałem ów wywiad na YouTubie, ale to mi nie wystarczyło, więc dwukrotnie czytałem potem transkrypt i jeszcze powracałem do co mocniejszych fragmentów.
W jakiejś mierze to zasługa zdolnej, a pochodzącej z Ukrainy dziennikarki, która nie przypadkiem jest szefem teamu czołowej niemieckiej gazety internetowej, akredytowanego przy Białym Domu. Masza Burns wie zatem, iż dobry wywiad z Trumpem zrobi tylko wtedy, gdy pozwoli mu swobodnie mówić, skakać po problemach, przerywać zadawane pytania i ciągnąć własne skojarzenia. W zasadzie ogranicza się do podsuwania mu wątków, a Trump chętnie wchodzi w konwencję osobistej, szczerej opowieści na podsunięty przez nią temat.
Do Maszy Burns mam – prawdę mówiąc – tylko jedną pretensję, że podsunęła Trumpowi sposób na poprowadzenie opowieści o wojnie na wschodzie Europy z perspektywy pozycji Ukrainy. Trump został więc popchnięty w stronę oceniania polityki Zełenskiego, a nie dostaliśmy w zasadzie niczego na temat tyleż kluczowy, co ciągle niezbyt jasny: tego, co Trump sądzi o polityce Putina? A dla Polaka to byłoby najciekawsze.
Ale i tak z tego wywiadu rysuje się wyraźna wizja świata politycznego Donalda Trumpa i to właśnie ów tekst czyni mimo wszystko fascynującym, nawet jeśli większość wątków podnoszonych przez prezydenta USA nie jest nowa. Nie jest przypadkiem, że w Europie wszyscy skupili się na tym, co Trump mówi o naszym kontynencie, a to nie tylko z racji wpisanego w nasze geny „eurocentryzmu”, ale również dlatego, że na ten akurat temat Trump mówi w sposób najbardziej nowatorski, a zarazem spójny. I widać przy tym, że myślenie o Europie („Wiesz, moje korzenie są w Europie”) jest dla Trumpa kluczowym punktem odniesienia dla jego rozumieniu świata, a fakt kryzysu czy wręcz upadku Europy determinuje całą dalszą jego diagnozę.
Europejscy przywódcy „nie radzą sobie, mówią za dużo i nic nie produkują”. Ale najważniejsza jest tu prognoza, iż „to, co dzieje się z Europą, jest straszne” z powodów (tak je nazwijmy) kulturowo-demograficznych: masowej migracji i przekleństwa politycznej poprawności przywódców. Miast rozwiązywać realne problemy, patrzą oni bowiem na rzeczywistość przez pryzmat własnych ideologicznych przesądów i dlatego w efekcie „nie wiedzą, co robić”. Europa utraciła zdolność rozwiązywania problemów, które narosły na naszym kontynencie: nie wie, jak skończyć wojnę na wschodzie, nie wie, jak pozbyć się milionowych rzesz przybyszów z Azji i Afryki, nie wie, jak pogodzić wysiłek militarny z kryzysem finansów, a generalnie nie wie, jak powrócić do niegdysiejszego globalnego znaczenia. Z emocjonalnych zdań, jakie wypowiada prezydent, jedno wynika tu niezbicie: Trump nie ma już wiary w to, że Europa może odzyskać siłę i witalność. Mówi nawet, że jeśli nowa, nadchodząca w Europie prawicowa elita władzy zerwie z panującymi dziś poprawnościowymi przesądami („ludzie, którzy przychodzą, mają zupełnie inną ideologię”), to i tak, na skutek tego, co już się stało, oni też nie okażą się mocniejsi. Konkluzja Trumpa brzmi złowieszczo: „Wiele z tych krajów nie będzie już krajami zdolnymi do życia… Europa może być zupełnie innym miejscem”.
Sam podzielam długofalowy pesymizm Donalda Trumpa co do przyszłości Europy, ale nie idzie mi o to, by argumentować w tę, czy tamtą stronę w kwestii zasadności tego rodzaju pesymizmu. Rzecz bowiem nie w tym, czy pesymizm Trumpa jest w pełni, czy też tylko częściowo uzasadniony, ale w tym, że przywódca Ameryki jest o czymś takim właśnie przekonany i z tego przekonania wyciąga wnioski kształtujące amerykańską politykę.
Fascynujący jest ten fragment rozmowy, który zaczyna się od diagnozy Trumpa, iż Europa „dochodzi do punktu, w którym nie da się tego naprawić”. I tak oto dalej rozwija się ów dialog, prostymi słowami opisujący stan geopolitycznej niepewności całego Zachodu:
Trump: Będą w pewnym momencie, i to jest bardzo blisko tego punktu…
Burns: A co to będzie oznaczać?
Trump: To będzie oznaczać, że nie będą już silnymi państwami albo…
Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/jan-rokita-wizja-swiata-politycznego-donalda-trumpa/
PAP/MB





